Protest związkowców w obronie pociągów

Cytat:Protest związkowców w obronie pociągów

 http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3274223.html

Kolejarska "Solidarność" pikietowała w poniedziałek w Tarnowskich
Górach. Związkowcy domagali się m.in. przywrócenia zlikwidowanych
połączeń. Ich zdaniem z rozkładu jazdy wykreślono pociągi, na które
wciąż jest olbrzymie zapotrzebowanie.

- Od samych pasażerów wiemy, że takie połączenia są bardzo potrzebne -
mówi Ryszard Lach, przewodniczący związku.



Obudzili się - z ręką w nocniku. Czyżby zapowiadały się cięcia etatów na
zawieszonych liniach?

Cytat:Pismo protestacyjne w tej sprawie związkowcy wręczyli staroście
tarnogórskiemu. Wnioskowali w nim również, by Państwowa Inspekcja Pracy
sprawdziła prywatnych przewoźników towarowych.



Hmm. Konkurencja przeszkadza?

Cytat:Wcześniej protestujący podpalili umieszczone na ulicy opony,
interweniowała straż pożarna. Demonstrację zakończyła pomyłka jednego
ze związkowców - celując workiem z cementem pomylił kierunki i zamiast
w budynek starostwa trafił w grupę wspierających kolejarzy
pielęgniarek.



No tak. Potrafią tylko się awanturować. Żadnej kultury. Najlepiej
zawalczyć o swoje "siłom". Co za bałwan. Szkoda pielęgniarki...

K.

 

Protest związkowców w obronie pociągów

Cytat:Kolejarska "Solidarność" pikietowała w poniedziałek w Tarnowskich Górach.
<ciach
Wcześniej protestujący
podpalili umieszczone na ulicy opony, interweniowała straż pożarna.



Kupta se jeszcze chłopaki styropian i urządźcie głodówkę, na pewno wam się
przyda ;-P

Cytat:Demonstrację zakończyła pomyłka jednego ze związkowców - celując workiem z
cementem pomylił kierunki i zamiast w budynek starostwa trafił w grupę
wspierających kolejarzy pielęgniarek.



To była niewątpliwie demonstracja związkowego "betonu" :-)))
Jagular

Kradzieże węgla w Śląskiej DOKP

Cytat:funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z oddziału śląskiego zatrzymali na
gorącym uczynku 845 złodziei węgla.
[...]

zresztą szybko wypuszczani, bo otwarcie wagonu to wybryk chuligański o
niskiej szkodliwości.



No to po co to całe zamieszanie? Mobilizacje sokistów, policji, artykuły
w prasie, przecież to tylko _wybryki_chuligańskie_o_niskiej_szkodliwości_!
Cholera, ten nasz kraj naprawdę na głowie stoi...

Cytat:Tylko w tym roku w okolicach Tarnowskich Gór obrabowano 501 węglarek za
kwotę 1,6 mln zł. W okolicach Jaworzna skradziono węgiel z 533 węglarek za
1,7 mln zł. W okolicach Rybnika złodzieje wysypali węgiel z 658 węglarek
za
kwotę 2,1 mln zł.



1,6+1,7+2,1 = 5,4 mln.
Już ktoś zwracał na to uwagę - na ten rok to daje 600 tys. zł miesięcznie,
czyli można zatrudnić np. 200 ludzi kosztujących 3000 zł/m-c. To chyba
nie jest mało.
Ale po co, przecież to tylko _wybryki_chuligańskie_o_niskiej_szkodliwości_!

Pozdrawiam przerażony działaniem prawa w Polsce,
Grzegorz Kapusta

Straz

Cytat:| Jeżeli napis w układzie 000x00 gdzie 0cyfry x litera to potwierdzam nowe
| numery operacyjne pojazdów straży.

tak wlasnie- ale co one oznaczają?
bulon



Pierwsze 3 cyfry odpowiadają za jednostkę ( Komenda, JRG, OSP, itp. w ramach
jednego powiatu)
Litera to województwo, zaś kolejne 2 cyfry, to numer taktyczny w ramach
jednostki.

A co innego to numery operacyjne, te związane są z kryptonimami w służbach.

Teoretycznie od Nowego Roku wszystkie służby miały mieć nowe kryptonimy w
zintegrowanej sieci ratowniczej
na razie strażacy mają... są one w układzie XX YYY-YY gdzie XX (np. na
Śląsku SF) to symbol województwa lub podregionu, YYY, numer jednostki, zaś
YY to numer operacyjny, zgodnie z podziałem bojowym

01 komendant
02 zastępca
00 punkt alarmowania (PA, PSK, CPR, WSKR, etc.)
10 najczęściej oficer operacyjny,

ale także ekscesy tego typu....
każda drabina ma numer operacyjny 33
np. SF 632-33 to byłaby drabina w JRG Tarnowskie Góry

Tomek :)

--------------r-e-k-l-a-m-a-----------------

Super tanie kwatery narciarskie.
Od 300 zł/osoba/tydzień
http://wycieczki.onet.pl

 

Dzisiejszy dzień

Właśnie kończymy projekt strony internetowej Komendy Powiatowej PSP w
Tarnowskich Górach.
W tutejszej Komendzie działają dwie JRG, grupa ratownictwa wysokościowego,
ratownicy wodni, etc.
To tu powstał pierwszy w województwie śląskim CPR...
Na terenie powiatu mieszka ok. 100 tyś ludzi... Strona internetowa PSP
powinna być na poziomie...

I tu pojawia się moje pytanie... Czego wy jako ratownicy i/lub zwykli
śmiertelnicy szukacie na stronie KP PSP. Co waszym zdaniem może się tam
znaleźć... Jeśli chodzi o dokumenty strażackie nieobjęte klauzulami możemy
wstawić wszystko co tylko będzie budziło zainteresowanie, ale np. powiedzcie
czy waszym zdaniem tekst ustaw o PSP, KSRG, KSR, PRM etc powinny być ??

Czy ma być dużo zdjęć sprzętu, czy może więcej zdjęć z akcji, czy teksty
dotyczące sprzętu powinny być szczegółowe, czy tylko wzmiank

Czy waszym zdaniem powinna na stronie pojawiać się codzienna informacja ze
służby.. ????

obecnie wersja testowa znajduje się pod adresem http://psn.straz.tgory.pl

jest to wersja nieoficjalna !!! no i nie ma na niej zdjęć (w ogóle) i

Za odpowiedź bedę ogromnie wdzięczny

Pozdrawiam...

