Zaobserwowane

Cytat:Czwórki zmyły się z linii przedwcześnie - ostatnie kursy zamiast jechać
do Stoczni jechały od razu do zajezdni. Jedynki szlajały się po całej
okolicy, jedną widziałem wracającą z Ludowej, inna zrobiła kółko po
wiadomym skręcie, by przepuścić piątkę.



Standard, niestety

Cytat:509+551 i 508+553 w ruchu.



Conajmniej od piatku

Cytat:Widziałem radiowóz z nowym (?) logiem ZDiTM - z napisu ZKM wycięto KM i
dodano DiTM i wyszło, to co wyszło ;)



Od wtorku. Polonezik z numerem (taborowym? :) 07

Cytat:Na Basenie Górniczym są już sygnalizatory dla autobusów, tylko na
pierwszych 3 peronach. Ciekawe, jak będzie wyjeżdżać C...



Swietne sa te sygnalizatory :)
Jakby ktos ich nie widzial, to maja 3 swiatla: od gory: krecha pozioma,
krecha pozioma czesciowo zamalowana (czyli 2 punkty po bokach) i krecha
pionowa :))

Cytat:L11 399 nie nawiedza już linii 62 - gdzież on teraz się podziewa (66?)



Mi sie wydaje, ze cos moglo mu sie stac, bo nie widzialem go od conajmniej
tygodnia

Cytat:Jechałem Volvem na 73 chyba ze 110 km/h :)



Nt. info jakie zamiescilem na KOMISie (Solidna firma):
Na os. Chemik #750 mial 9 minut spoznienia. Na Komuny Paryskiej juz tylko
2 - to chyba najlepiej obrazuje predkosc jazdy :))

 

Mieszkańcy os. Bukowo protestuja, czyli cos o 72

Cytat:| A przy okazji: nie wiem, czy 58 nie powinien również jeździć na Rodła,
| zamiast zbaczać na Firlika.

Nie z takim taborem :)
58 to była fajna rzecz, jako jedyny autobus skręcający ze Sczanieckiej w
Plater i odwrotnie. Przy 36 minutowej częstotliwości i kursowaniu tylko
w szczycie stracił zupełnie sens. A przecież od tamtej strony to także
jedyne bezpośrednie połączenie Gocławia z "górą".



58 jest po to aby dowiezdz ludzi ze Stoczni do osiedli na os. Ksiazat
Pomorskich, Bandurskiego, Rugianska i na Komuny Paryskiej.

Pzdr Marek Pawlukowicz

Statystyki - www.statystyki.marek.prv.pl
----------------------------
...jeżeli podjedzie M11, to nie będę miał oporów, bo się może okazać,
że nasz grill będzie najlepszą blachą w całym pojeździe.
(C) Remigiusz Grochowiak, luty 2002

Mieszkańcy os. Bukowo protestuja, czyli cos o 72

Cytat:| 58 jest po to aby dowiezdz ludzi ze Stoczni do osiedli na os. Ksiazat
| Pomorskich, Bandurskiego, Rugianska i na Komuny Paryskiej.

"Jest"? Chyba był!



No przeciez po to jezdzi, a to ze nikt nie korzysta to juz inna sprawa.

Cytat:W tej chwili bardziej on się przyda na Rodła, niż na
Firlika...



Kilka powodow czemu 58 nie pusci sie na Rodla:

1. Brak miejsca (juz teraz sie busy nie mieszcza)
2. Taniej jest pojechac 11 a potem 6, niz turlac sie 58 na okolo
3. Znajdz pieniadze.

Pzdr Marek Pawlukowicz

Statystyki - www.statystyki.marek.prv.pl
----------------------------
...jeżeli podjedzie M11, to nie będę miał oporów, bo się może okazać,
że nasz grill będzie najlepszą blachą w całym pojeździe.
(C) Remigiusz Grochowiak, luty 2002

"Kaszubski brzeg" na emeryturę

"Dylanie bobo". Miał ich trochę. np. metoda połówkowa łaczenia kadłubów "Stoczni im.Komuny Paryskiej", która w świecie nie zdała egzaminu celowości i ekonomii albo gięcie/kształtowanie blach przy pomocy łóż hydraulicznych, tez w tym zakladzie albo juz słynny ster rufowy, który doprowadził do zezłomowania ładny portowy holownik "Achilles" albo ten ster zrobiony na "Gwarku", który następny armator kazał złomować. Wpadek jest sporo!!! Słuchaj doświadczonych życiowo "dylanie bobo"!!!!!!!!!

 

K. O. Borchardt "Znaczy Kapitan"

Jako I oficer płynął tyż na Batorym (powrót z Anglii w '49); przeżył zatopienie "Piłsudskiego" i "Chrobrego".

Był jeszcze morotowiec "Sobieski" (przerobiony przez ZSRR na "Gruzję")

Borchardt pracował w latach pięćdziesiątych jako kapitan w Stoczni im. Komuny Paryskiej, wyprowadzając statki w rejsy próbne - ale jakie i ile - tego nie wiem

Niemcy vs. ZSRR

Cytat: Szacuneczek dla stopnia Przemas ale, albo nie masz pojęcie o czym piszesz, albo prowokujesz
W czym się owa technologiczna przewaga przejawiała?
Jakie rodzaje broni? Marynarka? Lotnictwo? Wojska lądowe?
A może broń rakietowa albo elektronika? Nowoczesne technologie produkcji? Globalna produkcja przemysłowa? Podaj jakiś przykład, który potwierdziłby technologiczną przewagę ZSRR nad Rajchem, poza
W-2 Może Komuna Paryska?


Jasne stary -myślę ze w kwestii Komuny Paryskiej i Stoczni Lenina masz całkowitą rację.
Jeśli pomyślisz troszkę i porównasz sobie dane technologiczne to wyjdzie ze w każdych praktycznie rodzajach sił zbrojnych przewaga leżała po stronie ZSRR. . W broni pancernej to nawet nie ma o czym dyskutować. Cały Wermacht z przedpotopowymi Pancer I liczył mniej czołgów niż T-34 i KW. Globalna produkcja wypada wprost zenujująco dla Niemców.
W 42 r Niemcy wyprodukowali ok 10 tys czołgów zaś ZSRR który tracił większośc obszarów przemysłowych 25 tys.
Może jedynie w marynarce Niemcy dysponowali nowocześniejszą flotą -ale w odniesieniu do pancerników. Przewaga w okrętach podwodnych była już po stronie radzieckiej i były to nowoczesne okręty
A że do fjurera i spóły gdzieś tak na początku 43 dotarło, że wojny spacerkiem nie wygrają, a gospodarę to trzeba wziąc za mordę, to już inna sprawa(my możemy się z tego tylko cieszyć). Na tym polu przyzwoite wyniki zaczęto osiągać dopiero w 44.
Z technologią to nie ma nic wpólnego.
myślę ze o tym ze wojny tej Niemcy nie mogą wygrać wiedział już po bitwie pod Moskwą.

Żółta łódź podwodna

byc może chodzi o eksponat w nowopowstałym Muzeum Nurkowania, podaję za prasą:

Podwodny domek - batyskaf „Meduza” - po remoncie stanął przy Muzeum Nurkowania w Warszawie. Batyskaf „Meduza I” powstał w roku 1967 z inicjatywy członków gdańskiego klubu „Posejdon” jako habitat - domek podwodny do długotrwałego przebywania pod wodą.

Była to polska odpowiedź na eksperymenty rozpoczęte w roku 1962 przez J. Cousteau. Zaprojektowana przez Antoniego Dębskiego i Aleksandra Lassaud, zbudowana została w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni.

W roku 1970 „Meduza” została przejęta przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Budownictwa Wodno-Inżynieryjnego „Hydrobudowa”, przebudowana (dodano pływaki i podniesiono kiosk) i od roku 1972 służyła jako podwodna kabina, spełniająca funkcje dzwonu nurkowego i kabiny dekompresyjnej, do prac geologicznych na dnie morza, głównie przy budowie Portu Północnego.

W latach 80. XX wieku „Meduza” utraciła atest PRS do prac na morzu i została przejęta przez Warszawski Klub Płetwonurków. Po remoncie wykonanym przez przedsiębiorstwo ZREW z Warszawy „Meduza” stanęła przy siedzibie klubu, która jest zarazem siedzibą Muzeum Nurkowania

ORP ISKRA (pierwsza)

Cytat: ... jasno dowiedziono, że Iskrę złomowano w Świnoujściu ...


Adamie, wielkie dzięki. Zapomniałem o tym wątku, a jak szukałem po Forum, to jakoś mi umknął.
A może jakaś fotka?

Co do gdyńskich basenów: mam niejasne wrażenie, że widziałem ją obok BK-5 (czyli GRYFA), naprzeciw Stoczni im. Komuny Paryskiej. Ale może jest to jakieś wspomnienie nabyte, a nie rzeczywiste?

dawne polskie statki

Cytat: Nie mogliby, bo zniknął też mój post w którym próbowałem na nie odpowiedzieć Dziiiwne...



Na moment się pojawił i zdążyłem przeczytać....

w nawiązaniu do tego co znikło....

"Liberciak" Kopalnia Kazimierz - według tego źródła:
http://www.mariners-l.co.uk/LibShipsM.html
Pod koniec emerytury nosił nazwę KOMUNA PARYSKA
Pothkan stwierdził (dzięki Pothkanie), że pod koniec istnienia jako magazyn pływający trafił do stoczni Gdyńskiej i otrzymał na burcie wielką nazwę stoczni.
A mi się nasuwa dalsze pytanie: czy po przekazaniu (? - przeholowaniu) na teren stoczni w dalszym ciągu był własnoscią ZPGda?

"Liberciak" "Kopalnia Zabrze" został skasowany w 1975 roku z przeznaczeniem na magazyn pływajacy. kiedy został przekazany do ZPGdy, gdzie otrzymał nazwe MP-ZPGdy-8? J. Piwowoński podaje iż 17.VI.1976 został przeholowany do Świnoujscia i słuzył pod oznaczeniem MP-8, czy takie zdarzenie miało miejsce?

w między czasie nasunęło mi się kolejnych kilka wątpliwosci i "białych plam":

Czy wiadomo kiedy przejęto drobnicowce: Pokój, Przyjaźń Narodów, Jednosć i Przyszłosć.

Czy znane są daty położenia stępki pod dziesięciotysięczniki: Janiek Krasicki, Ludwik Solski oraz Phenian?

Z góry dziekuję za wszelką pomoc, która uzupełni moją wiedzę...

dawne polskie statki

Cytat:
Pod koniec emerytury nosił nazwę KOMUNA PARYSKA
Pothkan stwierdził (dzięki Pothkanie), że pod koniec istnienia jako magazyn pływający trafił do stoczni Gdyńskiej i otrzymał na burcie wielką nazwę stoczni.


Nie stwierdziłem!

Tylko tak mniemam

ATHENIAN VENTURE

Okazuje się, że w wyniku tej eksplozji w Stoczni Północnej zginęło 35 ludzi: 7 bezpośrednio w wyniku wybuchu, dalszych 12 w szpitalu, a pozostali w ciagu pół roku wskutek efektów wypadku. Tak więc katastrofa była o wiele większa od sławnej KONOPNICKIEJ.
Wiekszość z ofiar to pracownicy "Malmoru". Niestety, ówczesny "Malmor" już nie istnieje; dokumenty być może są w AP.
Obiecywano mi kopię protokołu powypadkowego, ale właśnie dostałem maila, że w 2002 roku była kontrola i czyszczenie archiwum przez pracowników AP i wyrzucono wszystkie kserokopie - a mieli tylko kserokopię protokołu.
Na razie zaiteresowałem sprawą A. Goska z TV Gdansk. Może coś z tego się urodzi.

Przy okazji: w 1978 roku był podobny wypadek w Stoczi Komuny Paryskiej. Czy ktoś coś kojarzy? Czy ktoś wtedy zginął? Na jakim statku?

"Dzierzynski" lub "Feliks Dzierzynski"

DZIERŻYŃSKI – drobnicowiec, bohater głośnej akcji PRO, a w latach sześćdziesiątych był największym statkiem w PMH - większy od niego był tylko statek pasażerski BATORY. Jego budowę rozpoczęto 30.12.1939 w stoczni Burmeister & Wain w Kopenhadze (Dania) jako ADELAIDE STAR dla angielskiego armatora Blue Star Line. W listopadzie 1940 został przejęty przez Niemców okupujących Danię i przydzielony do Kriegsmarine. Ukończono go dopiero w 1943 jako SEEBURG; został statkiem-bazą 27 Flotylli Szkolnej U-bootów w Gdyni. Zatonął 4.12.1944 na minach 2 mile od Jastarni na głębokości ponad 30 m. W czerwcu 1951 PRO rozpoczęło prace nad podniesieniem wraku. Powiodło się to dopiero 6.06.1954; zniszczony statek prowizorycznie nazwany JASTARNIA i odholowano do Stoczni im. Komuny Paryskiej celem odbudowy. Wszedł 29.06.1957 do służby jako drobnicowiec DZIERŻYŃSKI; armatorem były PLO, ale statek wydzierżawiono do Chipolbroku. Podczas podróży powrotnej z Szanghaju do Gdyni zderzył się 17.09.1963 w rejonie Ushant z greckim statkiem FOULI; mimo uszkodzeń kontynuował podróż. Niestety – po prowizzorycznych naprawach wszedł 19.09.1963 na mieliznę na Skaldzie, a potem, gdy na skutek uderzenia w pirs została zalana maszynownia, osadzono go na mieliźnie w rejonie Lillo, gdzie wkrótce przełamał się w okolicach II ładowni. Statek uznano za stracony, skreślono z listy floty i sprzedano na złom.
Dane techniczne: pojemność 12 636 BRT, 7289 NRT; nośność: 12 812 t; wymiary: 169,0 x 21,4 x 9,0 m; 2 silniki spalinowe B&W, 14 600 KM; prędkość: 17 w.; pasażerowie: 12 miejsc; załoga: 67.