Tomasz Nycz
dziś webmaster, a na codzień
d-ca GRS OSP Kuźnia Raciborska

PKP a telefon alarmowy


Cytat:

| W Gdansku z kazdego telefonu kolejowego mozna zadzwonic na 997 998 i 999

A w Skierniewicach to se ne da. Jak zablokowane wyjscie to nawet Policje
wzywasz przez 1111.



Nie wiem jak to teraz wygląda, ale niegdyś prawie wszędzie straż pożarna
miała telefony kolejowe. Np. w Bytomiu ma do dziś, z tym, że jak na
niego zadzwoniłem, to się oficer dyżurny troszkę zdziwił twierdząc, że
nawet sobie nie przypomina kiedy ostatnio ktoś na ten nr dzwonił.

Policja w miejscowościach z większymi stacjami też przeważnie miewała
telefony kolejowe - np. bytomska, choć już teraz nie ma. Dzwonie w ten
sposób, że wybieram nr kolejowy komendy w Tarnowskich Górach, a oni
łączą mnie z Bytomiem i jest OK :)

Paweł Niemczuk, GKW

Czy mozliwe jest ...

Cytat:Czy mozliwe jest zarejestrowanie auta sprowadzonedo z kraju o ruchu lewostt.
tzn auta kzore ma kierownice po niewlasciwej jak na warunki Polskie stronie.
Jakis przepis kodeksu drogowego moze cos z innego kodeksu wyraznie zabrania.
Auto zakladamy nic specjalnego niech bedzie 1-3 letni Opel Astra.



Niewiem jak to się ma do przepisów ale w Tarnowskich Górach
parę lat temu straż miejska jeżdziła Polonezem który miał kierownicę
z prawej strony.
DAN

GIEŁDA -Gliwice

Cytat:Jak dojechaś do giełdy w Gliwicach jadąc od Tarnowskich Gór?



    Nie wiem czy jest to najkrotsza droga ale napewno dojedziesz do Sosnicy
(gieldy)
Jadac z TG Tarnogorska jedziesz az do jej konca, dojedziesz do wiaduktu pod
ktorym skrecasz w prawo (s.swietlne) jedziesz odcinek prosto z lekkim lukiem
na prawo (ul Piwna) i kolo pubu stary browar (jest po prawej) odbijasz na
lewo (nie zaraz
pierwsza ulica bo tam jest zakaz i przystanek MPK) tylko ta 10-15m dalej.
Nastepnie stoisz (lub nie) na swiatlach i jedziesz prosto. Wjezdzasz w ulice
1 Maja trzymaj sie lewego pasa, przejezdzasz mostek z klodnica i na
pierwszych swiatlach lecisz na lewo (na wprost bedziesz mial hotel QUBUS)
jestes na Strzody, lecisz prosto dojezdzasz do swiatel kolo kina X i dalejj
prosto, mijasz po lewej straz pozarna i polibude po prawej (ul . Akademicka)
potem masz lekki luk w prawo lecisz po luku , dojezdzasz do skrzyzowania i
na nim skrecasz w lewo i potem caly czas prosto i dojedziesz do Sosnicy,

Pozdrawiam
Krzys

GIEŁDA -Gliwice

Cytat:

| Jak dojechaś do giełdy w Gliwicach jadąc od Tarnowskich Gór?

    Nie wiem czy jest to najkrotsza droga ale napewno dojedziesz do Sosnicy
(gieldy)
Jadac z TG Tarnogorska jedziesz az do jej konca, dojedziesz do wiaduktu pod
ktorym skrecasz w prawo (s.swietlne) jedziesz odcinek prosto z lekkim lukiem
na prawo (ul Piwna) i kolo pubu stary browar (jest po prawej) odbijasz na
lewo (nie zaraz
pierwsza ulica bo tam jest zakaz i przystanek MPK) tylko ta 10-15m dalej.
Nastepnie stoisz (lub nie) na swiatlach i jedziesz prosto. Wjezdzasz w ulice
1 Maja trzymaj sie lewego pasa, przejezdzasz mostek z klodnica i na
pierwszych swiatlach lecisz na lewo (na wprost bedziesz mial hotel QUBUS)
jestes na Strzody, lecisz prosto dojezdzasz do swiatel kolo kina X i dalejj
prosto, mijasz po lewej straz pozarna i polibude po prawej (ul . Akademicka)
potem masz lekki luk w prawo lecisz po luku , dojezdzasz do skrzyzowania i
na nim skrecasz w lewo i potem caly czas prosto i dojedziesz do Sosnicy,

Pozdrawiam
Krzys



Dzięki
DAN

wyjazd do aqua parku

OSP Pietna organizuje wyjazd do aqua parku, jak by był ktoś chętny to prosze dać znać, wyjazd miał by sie odbyć prawdopodobnie 16 marca (niedziela)

oficjalny komunikat:

Cytat:Ochotnicza Straż Pożarna w Pietnej informuje wszystkich zainteresowanych, że organizowany będzie wyjazd do Parku Wodnego w Tarnowskich Górach.
Koszt wyjazdu 40 zł ( przejazd , 3 godzinny pobyt ).
Zapisy oraz więcej informacji można uzyskać u naczelnika OSP Pietna Łukasza Stokłosa - lukasz.pietna@neostrada.pl

więcej informacji o parku wodnym na stronie: www.parkwodny.com.pl



zapraszam

Zezwolenie na posiadanie rottweilera

w tarnowskich górach i okolicy też trzeba nawet mixa rejestrować wpisuje się dane własciciela oraz psa wpłacasz 70zł i gotowe pytają tylko czy teren zabezpieczony pies musi być w kagańcu bo straż z pomocą nieocenionych dewotek które znają datę i godzinę wyjscia psa bez kagańca wlepia mandaty a za brak pozwolenia straszy kwotą 5000tyś kary

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

Dnia 30.12.2005 nasza jednostka interweniowała 2 razy akcje dotyczyły odcholowania samochodów ciężarowych z śliskiej nawierzchni i tak nasz Magirus bez wysiłku wyciągnoł
4 ciągniki siodłowe z naczepną
1 autobus przegubowy komunikacji miejskiej
1 samochod osobowy z lawetą na której znajdował sie 2gi samochód
1 samochód Policji
I tu wielka pochwała dla tych któży wymyśleli napęd 4x4 jak również blokady mostów.

Ponadto w woj.Śląskim straż interweniowała 143 razy w tym:
pomagała karetką pogotowie dotrzeć do cele do osób poszkodowanych w tym 2 interwencje wymagały szczególnej uwagi, tj.:
w 1-szym przypadku lekarz przesiadł sie do samochody straży pożarnej która go przetransportowała do poszkodowanego to było w kżyrzówkach powiat żywiecki.
2-gi w Raciborzu strażacy przetransportowali poszkodowaną do karetki znajdującej sie kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.
W Tarnowskich Górach strażacy interweniowali w supermarkecie TESCO działania polegały na odśnieżeniu powierzchni dachu tj 1000m2 w szczegołności klap dymowych
W Zabrzu strażacy usówali śnieg z dachu szpitala ktory powodował podmakanie górnych pomieszczeń szpitala Dodatkowo samochody wyposażone w zaczepy do pługów odśnieżały drogi.