Małe statki PŻB

Pisząc o PMW zawsze obawiam się tematów mobilizacyjnych, które omijam szerokim łukiem. Jednak przy kabotażowcach PŻB nie mozna pominąć kwestii iz stanowiły one naturalne zaplecze mobilizacyjne PMW z okresu UW. Powód jest oczywity. Były stosunkowo małe i zawsze w kraju. Seria Nimf B564 zaprojektowana w Stoczni im. Komuny Paryskiej pod koniec lat 80. była pierwszą serią statków dla Polski zaprojektowanych zgodnie z rekomendacjami UW dla jednostek cywilnych. W projekcie była m.in. pełna filtrowentylacja, zabiegi specjalne dla załogi, zraszanie przeciwko broni ABC, noktowizyjne światła nawigacyjne itd. W bazie w Kołobrzegu miały byc składowane żurawie ładunkowe. Jak spojrzeć na jego plany to na pierwszy rzut oka widac nienaturalnie dużą nadbudówkę. Ostatecznie nie zamontowano tego wyposażenia (było juz to po UW) ale wiele takich kwiatków pozostało (np. sluzy wejściowe przez blok pryszniców załogi).
Wydaje mi się że trzecia i ostania Goplana II tez została odebrana przez PŻB. Z jednostki 4 i 5 zrezygnowano.

Małe statki PŻB

Cytat: Pisząc o PMW zawsze obawiam się tematów mobilizacyjnych, które omijam szerokim łukiem.

Cytat: Seria Nimf B564 zaprojektowana w Stoczni im. Komuny Paryskiej pod koniec lat 80. była pierwszą serią statków dla Polski zaprojektowanych zgodnie z rekomendacjami UW dla jednostek cywilnych. W projekcie była m.in. pełna filtrowentylacja, zabiegi specjalne dla załogi, zraszanie przeciwko broni ABC, noktowizyjne światła nawigacyjne itd. W bazie w Kołobrzegu miały byc składowane żurawie ładunkowe. Jak spojrzeć na jego plany to na pierwszy rzut oka widac nienaturalnie dużą nadbudówkę

Cytat: Wydaje mi się że trzecia i ostania Goplana II tez została odebrana przez PŻB.



Nie jestem pewnie, jak daleko sięgam pamięcią w PŻB były tylko da pierwsze. Ale też nie bardzo sięgam do początku lat 90 ;)
Muszę poszperać, ale jednak wydaje mi się, że w którymś Morzu było podane, że z Goplany II PŻB zrezygowała. Sam statek był jednak całkowicie ukończony przez Stocznię Gdynia, a na poprzedniej wersji ich strony internetowej były nawet zdjęcia tego statku w barwach PŻB.

Rybacką firmą kierował tramwajarz z Łodzi

Brawo kapitanie. to jest chyba dotychczas jedyna orawdziwa informacja o kadrach w tamtym czasie!
A lugrotrawlery były projektu prof.Doerffera, tak uwielbianego w komunizmie przez władze PRL-u, niby anty-komuniście!I on tez przyłozył swoja "rączkę" do upadku Stoczni Gdynia (dawniej im.Komuny Paryskiej).

Gdynia w czasach PRL

Kilka fotografii z Allegro, z opisu na odwrocie trawlera Foka:
Cytat:Na odwrocie maszynowy tekst o treści: „W stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni został spuszczony na wodę prototypowy trawler – zamrażalnia o nośności 1.300 ton, pierwszy specjalistyczny statek przystosowany do połowów i zamrażalnia ryb w klimacie tropikalnym. Zainaugurował on serię sześciu statków tego typu przeznaczonych dla szczecińskiego armatora „Odra” ze Świnoujścia. „Foka” jest pierwszym statkiem zwodowanym w br. w naszych stoczniach. Zadania tegoroczne przewidują zbudowanie łącznie 50 statków o nośności ponad 320 tysięcy ton. Na zdjęciu: statek w doku”. CAF ( Centralna Agencja Fotograficzna ) – fot. Uklejewski. Zdjęcie zrobiono 24.II.1964 r.

13 grudnia 1981.

Maras
Cytat:Jako pierwszy w domu stwierdziłem ,że nasz telewizor Ametyst chyba się zepsuł


My mieliśmy Wawel 2 w którym stwierdziłem to samo.
Miałem w domu paszport na wyjazd (luksus w tamtych czasach) do Niemiec w Sylwestra do pracy i musiałem go zwrócić.
Pracowałem na zapleczu stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni i 17 (chyba) grudnia nasza koleżanka została podstrzelona przez milicjantów w drodze do pracy. Na szczęście przeżyła.

PRL-owskie nazwy ulic

Cytat:Chodziło mi tylko o to, że na fali usuwania "komunistycznych" nazw dostało się jakby "z rozpędu" owym kosynierom za ich źle się kojarzący kolor


Podobnie jak Stoczni Komuny Paryskiej.

Niemcy vs. ZSRR

Cytat:Jasne stary -myślę ze w kwestii Komuny Paryskiej i Stoczni Lenina masz całkowitą rację.


Rewolucja Październikowa, Marat, Komuna Paryska(nazwy z okresu dws), okręty liniowe klasy Gangut. Trzon sowieckiej floty wojennej. Wybudowane przed Wielką wojną i już wtedy cokolwiek przestarzałe. Co do okrętów podwodnych. Fakt, był to jedyny aktyw czerwonej marynarki. Pisanie że wszystkie były nowoczesne to taka sama bzdura jak przewaga technologiczna ZSRR. Na ok. 180 okrętów podwodnych (Floty: Bałtycka, Czarnomorska, Północna, O. Sp.), względnie nowoczesna była co najwyżej połowa. Reszta to był poligon dla mechaników albo magazyn części zamiennych (budowa lata 20 i wcześniej). Sowieci do końca swego państwa wykazywali się patologiczną skłonnością do niezłomowania starych gratów.
Lotnictwo - zapraszam do odpowiedniego działu na tut. forum. Są tam osoby, które polemizowałyby na temat jakości ówczesnej czerwonej awiacji
Inne. Być może się zdziwisz ale globalna produkcja przemysłu ciężkiego była w Reichu blisko 2x większa (produkcja stali, wydobycie wegla itp). Właśnie bałagan w organizacji powodował, że miało to umiarkowane przełożenie na produkcję zbrojeniową. Pytanie pomocnicze - ile Rosjanie wyprodukowali w dws transporterów opancerzonych, ciężarówek, okrętów podwodnych, dużych okrętów nawodnych? O tym też nie należy zapominać, że Rosjanie właściwie skupili się tylko na tłuczeniu t-34. Resztę załatwiali za nich Alianci na Zachodzie.
Jakie doskonałe technologicznie (poza dobrym silnikiem) elementy miały sowieckie tanki? Odlewane kadłuby/wieże? Brak radia? Żałosną szybkostrzelność? A może archaiczne zawieszenia albo ciągle psujące się skrzynie biegów? :P Nie twierdzę bynajmniej, że Rosjanie mieli złe czołgi. Nic podobnego. :P Po prostu były, jakie były
A propos ilości. Wydaje mi się, że po prostu mylisz ilość z jakością. Czy Irak w 1991 r. też technologicznie górował nad USA? No bo czołgów bez wątpienia mieli tam więcej....
myślę ze o tym ze wojny tej Niemcy nie mogą wygrać wiedział już po bitwie pod Moskwą.