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

W wyniku zalegającego śniegu na dachu budynku nastąpiło zawalenie się konstrukcji dachowej z dachem na poddasze – Brak poszkodowanych. Działania jednostek straży pożarnej polegały na przeszukaniu rumowiska i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego budynek został wyłączony z użytkowania (właściciel przebywa za granicą). Straty oszacowano na ok.30 tyś.zł
W akcji brali udział 3/8 PSP Tarnowskie Góry (srt VW,GBAM Renault SOp Polonez)
1/4 SRt OSP Wieszowa Jelcz
1/6 GCBA OSP Świętoszowice Tatra
1/6 SRt OSP Czekanów Mercedes
4/10 Policja
1/3 Pogotowie
2/6 inne

PLAKATY - INFO!! Pomóż w promocji koncertu Iron Maiden!!

Cytat:a mam jeszcze takie pytanko, może głupie, ale nie rozklejałem nigdy plakatów, więc nie wiem
chodzi o to, czy jakieś barany w rodzaju straży miejskiej się nie czepiają o zaklejanie miasta 'bez zezwolenia'?? liczę że nie



Postaram się tego dowiedzieć...
Dodatkowo sprawcie sobie jakiś porządny klej, żeby plakaty nie odpadały... Myślę, że to symboliczny wydatek, który na pewno się opłaci. Kto wie czy rzeczywiście nie zorganizujemy konkursu na najlepiej oplakatowane miasto.

Potrzebuję jeszcze adresów na jakie mają iść plakaty do:

- WROCŁAW
- LUBLIN
- GÓRNY ŚLĄSK (ale nie Katowice - bardziej Bytom, Tarnowskie Góry, Zabrze, Tychy, Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec itp.)
- POZNAŃ
- GDAŃSK
- KRAKÓW
- TORUŃ/BYDGOSZCZ

Piszcie do mnie na priv lub wickerman@interia.pl ! Załączcie swój nick.

Pożar Smigłowca

2008-02-17
Godz.14.06.Zbrosławice /pow.tarnogórski
Podczas rozruchu śmigłowca doszło do awarii układu hydrauliczno – elektrycznego, co spowodowało jego przewrócenie i zapalenie się. Właściciel i mechanik, którzy w chwili wywrócenia przebywali wewnątrz, zdążyli opuścić śmigłowiec. Działania zastępów straży pożarnej polegały na podaniu prądów piany na palący się śmigłowiec i prądu wody na palącą się łąkę /3 ary/.
Na miejsce zdarzenia przybył Komendant Powiatowy PSP w Tarnowskich Górach i grupa dochodzeniowa KP Policji w Tarnowskich Górach.W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział 6 zastępów straży pożarnej /w tym 2 OSP/,Policja. Działania zakończono o godz.15.40.

Przyłączenie Szałszy do Gliwic

Jako mieszkanka Szałszy, która nadal czuje się 100% gliwiczanką proszę Was o wsparcie Jakiś czas temu od mieszkańców Szałszy wyszła petycja o przyłączenie naszej części Szałszy (która znajduje się ok. 50 m od tablicy koniec Gliwic) do Gliwic. Z wielu względów:
* nasza "władza" znajduje się w Tarnowskich Górach i Zbrosławicach, więc zamiast pojechać 5 km do Urzędu gliwickiego, jedziemy ok 15 km do Tarnowskich Gór
* w związku z tym, że jesteśmy dalej od "władzy", wogóle się nami nie interesują - nie robią dróg, oświetlenia, kanalizacji itp.
* karetki, straż pożarna i inne służby ratownicze dojeżdżają do nas z Tarnowskich Gór - a więc znowu, możemy umrzeć czy się spalić niż ktoś do nas dotrze

Dodam, że prezydent Frankiewicz bardzo szybko udzielił odpowiedzi, że chciałby przyłączenia Szałszy do Gliwic.
Zrobiona była u nas ankieta, ile osób jest za takim przyłączeniem (było to na terenie całej Szałszy, a nie tylko naszego osiedla, które od tzw "starej Szałszy" jest oddalone trochę) i nasze dwa osiedla (nowe osiedla, w większości wybudowane i zamieszkane przez dawnych Gliwiczan) powiedziały 'tak'!

Teraz potrzebne jest rozeznanie wśród Gliwiczan czy nas zechcecie przyjąć stąd moja prośba o wypełnienie ankiety i o ile to możliwe, podesłanie linka do znajomych z Gliwic

http://um.gliwice.pl/inde...=8610/1&i=11216

jeśli obie strony wyrażą zgodę, pozostanie czekać na decyzję górnej, warszawskiej władzy, która musi wyrazić zgodę

Straż Graniczna w Rybniku

Witam
Wyciąg z Rozkazu Nr 4 komendanta Straży Granicznej płk. Jana Jur-Gorzechowskiego w sprawie etatu budżetowego Straży Granicznej (z 27 maja 1929 roku):

" [...]
Inspektorat Okręgowy Nr IV Śląski
Oficerowie: 4 Insp., 4Nkom., 10 Komis., 19 Pkom., 6 Aspir. Razem: 43 oficerów.
Szeregowi: 20 St. przod., 104 Przod., 180 St. str., 844 Strażn. Razem: 1148 szeregowych.
[...]"

Wyciąg z Rozkazu Nr 8 komendanta Straży Granicznej płk. Jana Jur-Gorzechowskiego w sprawach zmiany etatu budżetowego Straży Granicznej i organizacyjnych (z 25 września 1929 roku):
"[...]
Zarządzam częściową zmianę rozkazu organizacyjnego KSG Nr/29, [...]
Zmniejszam etat budżetowy [...]
Etat Śląskiego Inspektoratu Okręgowego w stopniu służb. XII. St. strażn. o 5 , w stopniu służb. XIII. Strażników o 80 - łącznie o 85.
[...]
Wobec powyższego obowiązuje następujący etat budżetowy poszczególnych Inspektoratów Granicznych:
[...]
Inspektorat Okręgowy Nr 4 Śląski:
Oficerowie:Oficerowie: 4 Insp., 4Nkom., 10 Komis., 19 Pkom., 6 Aspir. Razem: 43 oficerów.
Szeregowi: 20 St. przod., 104 Przod., 175 St. str., 764 Strażn. Razem: 1063 szeregowych.
[...]
Ustalam ilość i nazwy komisariatów, które według etatu organizacyjnego winne być obsadzone dwoma oficerami:
[...]
Śląski Inspektorat Okręgowy - komisariaty: Tarnowskie Góry, Kamień, Lipiny i Zebrzydowice.
[...]"

Pozdrowienia
Badylarz

Zniszczona ascona na Ruskiej...

Zniszczona ascona na Ruskiej...

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w piątek w centrum Wrocławia, na jednej z bardziej ruchliwych ulic. Kierowca TIR-a stracił panowanie nad autem i wjeżdżając na chodnik uderzył w kamienicę, miażdżąc przy tym samochód osobowy.

W wyniku wypadku nikt nie ucierpiał, chociaż chodnikiem szło wielu przechodniów.

Jak poinformował kpt. Stanisław Jaruszewski z Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, kierowca TIR-a prawdopodobnie zasłabł, stracił panowanie nad pojazdem i zamiast skręcić w prawo, przejechał przeciwległy pas ruchu, wjechał na chodnik i miażdżąc auto osobowe zatrzymał się na kamienicy.

Świadkowie twierdzą, że kierowca TIR-a musiał być w bardzo złej formie, bowiem gdy uderzył w samochód, wciąż naciskał pedał gazu nie zdając sobie sprawy z tego co robi.

Według nieoficjalnych informacji od strażników miejskich, prawdopodobnie kierowca ciężarówki doznał w czasie jazdy zawału serca albo miał atak padaczki.

Mężczyzna został przewieziony do jednego z wrocławskich szpitali. "Raczej nie doznał żadnych poważnych obrażeń" - powiedział Jaruszewski.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce wypadku, dziwili się, że nikt w nim nie ucierpiał. "To jest jedna z bardziej ruchliwych ulic w mieście, chodnik pełen ludzi. Jeszcze kilka dni temu stało tu kilka straganów. Mogło dojść do tragedii" - powiedział jeden z funkcjonariuszy.

PAP nie udało się porozmawiać z kierowcą zmiażdżonego samochodu z Tarnowskich Gór, który o zajściu dowie się, gdy wróci do pojazdu. Auto jest doszczętnie zniszczone. Lekko uszkodzona została również ściana kamienicy. (kbm)

Wykopy na Poznańskiej

Roboty za plecami
dziś

Na ul. Poznańskiej w Chorzowie od paru tygodni prowadzone są prace przy nasypie kolejowym. Roboty trwają, ale nikt w mieście nie wiedział, na czyje zlecenie. Sprawie dokładniej przyjrzano się wczoraj, po naszym telefonie z prośbą o informacje na ten temat.

- Wysłaliśmy tam Straż Miejską, żeby wszystko sprawdziła. Okazało się, że prace są prowadzone na zlecenie PKP - tłumaczy Gabriela Kardas, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. I tu pojawił się problem, bo nikt nie był pewien, czy na takie prace kolej ma zezwolenie od miasta.

- Na miejsce udał się inspektor nadzoru budowlanego, żeby sprawdzić dokumenty - informuje Kardas. Kolej zezwolenie posiadała, tyle tylko, że nie od miasta, a od wojewody. - Wzmacniamy mur oporowy, którego stan był krytyczny. Prace są wykonywane na terenie należącym do Zakładu Kolejowego w Tarnowskich Górach. To oni wystąpili do Wojewódzkiego Inspektora Budowlanego z prośba o zezwolenie. Teren jest terenem zamkniętym kolei, więc nie potrzebujemy zgody miasta - tłumaczy Włodzimierz Lecki, rzecznik prasowy PKP w Katowicach. Doszło więc do paradoksalnej sytuacji, w której Urząd Miasta dowiedział się o pracach prowadzonych na terenie Chorzowa jako ostatni.

- Kolej to jest państwo w państwie. Jeśli coś dzieje się na ich terenie, to nigdy nie informują o tym miasta - dodaje chorzowski rzecznik.

naszemiasto.pl

i wszystko jasne

Dysponowanie jednostek OSP przez sąsiedni powiat

Jest to tak zwana POMOC SĄSIEDZKA w twiom przypadku jak widzisz takie coś gnam do straży GUZICZEK i syrene wyje podobny przykład w miejscowośći ZABRZE-HELENKA pali sie altanka jest to na granicy 3 powiatów ZABRZE BYTOM TARNOWSKIE GÓRY poszło kilka zgłoszeń z tel kom i każde iasto zadysponowało swoje wozy najbliżej miała OSP Górniki i Moja OSP Wieszowa po przyjeździe na miejsce zdarzenie był to zlot dyskotek Mam nadzieje że w krótkim czasie System tetra jednak wejdzie w ŻYCIE i bedą go używać OSP jak i PSP i nawigacja satelitarna pomoże zlokalizować konkretnie gdzie sie coś dzieje i która jednostka pojedzie która ma najbliżej

1

a co do straży to jest nabór bez szkoły organizowany przez jednostki PSP i tak do jednostki Tarnowskie Góry dostała sie jedna Kobieta
a co do OSP to jak sie zapiszesz to zdobędziesz doświadczenie i punkty w naboże do PSP pozdrawiam i zarazem witam kolejną Kobiete na Forum i mam nadzieje że nie był to jednorazowy pobyt u nas na str. jak coniektóre Panny tutaj wpisane pozdrawiam cieplutko

Grota - Bytom

Z zabrza chyba najlepiej będzie przez miechowice, stolarzowice, stroszek -
później na stroszku w lewo na światłach... do najbliższych świateł ( za kościołem i szkołą po prawej)- w prawo koło "La Playa" - takiej wiejskiej dyskoteki-restauracji;) na rogu - i do góry koło cmentarza i jednostki straży.

Jadąc przez centrum bytomia, wjeżdżasz na ulicę strzelców bytomiskich (najdłuższa w btm) i ciśniesz w stronę tarnowskich... później koło la playa tez skrecasz;)

Ogólnie na Bytom -Sucha Góra (koło sójczego wzgórza, radzionkowa, tarnowskich gór) mniej więcej tak - później jak zapytasz o jednostke straży, albo cmentarz na Suchej, to Ci każdy wskaże drogę.