1939 - jednostki portowe

Druie wydanie książki o Stoczni Komuny Paryskiej ukazało się w 1990(?) roku.

ORP ISKRA (pierwsza)

Skąd w Basenie VII? Przecież to teren Stoczni im. Komuny Paryskiej... Zresztą Basen III też nie znajduje się na obszarze portu wojennego... Chyba że coś namieszane z numeracją?

ORP ISKRA (pierwsza)

Cytat: Co do gdyńskich basenów: mam niejasne wrażenie, że widziałem ją obok BK-5 (czyli GRYFA), naprzeciw Stoczni im. Komuny Paryskiej. Ale może jest to jakieś wspomnienie nabyte, a nie rzeczywiste?


No to byłby Basen VIII? Tam gdzie dziś stają fregaty?

Antoni Furtak

Antoni Furtak (ur. 12 czerwca 1944 w Chrząchówku, województwo lubelskie) – polski polityk, rolnik, działacz opozycji w czasach PRL, poseł na Sejm X i I kadencji.

Życiorys
Uczęszczał do Studium Ogólnomechanicznego w Gdyni, w latach 1965-1981 pracował w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni jako mechanik urządzeń kopiujących. Zgłosił kilkadziesiąt wniosków racjonalizatorskich, został wyróżniony odznakami "Zasłużony Pracownik Stoczni im. Komuny Paryskiej" i "Zasłużony Racjonalizator". Działał w radzie pracowniczej, w 1980 był jednym z organizatorów zakładowych struktur "Solidarności". Od 1981 związany także z "Solidarnością" Rolników Indywidualnych. Uniknął internowania po wprowadzeniu stanu wojennego ze względu na chorobę i pobyt w szpitalu. Stracił natomiast wkrótce pracę w stoczni. Ukończył wówczas Pomaturalne Studium Ogrodnicze w Pruszczu Gdańskim i przez dwa lata pracował jako kierownik działu sadów i szkółek w Zespole Szkół Rolniczych w Pruszczu Gdańskim. Po zwolnieniu z tego miejsca pracy zatrudnił się w rolnictwie, od 1985 prowadził własne gospodarstwo.

Od 1983 działał na rzecz reaktywowania struktur "Solidarności" Rolników Indywidualnych w województwie gdańskim, wchodził w skład podziemnych władz lokalnych i centralnych związku. W 1989 został wybrany na wiceprzewodniczącego rady krajowej NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych ds. organizacyjnych. W tym samym roku został posłem na Sejm kontraktowy z ramienia Komitetu Obywatelskiego (z Wejherowa), zasiadał w Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Był także członkiem prezydium Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Na jego apel do prezydium Sejmu napłynęło ponad 300 tys. podpisów pod wnioskiem o wstrzymanie budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

W 1991 był jednym z założycieli partii Polskie Stronnictwo Ludowe – Porozumienie Ludowe, wszedł do władz partii i został ponownie wybrany do Sejmu. Sprawował funkcję wiceprzewodniczącego Klubu Parlamentarnego Porozumienia Ludowego, przewodniczył sejmowej Komisji Rolnictwa. Po upływie kadencji w 1993 wycofał się z życia politycznego ze względu na stan zdrowia. Pozostaje na rencie.

Źródło: wikipedia.pl

WORD Szczecin - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Witam
Zdałam za pierwszym podejściem a egzamin nie był taki straszny jak mi sie wydawało.
Teoria - bezbłędnie (nie zdały 4 osoby).
Praktyka - wiadomo, pokazanie co pod maską, wymienienie i wlączenie wszystkich świateł. Miałam problem z ruszeniem na łuku, podniosłam sprzęgło , dodałam gazu i nic. Okazało się, że sprzęgło brało bardzo wysoko (twardo jak to woli ). Jak ruszyłam to cały stres opadł. Łuk poszedł gładko. Wzniesienie też.
A moja trasa przebiegała następująco:

wyjazd z WORD-a w Golisza - w prawo w Komuny Paryskiej - Wilcza- Sczaniecka - Cyryla i Metodego - Niemcewicza - Kadłubka - rondo Sybiraków - rondo Giedroycia - Piotra Skargi - Janosika - Wąska - z Wąskiej w którąś ulice w prawo skręcilam (Wielkopolska albo Niedziałkowskiego ) - potem w prawo w Jedności Narodowej - okrązenie pod Urzędem (Szymanowskiego) - i z powrotem w Jedności Narodowej - w lewo Niedziałkowskiego - w lewo w Wąską - w prawo w Felczaka, w prawo w Wyzwolenia - Lubomirskiego - w lewo w Staszica - zawracanie na rondzie Sybiraków - Staszica - Księżnej Salomei - w prawo w Matejki - w prawo w Malczewskiego - w prawo w Wyzwolenia - Ofiar Oświęcimia - prawo w Cyryla i Metodego - w lewo w Sczaniecką - za wiaduktem w prawo w Komuny Paryskiej - w lewo w Rugiańską (tu parkowanie prostopadłe przodem i zawracanie w wykorzystaniem infrastruktury) - spowrotem w lewo w Komuny Paryskiej - Golisza - WORD

Napisałam ta trasę bo sama przed egzaminem czytałam to forum i bardzo mi to pomogło.
Polecam książeczkę ze skrzyżowaniami w Szczecinie. Ja zamówiłam przez internet (nie pamiętam bo to w lipcu było - koszt chyba 15 zł, jest w niej 30 skrzyżowań rozrysowanych włącznie z rondami, widac jakie światła, kierunkowe czy zwykłe). Mi dużo pomogła. ("Skrzyżowania w Szczecinie" - Tomackiego)

Ktos chciałby przećwiczyć sobie trasy egzaminacyjne na kursie czy z kierowcą to myślę że warto Niebuszewo, okolice stoczni , Wały Chrobrego, okolice Urzędu Miejskiego, wszystkie ronda i place w Śródmieściu. Na pewno dużo łatwiej się jeździ znając te rejony.

Tymi studzienkami bym sie nie przejmowała. Jak patrzę jak przebiega oś jezdni. No chyba, że ktoś na pamięć jeździ i mu tak łatwiej.

I to na tyle

Pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminie No ja nie mogę sie juz doczekać aż będę śmigac własnym autkiem.

Ciekawe opinie o PPP

Cytat:LEWICA NIEPODLEGŁOŚCIOWA W PRL

(...)

POLSKA PARTIA PRACY - na przełomie października i listopada 1980 r. wśród czołowych działaczy związku zawodowego "Solidarność" rozpoczęła się dyskusja na temat powołania partii, mającej ukierunkować polityczną aktywność związku. Na początku 1981 r. z inicjatywą zaczęli występować aktywiści "Solidarności" powiązani z grupami opozycyjnymi. W maju 1981 r. podczas narady przedstawicieli NSZZ "Solidarność" - reprezentujących tzw. Sieć - rozpowszechniono dokument o nazwie Polska Partia Pracy - zarys możliwej struktury, podpisany przez Jerzego Milewskiego, ówczesnego doradcę KZ NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej. W zamierzeniu inspiratorów PPP miała być partią socjaldemokratyczną w opozycji do PZPR. Według założeń byłby to przedstawiciel interesów politycznych "Solidarności", stąd członkostwo w PPP było uwarunkowane przynależnością do "Solidarności" a struktura partii miała być zbieżna z regionalnym podziałem związku. Organizację PPP przewidywano oprzeć o regiony i wiodące zakłady pracy. Najwyższą władzę w PPP była Rada Krajowa z siedzibą w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, następnie Rada Regionalna, usytuowana w odpowiednim zakładzie pracy w regionie i Rada Fabryczna jako podstawowa komórka. Winny one ściśle współpracować z "Solidarnością". Powołanie PPP planowano po zakończeniu wyborów do władz związku na bazie Sieci, co miało pozwolić związkowi na wystawienie odrębnej listy kandydatów do Sejmu. Jednocześnie przewidywano, że w parlamencie tym, utworzonym zgodnie z nową ordynacją wyborczą, PPP będzie miała większość, co zepchnie PZPR do opozycji. Polska Partia Pracy wysuwała hasła socjaldemokratyczne i wykorzystując ewolucję sytuacji społeczno-gospodarczej w 1981 r., dążyła do podważenia kierowniczej roli PZPR I - w dalszej kolejności - do przejęcia władzy. Jesienią 1981 r. w dużych przedsiębiorstwach Warszawy, Katowic, Bielska-Białej, Gdańska, Krakowa, Szczecina, Torunia, Olsztyna, Częstochowy i Rzeszowa zaczęto w ścisłej tajemnicy prowadzić konkretne działania na rzecz utworzenia struktur organizacyjnych PPP. Koncepcje programowe partii były popularyzowane przy pomocy związkowej propagandy, między innymi biuletyn AS opublikował ramowy statut PPP i jej założenia programowe. Stan wojenny przerwał te działania.

To jacyś krewniacy obecnej partii, czy co
Aha, źródło podaję: tutaj

Koziol odbojowy na srodku trasy

Cytat:
Na razie nic na to nie poradzę, zbyt nisko jestem w hierarchii partyjnej...



Spokojnie Towarzyszu Sito, spokojnie. Daleko zajdziecie i zrobicie kariere w
swojej partii. Macie Towarzyszu doskonale kwalifikacje - ten agresywny jezyk
oraz demagogia przebijajaca z Waszych wywodow....
A teraz do meritum, bo widze, ze pociag "Bursztyn" (a chyba raczej fakt, ze nie
ma postoju w Damnicy) ciagle dziala na Towarzysza Sito jak czerwona plachta na
byka.

Cytat:Tak, jeśli utrzymanie tego pociągu (Bursztyna) musi wiązać się z pozbawieniem
mieszkańców Damnicy, Potegowa i innych miejscowości na trasie Słupsk -
Lębork dojazdu na 8 rano do Słupska do szkoły, to lepiej żeby tego bursztyna
nie było.



Po pierwsze:
Nikt nie kwestionuje potrzeby korekty rozkladu pociagu 1021. Pociag ten bedzie w
nowej edycji rozkladu zmieniony tak, by jego przyjazd do Slupska nastepowal
10-15 minut wczesniej. Taki wniosek PKP juz dawno otrzymalo z Urzedu
Marszalkowskiego.
I zeby nie bylo nieporozumien: tak naprawde to nie pociag "Bursztyn" powoduje
obecna godzine przyjazdu do Slupska, lecz pociag sezonowy 58501 Gdynia (a
wlasciwie Kielce) - Kolobrzeg. Jest juz wniosek Zakladu Przewozow w Gdyni
dotyczacy polaczenia tego pociagu z pociagiem 58503.

Po drugie:

Cytat:Kuknij w cegłę, i powiedz mi, o której mam z Damnicy pierwszy
pociąg do Gdyni



Obecnie sa to pociagi: bezposredni o 5:28 i o 6:47 z przesiadka w Wejherowie
Natomiast w czasach, ktore tow. A. Sito powinny byc szczegolnie bliskie (1984
rok) jezeli czlowiek z Damnicy chcial sie udac do Gdyni musial jechac o 7:13 do
Leborka (przyjazd 7:49). Tam nastepowala przesiadka na pociag do Wejherowa
(odjazd o 8:00, przyjazd 8:52). I juz tylko przesiadka na elektryczny o 9:01 i
jestesmy w Gdyni o godzinie 9:34. I bylo to jedyne polaczenie w godzinach
rannych.
Idealne polaczenie, prawda ? Prawie tak dobre jak to opisane w wywodzie pewnego
faceta z filmu Barei....

Cytat:I o której mam ostatni pociąg z Gdyni do Damnicy, a o której ze Słupska?



Z Gdyni o 22:04. I jest to za wczesnie, bo odjazd ten powinien byc przesuniety
na 22:30, tak by zapewnic skomunikowanie (do Slupska) z pociagu "Heweliusz" (p.
22:20) oraz zapewnic odwoz z pracy po II zmianie w Stoczni Gdynskiej (dla
czytelnikow o pogladach lewicowych: Komuny Paryskiej...). W 1984 roku jedyny
wieczorny dojazd z Trojmiasta do Damnicy byl o 20:05 z Wejherowa (na 22:15).

Ze Slupska o 21:00. Rok temu byla to 20:10 (wiec chyba teraz jest lepiej ?). Dla
porownania w 1984 roku ostatni pociag do Damnicy odjezdzal ze Slupska o 20:53 (i
stal pol godziny w Jezierzycach przepuszczajac pospieszny 81502 Szczecin -
Bialystok !!!).

Cytat:I jeśli to nie jest polityczne ustawianie rozkładów na dobry dojazd do
trójmiasta i zły do Słupska.




"solidaruchy", ktore tylko kombinuja, jak dokuczyc mieszkancom Slupska, a
szczegolnie Damnicy....

Cytat:No tak, przedstawicielowi władzy zabrakło argumentów na jego(hmm, jakiego by
tu delikatnego słowa użyć...)niekompetencję i brak wyobraźni...?



Aluzje zrozumialem. Marksistowskie sledztwo wykazalo niezbicie, ze jestem
niekompetentny. Ale juz niedlugo. Wyrazam nadzieje, ze "slupska zawierucha"
wywieje mnie z Urzedu i moje miejsce zajmie wybitny fachowiec z SLD.

Cytat:No a ja jestem zupełnie czerwony, i dobrze mi z tym, i nikt nie przedstawił
mi przekonujących dowodów na to, że czarni sa lepsi. I tyle.



Zeby nie bylo watpliwosci:  ja nie jestem ani czarny, ani czerwony. Staram sie
po prostu, w granicach moich mozliwosci, cos zrobic dla regionu. I nie zamierzam
obrazac sie z powodu inwektyw ze strony kogos, kto widzi swiat w barwach
czarno-czerwonych.
Ale ludzi poobrazac jest latwo. Dlatego ciekawe z kim Adam Sito bedzie uzdrawial
komunikacje na Pomorzu ?