Dni Techniki Kolejowej

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4225252.html

Wystawa pociągów na dworcu PKP
żbik
2007-06-17, ostatnia aktualizacja 2007-06-14 16:22
Od piątku do niedzieli PKP w całym kraju organizuje Dni Techniki, podczas
których chce pokazać swój tabor. Na opolskim dworcu staną pociągi używane
aktualnie oraz te zabytkowe, które możemy oglądać już tylko w filmach.
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=4225544
Miłośnicy kolei będą mogli zobaczyć lokomotywę SM42, czyli pierwszą polską
konstrukcję lokomotywy spalinowej z prawdziwego zdarzenia. Jej prototyp
stworzono w 1964, choć PKP dostało ją dopiero trzy lata później. Będzie też
sławiona przez Brzechwę lokomotywa parowa. Konstrukcja parowozu, który
stanie w Opolu, pochodzi z 1948 roku, a pierwsze maszyny tego typu zostały
wyprodukowane w 1950 roku.

Będzie również pociąg sieciowy, który przeznaczony jest do napraw i
konserwacji sieci trakcyjnej. Tylko ten jeździ w czasie burz, gdy sieci są
pozrywane.

Ogólnie podczas Dni Techniki będzie można zobaczyć 11 różnych taborów. - Nie
będzie tylko szynobusów. Jest ich za mało, abyśmy mogli zdjąć je z trasy -

Ideą imprezy jest promocja oferty przejazdowej, choć przede wszystkim chodzi
o pokazanie opolanom, czym dysponuje tabor PKP. - Chcielibyśmy, by przyszli
rodzice z dziećmi. By sami mogli dotknąć lokomotywy, usiąść w kabinie
maszynisty i przekonać się, jaki stamtąd jest widok. Poza tym każdy, kto
będzie chciał, będzie mógł się przekonać, jak wyglądają od środka wagony
towarowe - zachęca Jerzy Mechnicki, zastępca dyrektora opolskiego Zakładu
Przewozów Regionalnych, dodając, że przy każdej maszynie będzie stał
przewodnik, który o niej opowie i oprowadzi zwiedzających.

Oprócz pokazu sprzętu PKP przyszykowało jeszcze dwie niespodzianki. W sobotę
będzie można przejechać się pociągiem retro. O godz. 9.17 drewniane wagony
ciągnięte przez zabytkową lokomotywę parową wyjadą z Opola do Tarnowskich
Gór. - To dlatego, że tamtejsza stacja obchodzi swoje 150-lecie - wyjaśnia
Elżbieta Klimek z biura promocji PKP. Przejazd w jedną stronę będzie
bezpłatny.

Natomiast w niedzielę gwoździem programu będzie pokaz grupy specjalnej
Straży Ochrony Kolei, która przez godzinę będzie prezentowała swoje
umiejętności opanowywania sytuacji kryzysowych. W pokazie wezmą też udział
psy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole

Złodzieje okradli pociągi towarowe.

W nocy złodzieje dwukrotnie napadli na ten sam pociąg z węglem jadący z Rudy
Śląskiej do Tarnowskich Gór. Także inny pociąg towarowy, wiozący do Łodzi
samochody i sprzęt agd, został kilkakrotnie napadnięty. Skradziono
kilkanaście lodówek. Sprawców nie ujęto.

Jak informuje Straż Ochrony Kolei, pociąg z węglem wyruszył ze stacji
początkowej późnym wieczorem. Przed północą złodzieje przecięli
zabezpieczenia i otworzyli jeden z wagonów, wysypując ok. 6 ton węgla. W
dalszą drogę pociąg mógł ruszyć dopiero po dwóch godzinach. Po przejechaniu
3 km został powtórnie napadnięty w Zabrzu Biskupicach. Tym razem na torach
znalazło się ok. 8 ton węgla.

W sumie minionej doby na szlakach kolejowych woj. śląskiego złodzieje
pięciokrotnie wysypywali z wagonów węgiel, na kilka godzin paraliżując ruch
na niektórych trasach towarowych. Na torach znalazło się łącznie ok. 20 ton
węgla. Zatrzymano siedem osób w czasie kradzieży kolejowego mienia.

Jak dotąd nie udało się natomiast zatrzymać złodziei, którzy z jadącego do
Łodzi Olechowa pociągu towarowego ukradli kilkanaście lodówek. Z ustaleń
strażników kolejowych wynika, że także na ten pociąg napadnięto
kilkakrotnie. Sprawa wyszła na jaw na stacji w Poraju k. Częstochowy, gdy
zauważono mężczyznę odkręcającego koła z przewożonych na platformach
samochodów. Udaremniono kradzież osiemnastu kół, odkręconych z pięciu aut.

Po szczegółowym sprawdzeniu okazało się, że w dwóch wagonach pociągu brakuje
także kilkunastu lodówek. Jak dotąd nie ustalono, czy zginęły po drodze z
Łaz k. Zawiercia, gdzie wagony formowano w pociąg, czy też już na stacji
podczas formowania składu. Wcześniej wagony te, w innym pociągu, przyjechały
z Zebrzydowic. Po drodze również sygnalizowano próby włamania.

Jak poinformował rzecznik spółki PKP Cargo, Janusz Mincewicz, w ubiegłym
roku z powodu kradzieży węgla z wagonów kolejowych firma straciła ok. 14 mln
zł. Rzecznik dodał, że liczba kradzieży maleje, m.in. dzięki specjalnym
zabezpieczeniom węglarek. Jak dotąd ma je ok. 10 tys. wagonów, docelowo ok.
40 tys.

Mincewicz zastrzegł, że oprócz PKP Cargo kolejowymi przewozami towarów
zajmuje się także wiele prywatnych firm, których składy również padają
ofiarą złodziei. (jask)

pap

Rozpędzone BMW zniszczyło stację gazociągu

Rozpędzone BMW zniszczyło stację gazociągu

Rozpędzone BMW zniszczyło w nocy z poniedziałku na wtorek stację gazociągu w Miasteczku Śląskim koło Tarnowskich Gór. Z rozszczelnionej instalacji zaczął się ulatniać gaz. Na krótko trzeba było ewakuować mieszkańców okolicznych domów. Sprawca wypadku i jego kompani uciekli.

Według oficera dyżurnego śląskiej drogówki, przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Kierowca BMW - prawdopodobnie młody człowiek - stracił panowanie nad kierownicą. Samochód dachował, staranował ogrodzenie stacji redukcyjno-pomiarowej gazu i uderzył w naziemną część gazociągu średniego ciśnienia.

Oprócz kierowcy autem jechało jeszcze dwóch młodych mężczyzn. Szuka ich policja. Samochód był niedawno sprowadzony z Niemiec, miał tymczasowe, niemieckie tablice rejestracyjne. Został zabezpieczony jako dowód w prowadzonym śledztwie.

Jak powiedział dyspozytor Górnośląskiej Spółki Gazownictwa w Zabrzu, po wypadku, do którego doszło krótko przed północą, 23 odbiorców zostało pozbawionych dostaw gazu. Wypływ gazu udało się zahamować w niespełna godzinę. Ekipy naprawcze usuwały uszkodzenia do 6. rano. Następnie wznowiono dostawy do odbiorców. Na miejscu pozostało jednak pogotowie gazowe.