Mimo wszystko pozdrawiam

A M

Ruszyl projekt atomowego lotniskowca dla FR

Cytat:Tym bardziej to świadczy że marynarka nie jest priorytetem po prostu...



Żebyś się skichał, odtworzenie potencjału choćby stoczniowego, zajmie dekady.
Stocznie ukraińskie, wraz ze wspierającym je zapleczem przemysłowym, budowano
w Rosji przez dziesięciolecia! A kadra?

Cytat:ALAMO  zobacz sobie na mapę i co aktulnie stabilizują (lub mogli by
stablizować) Rosjanie. Sorry ale choćbyś sie zesrał na morze Kaspijskie
Kuzniecowa nie przerzucisz :).



Ironia :) Doskonale wiesz, że kraj o aspiracjach Rosji _musi_ posiadac
zdolność do akcji ofensywnych na odległych teatrach. Po prostu.

Cytat:W porónwaniu z Rosyjską ? :)



Porównaj wskaźniki wzrostu gospodarczego, bezrobocia, udziału poszczególnych
gałezi w PKB, ba, nawet sam PKB liczony wg. siły nabywczej. Popatrz na
zadłużenie, najlepiej w przeliczeniu na mieszkańca. Ździwisz się.

Cytat:Choćby to że mój ojciec te technologie chcąc nie chcąc finasował te
technologie dzieki chociazb sprytnemu sytemowi drenażu dewiz zwanym dla
niepoznalki rublami transferowymi.... dewiz ktore ja dziś musze splacać
podczas gdy mój ojciec aby otrzymac parę cięzko zapracowanych groszy musi
się użerać z ZUSem. Przyznasz że to może trochę wk**** .



Owszem. Idź więc i daj w mordę Balcerowiczowi. Zadłużenie PRL, zredukowane
zresztą znacząco, było cieniem zadłużenia jakie mamy obecnie, przy założeniu,
że przez ostatnie 15 lat kolejne rządy i ekipy plują na dorobek PRL,
jednocześnie żyjąć ze sprzedazy zakładów przez ów PRL, i między innymi za owe
załużenie, wybudowanych.

Cytat:Rzadnej. Niestety przez lata kiedy mogło się cos u nas dużego samodzielnie
rozwinąc bylysmy bardzo fajną kolonia i poletkiem doświadczzalnym dla
róznych chorych idei ekonomicznych.



Nie obraź się, ale bredzisz.
W PRL prace B&R prowadzono, w porównaniu z obecna Polską, z bizantyjskim
rozmachem.
W oparciu o licencje i technologie, budowano cąle gałezie przemyśłu, który był
nota bene całkiem jak na swoje czasy nowoczesny. PRL był znaczącym się
eksporterem całego szeregu dóbr i towarów, w tym także wysoko przetworzonych,
do całej plejady krajów. Sprzedawlaiśmy sprzet budowlany, wojskowy,
technologie budowlane, sprzęt okrętowy i same statki, samochody, maszyny i
samoloty rolnicze, wysokoprzetworzone produkty chemiczne, itd, itp. Po 15
latach "transformacji" efekt jest taki, że polskie stocznie budują statki z
czeskiej stali, wkładają do nich niemieckie silniki, i wyposażają w
skandynawskie podsystemy. Ile czołgów sprzedała Rzeczpospolita od roku 1989?
Ile sprzedaliśmy smigłowców? Ile dźwigów? Ile polskie firmy zbudowały
kilometrów autostrad w Iraku, Libii, Syrii, Algierii? Jakie dobra przemysłowe
w Polsce powstają, i są przedmiotem POLSKIEJ myśli technicznej? Najbardziej
zaawansowany technicznie program rządowy Loara? Szwajcarskie działka na
posowieckim licencyjnym podwoziu, z białoruskim radarem, fransuckimi systemami
łaczności :)?

Cytat:Teraz nie dosyć że musimy spłacac (w
bardzo róznej formie) tamten okres,



Bzdura.
Z zadłużenia PRL, zreszta monstrualnie wydętego na skutek EMBARGA jakie
nałozono na PRL, po umowach z Klubem Paryskim i Amerykanami zostało około 10
mld $. W chwili obecnej, zadłużenie Polski, wewnętrzne i zewnętrzne, sięga
pewnie 60-70 mld$. Albo i lepiej - mówiąc otwarcie nie chce mi się szukać.

Cytat:to jeszcze sie okazał że pilka przeszła
do naprawdę dużych _międzynarodwych_ graczy.  A i tak śmiem twierdzić że w
porónwaniu z taka Rumunią ta bajka skończyła sie calkiem dobrze.



A w porównaniu z Etiopią - jeszcze lepiej :)
Polacy zawsze mieli, in gremio, problemy z pozycjonowaniem się.
Wyjątkowo zabawnie wychodzą np. kwiatki o tym, że gdyby nie ta podła, paskudna
komuna, to my bysmy byli jak Francja. Najmniej. Czyli BIEDNY kraj
środkowoeuropejski, który stracił w czasie wojny blisko 20% swojej ludności, w
tym w grupach szczególnie ciężkich do substytuowania było to % jeszcze więcej,
został "przemieszczony" na mapach, przez co musiał de facto ODTWARZAĆ
całościowo swój potencjał gospodarczy, albo zniszczony, albo niekompatybilny
(casus zjednoczenia Niemiec), wyglądąłby jak BOGATY kraj zachodnioeuropejski,
którego pozycja, potencjał, bogactwo itd przed IIWŚ były w zupęłnie INNEJ
LIDZE niż IIRP.

Cytat:Pozatym 15 lat to naprawdę trochę za mało czasu. Chocby dlatego że 10 lat to
dla technologi cala ogromna epoka.



Co czasami jest zaletą, a nie wadą. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że
polskie firmy bywają np. zinformatyzowane o klasę lepiej niż firmy w
Niemczech, ponieważ robiły to lat temu 2-3, a nie 15.
ALAMO

Jednostki LPŻ i LOK

Mało znanymi jednostkami pływającymi instytucji paramilitarnych są statki i motorówki Ligi Przyjaciół Żołnierza (LPŻ, od 13 listopada 1962 roku LOK – Liga Obrony Kraju). LPŻ miała w Jastarni swój Centralny Ośrodek Szkolenia Morskiego, gdzie na jednostkach Ligi szkolono kandydatów do służby w Marynarce Wojennej. Na początku lat sześćdziesiątych 20. wieku flota LPŻ składała się z około dwudziestu jednostek (nie licząc jachtów i łodzi):
1. Podhalanin (ex Jarl), jacht szkolny zbudowany dla Ligi na kadłubie kutra rybackiego typu B-12;
2. Mars (ex Krogulec), były trałowiec redowy MW projektu 253L, przekazany w 1958 roku;
3. Jowisz (ex Kormoran), były trałowiec redowy MW projektu 253L, przekazany w 1959 roku;
4. Jupiter (ex Kania), były trałowiec redowy MW projektu 253L, przekazany w 1959 roku;
5. Orion (ex Orlik), były trałowiec redowy MW projektu 253L, przekazany w 1959 roku;
6. Westerplatte (ex DP-55, ex Baca, ex Górnik), były dozorowiec WOP – kuter rybacki typu KG-177, przekazany w 1960 roku;
7. ? (ex KP-33, ex Kniewski, ex Ust-22/Koł-1?), były patrolowiec WOP – kuter rybacki typu KU-128 „Pomorze”, przekazany w 1959 roku;
8. ? (ex KP-34, ex Rutkowski, ex Gdy-156, ex WSG-47), były patrolowiec WOP – kuter rybacki typu KU-128 „Pomorze”, przekazany w 1959 roku;
9. ? (ex KP-61, ex Gda-40), były patrolowiec WOP – kuter rybacki typu KD-153, przekazany w 1959 roku;
10. ? (ex KP-62, ex Gda-30), były patrolowiec WOP – kuter rybacki typu KD-153, przekazany w 1959 roku;
11. ? (ex KP-1, ex 7 Listopada, ex Hel, ex Batory), były ścigacz Straży Granicznej i WOP, przekazany w 1957 roku;
12. ? (ex KP-2, ex Celnik 2, ex Skarbówka), była polska motorówka celna i WOP, przekazana w 1959 roku;
13. ? (ex KP-4, ex Marymont, ex M-5), była poniemiecka motorówka WOP, przekazana w 1959 roku;
14. ? (ex KP-9, ex Bożysława, ex M-29), była poniemiecka motorówka WOP, przekazana w 1957 roku;
15. ? (ex KP-10, ex M-22), była poniemiecka motorówka WOP, przekazana w 1956 roku;
16. ? (ex KP-19), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1956 roku;
17. ? (ex KP-20), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1960 roku;
18. ? (ex KP-21), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1959 roku;
19. ? (ex KP-23), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1959 roku;
20. ? (ex KP-66), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1957 roku;
21. ? (ex KP-67), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1959 roku;
22. ? (ex KP-68), była motorówka WOP typu L.C.P.L., przekazana w 1958 roku.

W 1964 roku WOP przekazał do LOK jeszcze jedną jednostkę, były dozorowiec WOP DP-86 (ex Leon, ex Tkacz), holownik zbudowany w Norwegii. Został nazwany Niedźwiedź, potem znalazł się w stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Czy coś wiadomo na temat dalszych losów tych statków i motorówek (oprócz Batorego)?
JB

WORD Szczecin - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Wyjazd z ośrodka, w lewo Golisza do komuny paryskiej
Tam w prawo pod górę na
znane skrzyżowanie. Lewy pas, niby wygląda na równe ale ręczny lub roboczy bo się może lekko toczyć w tył. W lewo w Wilczą (płyta kanalizacyjna z prawej strony drzwi), ustąpić tym z naprzeciwka.
Rada. Jedziesz 3 lub 4 na cyklu to lepiej nie pakuj się na skrzyżowanie bo zostaniesz na nim. Zostań tuż za pasami. Dużo eLek tam ćwiczy i one lubieją gasnąć przed nami
prosto, prosto, prosto, prosto aż na matejki/malczewskiego w prawo. Rada, Trzeba tam zjechać na prawo na utworzony pas ruchu, robimy to dopiero po przejechaniu tego wjazdu w Bazarową (gdyż jest to skrzyżowanie (20m, droga twarda) i egzaminator mógłby się przyczepić.
prosto przez Wyzwolenia, w lewo w Mazurską (uwaga na dzieciaki co nie patrzą na pasach)
przed cpn w prawo (uwaga na pieszych), i w prawo w Piłsudzkiego
Grunwaldzki, wiadomo, zawracanie
Porada. Ja to zrobiłem sobie tak, że z google earth przerysowałem całe rondo, zaznaczylęm sobie gdzie wjazd, gdzie pasy i na pamięć wiedziałem gdzie mam wystarczająco dużo miejsca na zmianę pasa.
Na środkowy zmieniłem za pocztą, na zew za fontannami.
plac Rodla – w lewo, zatrzymać się nawet przed tym nieużywanymi torami do skrętu
prosto Wyzwolenia zmienić na wysokości Dany pas ruchu w na ten środkowy, bo prawy skręca.
rondo leppera – pierwsza w prawo ( ? )
w lewo w Ofiar Oświęcimia, o jeździe na żółtym zapomnieć, bo tam szybko następuje zmiana cyklu
lewo w kadłubka, prosto tą uliczką z plyt, nie szaleć,wąsko
lewo do tego mini ronda, zawracanie, znowu asnyka (uwaga na dziury, omijać je,bo niektóre są seryjnie glębokie), lewo kadlubka.
Prawo w Orzeszkowej tuż przed mostem na światłach tych nowych, asnyka, orzeszkowej, asnyka (takie dwa kółka jak jest pętla 2 i 12, chyba coś źle musiało być, że mi powtórke zrobił tego miejsca), Boguchwały prosto, cyryla i w lewo w szczanieckiej, prawo w komuny (pamietac ostre wzniesienie, 2 bieg) tomaszowska, zawracanie na 3, w lewo, do rugiańskiej, stalmacha, willowa (uwaga ciasno tam, nawet dwie pandy się ledwo mieszczą), pod mostem na Tomaszowsiej, znowu komuny paryskiej, teraz w prawo, w prawo na golisza i do ośrodka.

Osobiście nie polecam jazdy na pamięć, jednak oplącilo się, nie brałem wcześniej żadnych dodatkowych jazd (za 1 wziąłem a i tak nei z mojej winy oblałem, poza tym wiem że umiem jeździć)

Poziom trudności określam jako – bardzo łatwy, no poza grunwaldzkim i skretem w lewo z cyryla na szczaniecką, zero wałów, zero urzedu miejskiego, stoczni to tylko tak troche, głównie niebuszewo, ale też bez udziwnień. Czas trwania, no chyba na styk było 40 minut gdy wjeżdżałem do ośrodka. piątek start 11oo-koniec tak 1135/40

Egzaminator spokojny, czepiał się nonstop że sprzęgła nie moge wyczuć, ale w mojej pandzie to sprzęgło brało na samiutkim końcu, lekko wdusić, nawet do końca nie trzeba było i możliwa zmiana biegu,. ale widać, że równy gościu. Widać, że gdyby mógł to pogadałby nawet.

Aha, i pamiętajcie o tym że za szlabanem (zaraz po wzniesieniu) jest ulica JEDNOKIERUNKOWA, która ma dwa NIEWYDZIELONE pasy ruchu, stojąc z kolesiem naliczyliśmy, uwaga 9 egzaminów które z prawego pasa robiły skręt w lewo. Jeden egzamin wyjeżdżał na długich - albo niemiec i z tyłu był tłumacz albo instruktor i tez nie widział niebieskiej kontrolki. Tak ku pamięci. I tam włączamy sie do ruchu.

Mam nadzieję, że komuś się przyda. Bo tak sobie teraz myślę, że na teorii powinny być chociaż 2 godziny poświecone na mapkę skrzyżowania i każdy resorakiem by pokazywał.
Nie że na tym programie na TV mówi A jedzie pierwszy a B ustępuje pojazdowi C.