Według informacji śląskiej straży pożarnej, w związku z rozszczelnieniem gazociągu trzeba było na krótko ewakuować mieszkańców dwóch budynków wielorodzinnych i trzech domków jednorodzinnych. W sumie swoje mieszkania musiały opuścić w nocy 64 osoby. Po wykonaniu pomiarów stężeń gazu mogli wrócić do domów.

Gazociąg średniego ciśnienia doprowadza gaz ze stacji redukcyjno-pomiarowej do granic posesji. Gazownicy sprawdzają, ile gazu ulotniło się z powodu rozszczelnienia. Wraz z kosztami naprawy, straty liczone będą w tysiącach złotych.

W nocnej akcji, w Miasteczku Śląskim uczestniczyło 22 strażaków, 12 pracowników służb gazowniczych, 10 policjantów i 6 osób załogi karetek pogotowia ratunkowego.

Bezczelnie skopiowane stąd

_________________________________________________________________________
MEGA LOL

Dworce wstydu

W 2008 roku PKP SA uruchomi monitoring na dziewiętnastu dworcach kolejowych w całej Polsce i wyda ponad 30 mln złotych na modernizację kilkunastu następnych dworców, przede wszystkim pod względem bezpieczeństwa oraz dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych

W tym roku PKP SA wybierze również partnerów finansowych do budowy nowych dworców Warszawa Zachodnia, Warszawa Wschodnia i Katowice Główne. Prace budowlane w tych miejscach rozpoczną się na przełomie 2009 i 2010 roku.

Uruchomienie monitoringu planowane jest na dziewiętnastu dworcach kolejowych takich jak: Bielsko Biała, Częstochowa Główna, Elbląg, Gliwice, Iława Główna, Inowrocław, Jelenia Góra, Kędzierzyn Koźle, Łódź Kaliska, Malbork, Opole Główne, Poznań Główny, Rzeszów, Skierniewice, Słupsk, Tczew, Toruń Główny, Zielona Góra. Wykonawca zainstalowania monitoringu zostanie wybrany w 2008 roku. PKP SA będzie również obok policji i Straży Ochrony Kolei wprowadzać zewnętrzną całodobową ochronę na największych dworcach.

Na modernizację dworców kolejowych w 2008 roku PKP SA zamierza przeznaczyć ponad 30 mln zł. Jest to ponad dwukrotnie więcej, niż wydano na ten sam cel w 2006 roku. Z tej puli 21,5 mln zł zostanie wydanych na inwestycję na dworcach w: Zielonej Górze, Tarnowie, Tarnowskich Górach i Gorzowie Wielkopolskim. PKP SA przygotuje również w tym roku projekty budowlane niezbędne do modernizacji dworców w: Przemyślu, Gliwicach, Zawierciu, Radomiu, Kutnie, Gdańsku Wrzeszczu, Włocławku, Ostrowie Wielkopolskim oraz w Malborku. Prace na tych dworcach rozpoczną się w 2009 roku. 13,7 mln zł zostanie przeznaczonych na realizację takich remontów na dworcach jak m.in.: naprawy dachów, odnowienia elewacji, wymiany okien oraz zmiany wystroju wnętrza budynków. Takie prace czekają między innymi dworce w Szczecinie, Iławie, Rzeszowie, Kędzierzynie Koźlu, Jeleniej Górze oraz dworce Warszawa Powiśle i Warszawa Ochota.

W tej chwili trwają rokowania z potencjalnymi inwestorami finansowymi, którzy wspólnie z PKP SA wybudują nowe dworce kolejowe: Warszawa Zachodnia, Warszawa Wschodnia i Katowice Główne. W tej samej formule zmodernizowane zostaną również dworce w Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Sopocie, Gdyni, Krakowie i Chorzowie.

W Polsce jest blisko 50 dużych dworców kolejowych, z których co roku korzysta ponad 60 mln pasażerów kolei i osób im towarzyszących. Wśród tych obiektów znajduje się 15 dworców, które rocznie obsługują ponad 2 mln pasażerów. Na dworcach PKP SA zatrzymuje się trzech przewoźników Grupy PKP i czterech niezwiązanych z PKP

www.rynek-kolejowy.pl

SOK-iści ukradli pieniądze z karty odebranej złodziejowi

Obronił pasażera, potem go okradł

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko byłemu funkcjonariuszowi Straży Ochrony Kolei, który najpierw zatrzymał sprawcę rozboju, a potem poszkodowanemu ukradł kartę bankomatową.

18 stycznia dwaj funkcjonariusze SOK-u na dworcu PKP w Częstochowie zatrzymali sprawcę rozboju. Jego samego i rzeczy, które ukradł on mieszkańcowi województwa łódzkiego, odstawili na komisariat. Dostali podziękowania za dzielną postawę. 12 dni później mężczyzna, ofiara rozboju, zawiadomił policję, że brakuje mu karty bankomatowej. Gorzej, że na karcie był zapisany jej numer pin. I że z konta zniknęło ponad 4 tys. zł.

Dzięki monitoringowi bankowemu szybko ustalono, że już dwie godziny po napadzie pieniądze wypłacili z bankomatu w centrum Częstochowy "dzielni" sokiści. Byli tak pewni siebie, że po pieniądze poszli... w mundurach.

Obaj funkcjonariusze, 52-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego oraz jego 40-letni kolega, zostali aresztowani. Postawiono im m.in. zarzuty kradzieży karty oraz wyłudzenia pieniędzy. Zostali wyrzuceni z pracy. Kilka dni po aresztowaniu samobójstwo w celi na Zawodziu popełnił 52-latek.

Śledztwo doprowadziło policjantów do trzech znajomych drugiego z sokistów, Artura K. - mieszkańców Lublińca i Herbów. Często dostawali kartę bankomatową do "samodzielnego skorzystania". Mieli świadomość, że jest kradziona. Wypłacali za jej pomocą z cudzego konta drobne sumy w bankomatach i regulowali nią rachunki za zakupy w marketach, głównie w Częstochowie, Lublińcu i Tarnowskich Górach. Raz była to butelka alkoholu, innym razem buty, a nawet lodówka.

Trzej mężczyźni przyznali się do winy, chcą dobrowolnie poddać się karze. Natomiast były sokista Artur K., który spędził w areszcie tymczasowym trzy miesiące, nie przyznaje się do większości zarzutów, zrzucając winę na nieżyjącego kolegę. Dla prokuratury to jednak on jest głównym sprawcą przestępstwa, za które grozi do dziesięciu lat więzienia.