Hel- wraki 25-26 sierpień 07- Fotki

Igor nie przesadził z opisami nurkowań... były wrażenia i pozostaną niezapomniane. Pierwszy się urwałem jeszcze w niedzielę zanim prawdziwi twardziele wypłyneli na kolejny rejs ku przygodzie ale zabrałem ze sobą worek wrażeń i doświadczeń których faktycznie nie zdobędzie się na innym miejscu nurkowym. Gratulacje dla Igora za organizację i porządek którego nie zabrakło podczas wyjazdu i samych nurkowań. Nurkowania na "szóstkę" z plusem. Imprezka na plaży natomiast okazała się strzałem w dziesiątke. Niestety... ze względów podyktowanych kolejnym dniem nurkowym oraz groźbą "zbyt długiej dekompresji" musieliśmy pozostawić plażowiczki o 2 w nocy same. Ehhh...
A nuraliśmy na ...

ORP Groźny - duży ścigacz okrętów podwodnych radzieckiego projektu 122bis (nazywanego BO - Bolszoj Ochotnik, w kodzie NATO Kronstadt), zbudowany w ZSRR. Razem z 7 innymi okrętami tego typu został wydzierżawiony przez Polskę od ZSRR. Wszedł do służby w Polskiej Marynarce Wojennej 15 grudnia 1957 roku. Pierwotnie nosił znak burtowy DS-48 (skrót od "duży ścigacz"), następnie "368". Wycofany ze służby między 1969 a 1970 r. Był pierwszym polskim okrętem o tej nazwie.

Wrak został zatopiony w pobliżu portu w Jastarni na pozycji 54°40'33,2" szer.N, 18°40'53,5"dług. E w celach szkoleniowych dla płetwonurków wojskowych.

...oraz...

ORP "Delfin" – polski trałowiec bazowy projektu 254M, o numerze burtowym 608.
Jego budowę w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni rozpoczęto w 1958 roku, natomiast rok później ukończoną jednostkę przekazano polskiej Marynarce Wojennej. Początkowo wszedł w skład dywizjonu trałowców w Helu, a w latach 60. XX wieku przeniesiono go do Świnoujścia i podporządkowano 12 dywizjonowi trałowców bazowych 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Został skreślony ze spisu floty w 1987 roku.

"Delfin" należał do serii dwunastu trałowców projektu 254 (według nomenklatury NATO: typ T-43), zbudowanych na licencji radzieckiej, w Polsce oznaczonych jako typ T-61. Był ósmym okrętem projektu 254M, który opracowano w Centralnym Biurze Konstrukcji Okrętowych nr 2 w Gdańsku, poprzez modernizację oryginalnego projektu 254K. Oprócz wyposażenia przeciwminowego, posiadał silne uzbrojenie przeciwlotnicze, a także możliwość wykrywania zanurzonych okrętów podwodnych przy pomocy podkadłubowej stacji hydrolokacyjnej typu Tamir-11. Wśród wyposażenia elektronicznego znajdował się radar nawigacyjny TRN-823 oraz urządzenie rozpoznania technicznego NIKIEL – zapytujące i CHROM – odpowiadające.

...a do tego wszystkiego urzekł mnie przepięknie zachowanym drewnianym kadłubem z odznaczającymi się wyraźnie białymi uszczelnieniami pomiedzy kolejnymi drewnianymi elementami. Kadłub drewniany w trałowcach min o ile mi wiadomo miał zapobiegać eksplozji min magnetycznych których zapalniki uruchamiał metalowy kadłub statku.

Wraki-Hel 25-26.08.2007

Marek... tego się nie da opisać... musisz tam kiedyś pojechać ..hehehehe..
A serio.. Igor nie przesadził z opisami nurkowań... były wrażenia i pozostaną niezapomniane. Pierwszy się urwałem jeszcze w niedzielę zanim prawdziwi twardziele wypłyneli na kolejny rejs ku przygodzie ale zabrałem ze sobą worek wrażeń i doświadczeń których faktycznie nie zdobędzie się na innym miejscu nurkowym. Gratulacje dla Igora za organizację i porządek którego nie zabrakło podczas wyjazdu i samych nurkowań. Nurkowania na "szóstkę" z plusem. Imprezka na plaży natomiast okazała się strzałem w dziesiątke. Niestety... ze względów podyktowanych kolejnym dniem nurkowym oraz groźbą "zbyt długiej dekompresji" musieliśmy pozostawić plażowiczki o 2 w nocy same. Ehhh...
A nuraliśmy na ...

ORP Groźny - duży ścigacz okrętów podwodnych radzieckiego projektu 122bis (nazywanego BO - Bolszoj Ochotnik, w kodzie NATO Kronstadt), zbudowany w ZSRR. Razem z 7 innymi okrętami tego typu został wydzierżawiony przez Polskę od ZSRR. Wszedł do służby w Polskiej Marynarce Wojennej 15 grudnia 1957 roku. Pierwotnie nosił znak burtowy DS-48 (skrót od "duży ścigacz"), następnie "368". Wycofany ze służby między 1969 a 1970 r. Był pierwszym polskim okrętem o tej nazwie.

Wrak został zatopiony w pobliżu portu w Jastarni na pozycji 54°40'33,2" szer.N, 18°40'53,5"dług. E w celach szkoleniowych dla płetwonurków wojskowych.

...oraz...

ORP "Delfin" – polski trałowiec bazowy projektu 254M, o numerze burtowym 608.
Jego budowę w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni rozpoczęto w 1958 roku, natomiast rok później ukończoną jednostkę przekazano polskiej Marynarce Wojennej. Początkowo wszedł w skład dywizjonu trałowców w Helu, a w latach 60. XX wieku przeniesiono go do Świnoujścia i podporządkowano 12 dywizjonowi trałowców bazowych 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Został skreślony ze spisu floty w 1987 roku.

"Delfin" należał do serii dwunastu trałowców projektu 254 (według nomenklatury NATO: typ T-43), zbudowanych na licencji radzieckiej, w Polsce oznaczonych jako typ T-61. Był ósmym okrętem projektu 254M, który opracowano w Centralnym Biurze Konstrukcji Okrętowych nr 2 w Gdańsku, poprzez modernizację oryginalnego projektu 254K. Oprócz wyposażenia przeciwminowego, posiadał silne uzbrojenie przeciwlotnicze, a także możliwość wykrywania zanurzonych okrętów podwodnych przy pomocy podkadłubowej stacji hydrolokacyjnej typu Tamir-11. Wśród wyposażenia elektronicznego znajdował się radar nawigacyjny TRN-823 oraz urządzenie rozpoznania technicznego NIKIEL – zapytujące i CHROM – odpowiadające.

...a do tego wszystkiego urzekł mnie przepięknie zachowanym drewnianym kadłubem z odznaczającymi się wyraźnie białymi uszczeknieniami pomiedzy kolejnymi drewnianymi elementami. Kadłub drewniany w trałowcach min o ile mi wiadomo miał zapobiegać eksplozji min magnetycznych których zapalniki uruchamiał metalowy kadłub statku.