źródło: Gazeta Wyborcza

Punkt ładowania butli w Twoim mieście

Ja ładuję w FASERZE Tarnowskich Górach. Ładują do 300 bar. Za dopełnienie z 200 do 300 butli 10 litrowej biorą coś koło 10 złotych.
Słyszałem też, że można w straży pożarnej w moim rodzinnym Chorzowie ale nie sprawdzałem jeszcze tej możliwości.

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

Rozpędzone bmw zniszczyło w nocy z poniedziałku na wtorek stację gazociągu w Miasteczku Śląskim koło Tarnowskich Gór.
Z rozszczelnionej instalacji zaczął się ulatniać gaz. Na krótko trzeba było ewakuować mieszkańców okolicznych domów. Sprawca wypadku i jego kompani uciekli.

Według oficera dyżurnego śląskiej drogówki, przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Kierowca bmw - prawdopodobnie młody człowiek - stracił panowanie nad kierownicą. Samochód dachował, staranował ogrodzenie stacji redukcyjno-pomiarowej gazu i uderzył w naziemną część gazociągu średniego ciśnienia. Oprócz kierowcy autem jechało jeszcze dwóch młodych mężczyzn. Szuka ich policja. Samochód był niedawno sprowadzony z Niemiec, miał tymczasowe, niemieckie tablice rejestracyjne. Został zabezpieczony jako dowód w prowadzonym śledztwie.

Jak powiedział PAP dyspozytor Górnośląskiej Spółki Gazownictwa w Zabrzu, po wypadku, do którego doszło krótko przed północą, 23 odbiorców zostało pozbawionych dostaw gazu. Wypływ gazu udało się zahamować w niespełna godzinę. Ekipy naprawcze usuwały uszkodzenia do 6. rano. Następnie wznowiono dostawy do odbiorców. Na miejscu pozostało jednak pogotowie gazowe.

Według informacji śląskiej straży pożarnej, w związku z rozszczelnieniem gazociągu trzeba było na krótko ewakuować mieszkańców dwóch budynków wielorodzinnych i trzech domków jednorodzinnych. W sumie swoje mieszkania musiały opuścić w nocy 64 osoby. Po wykonaniu pomiarów stężeń gazu mogli wrócić do domów.

Gazociąg średniego ciśnienia doprowadza gaz ze stacji redukcyjno-pomiarowej do granic posesji. Gazownicy sprawdzają, ile gazu ulotniło się z powodu rozszczelnienia. Wraz z kosztami naprawy, straty liczone będą w tysiącach złotych.

W nocnej akcji, w Miasteczku Śląskim uczestniczyło 22 strażaków, 12 pracowników służb gazowniczych, 10 policjantów i 6 osób załogi karetek pogotowia ratunkowego.

TO W MOIM POWIECIE nasza jednostka nie była dysponowana bo na tym obszarze jest kilka innych OSP

Ciekawostki, nowinki i takie tam pierdołki

Dzisiaj chwyciłem jakiś Gwarek i tam zobaczyłem o Misterze 126p. Bakol kiedyś chciał. Może przekazać Czarnemu. Może coś zdobędzie w grupie samochodów tuningowanych

Cytat:O tytuł mistera

Tarnowskie Góry. V Konkursu o tytuł najstarszego i najlepiej utrzymanego małego fiata MISTER 126p. odbędzie się 2 października. Impreza rozpocznie się w siedzibie Polskiego Związku Motorowego w Tarnowskich Górach przy ul. Gliwickiej 54, a zakończy w ośrodku egzaminacyjnym WORD w Bytomiu. Nagroda główna przypadnie właścicielowi najstarszego malucha. W II kategorii zostaną wybrane najlepiej utrzymane samochody w przedziałach wg roczników. Będzie oceniana estetyka pojazdów, sprawność techniczna i części – im więcej oryginalnych, tym lepiej. Osobna kategoria to samochody tuningowane. Dla zwycięzców, poza Pucharem Prezesa Klubu, przewidziano cenne nagrody. Nowością będą talony na paliwo, które otrzymają właściciele samochodów biorących udział w konkursie.
Szczegółowe informacje i zgłoszenia przyjmowane są w sekretariacie PZM lub pod telefonem 285-25-18. Początek imprezy o godzinie 8.00.

W programie przewidziano też zwiedzanie ośrodka egzaminacyjnego WORD w Bytomiu, pokazy pierwszej pomocy oraz gaszenia płonącego samochodu i uwalniania zakleszczonych w nim ofiar, minirajd, prelekcję na temat najnowszych przepisów, dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego. Młodzież będzie miała możliwość zdobycia karty rowerowej.

Organizatorem są: Tarnogórski Klub Motorowy Miłośników „Małego Fiata”, Sekcja Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach, WORD i Komenda Rejonowa Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach. Patronat prasowy nad imprezą objęły: TVP Katowice, Radio „Piekary” i tygodnik „Gwarek”.


Wiadomośc pochodzi ze strony http://www.gwarek.com.pl

Porażki Starostwa

Tekst autorski (1)
Mirella Mac (91.94.46.xxx) 23.09.08, 09:50

Tekst autorski Mirelli Mac
Szanowni Panstwo, tekst chcialabym poswiecic na podziekowania – dziekuje Dyrektorowi Szpitala w Tarnowskich Gorach, Dyrektorowi Szpitala w Toszku, Osobie kierujacej najwazniejszym SOR na Slasku oraz Dyrektorom Regionalnym prywatnych ubezpieczycieli – mialam ogromny zaszczyt i honor uczenia sie od Panstwa najlepiej pojetego zarzadzania. To dzieki Panstwu zrozumialam, co oznacza glebokie poczucie przyzwoitosci, pokora i podejmowanie decyzji pozwalajace na pozostanie w zgodzie z wlasnym sumieniem.

Dziekuje Radnym Miasta Myslowice – za wsparcie, przekazanie prawdziwego obrazu rzeczywstosci. To wlasnie Radni zajmujacy opozycyjne stanowisko wobec Prezydenta okazali najwieksza pomoc po 15 wrzesnia br, kiedy to Szpital znajdowal sie w krytycznej sytuacji po podtopieniu. Dziekuje również kilku Radnym z PO – za determinacje w dotarciu do prawdy. Dziekuje Strazy Pozarnej w Myslowicach – za kazda interwencje, za kazda pomoc i ogromny trud wlozony w zabezpieczenie Szpitala przed kolejnym podtopieniem. Dziekuje pracownikom Szpitala w Myslowicach i co najważniejsze – Pacjentom Szpitala w Myslowicach – za piekne i wzruszające pozegnanie.

Dziekuje wszystkim mediom za pomoc po zalaniu Szpitala w Myslowicach – dzieki relacjom w TV Silesia, TVN 24, RMF FM, Dzienniku Zachodnim odezwalo sie wiele fundacji i osob prywatnych oferujacych wsparcie finansowe dla Szpitala. Potwierdzila sie prawda oczywista – to media, fundacje i osoby prywatne pomagaja natychmiast i skutecznie – DZIEKUJE.
Dziekuje rowniez wszystkim osobom, ktore wlozyly istotny trud w probe znieslawienia mojej osoby a tym samym mojej Rodziny. Uprzejmie podpowiadam, iz każdej z osob zarzucających mi oszustwo lub przestepstwo przysluguje prawo zlozenia do prokuratury zawiadmonienia o podejrzeniu popełnienia przestepstwa. Tylko trzeba miec dowody i cywilna odwage przyznania sie z imienia i nazwiska a nie ukrywac sie na pozycji komentatora. Mimo to dziekuje – to dla mnie bardzo istotne doswiadczenie.

Rekordowo krotki czas zarzadzania : 7 tygodni. Czas i proba zrozumienia potrzeb Pacjentow, Personelu Szpitali, Lekarzy. Czas i proba odnalezienia sie wsrod naciskow politycznych. Czas podejmowania bardzo trudnych decyzji personalnych. Nie zamierzam sie w jakikolwiek sposob bronic, wyjasniac, komentowac . Nie czas i nie wlasciwy poziom dyskusji. Dziekuje. Mirella Mac.

Mia – Z – Dziekuje.

Porażki Starostwa

Cytat: Tekst autorski (1)
Mirella Mac (91.94.46.xxx) 23.09.08, 09:50

Tekst autorski Mirelli Mac
Szanowni Panstwo, tekst chcialabym poswiecic na podziekowania – dziekuje Dyrektorowi Szpitala w Tarnowskich Gorach, Dyrektorowi Szpitala w Toszku, Osobie kierujacej najwazniejszym SOR na Slasku oraz Dyrektorom Regionalnym prywatnych ubezpieczycieli – mialam ogromny zaszczyt i honor uczenia sie od Panstwa najlepiej pojetego zarzadzania. To dzieki Panstwu zrozumialam, co oznacza glebokie poczucie przyzwoitosci, pokora i podejmowanie decyzji pozwalajace na pozostanie w zgodzie z wlasnym sumieniem.

Dziekuje Radnym Miasta Myslowice – za wsparcie, przekazanie prawdziwego obrazu rzeczywstosci. To wlasnie Radni zajmujacy opozycyjne stanowisko wobec Prezydenta okazali najwieksza pomoc po 15 wrzesnia br, kiedy to Szpital znajdowal sie w krytycznej sytuacji po podtopieniu. Dziekuje również kilku Radnym z PO – za determinacje w dotarciu do prawdy. Dziekuje Strazy Pozarnej w Myslowicach – za kazda interwencje, za kazda pomoc i ogromny trud wlozony w zabezpieczenie Szpitala przed kolejnym podtopieniem. Dziekuje pracownikom Szpitala w Myslowicach i co najważniejsze – Pacjentom Szpitala w Myslowicach – za piekne i wzruszające pozegnanie.

Dziekuje wszystkim mediom za pomoc po zalaniu Szpitala w Myslowicach – dzieki relacjom w TV Silesia, TVN 24, RMF FM, Dzienniku Zachodnim odezwalo sie wiele fundacji i osob prywatnych oferujacych wsparcie finansowe dla Szpitala. Potwierdzila sie prawda oczywista – to media, fundacje i osoby prywatne pomagaja natychmiast i skutecznie – DZIEKUJE.
Dziekuje rowniez wszystkim osobom, ktore wlozyly istotny trud w probe znieslawienia mojej osoby a tym samym mojej Rodziny. Uprzejmie podpowiadam, iz każdej z osob zarzucających mi oszustwo lub przestepstwo przysluguje prawo zlozenia do prokuratury zawiadmonienia o podejrzeniu popełnienia przestepstwa. Tylko trzeba miec dowody i cywilna odwage przyznania sie z imienia i nazwiska a nie ukrywac sie na pozycji komentatora. Mimo to dziekuje – to dla mnie bardzo istotne doswiadczenie.

Rekordowo krotki czas zarzadzania : 7 tygodni. Czas i proba zrozumienia potrzeb Pacjentow, Personelu Szpitali, Lekarzy. Czas i proba odnalezienia sie wsrod naciskow politycznych. Czas podejmowania bardzo trudnych decyzji personalnych. Nie zamierzam sie w jakikolwiek sposob bronic, wyjasniac, komentowac . Nie czas i nie wlasciwy poziom dyskusji. Dziekuje. Mirella Mac.

Mia – Z – Dziekuje.



ALE BZDEDY !!!! - Kto to pisał ? . Już sie domyślam .........................

[GOP] Gorące volvo

Cytat:

Groźnie wyglądającym pożarem zakończyła się liniowa jazda jednego z przegubowych autobusów marki volvo należących do gliwickiego Omnitechu. Autobus z numerem 07 obsługujący kurs linii 80 z Tarnowskich Gór do Gliwic z godziny 13:42 dojechał tylko do Kamieńca.

Pożar powstał prawdopodobnie w wyniku zablokowania się hamulca tylnego lewego koła. Ogień bardzo szybko strawił niemal cały autobus. Z żywiołem walczyło kilka zastępów straży pożarnej z całej gminy Zbrosławice. Akcja zakończyła się kilka minut po godzinie 16.

Nikt z pasażerów podróżujących feralnym autobusem nie ucierpiał.



WPK

http://www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=962

ze strony policji śląskiej:

Cytat:
Pożar autobusu z pijanym kierowcą
Czwartek, 23-10-2008 Tarnowskie Góry

Ponad pół promila alkoholu miał kierowca autobusu, który zapalił się dzisiejszego popołudnia w miejscowości Kamieniec w powiecie tarnogórskim. Na miejscu prokurator, policjanci, strażacy i biegły z zakresu motoryzacji wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

Około 14.45 policjanci otrzymali wezwanie do miejscowości Kamieniec, gdzie na ulicy Tarnogórskiej spalił się autobus linii nr 80. Jak wstępnie ustalono, do pożaru doszło tuż po ruszeniu z przystanku, gdy wewnątrz pojazdu znajdowało się około 20 pasażerów. Ogień został ugaszony przez strażaków a pasażerowie w porę opuścili autobus. Funkcjonariusze sprawdzają teraz w jakich okolicznościach doszło do pożaru. Okazało się, że mężczyzna kierujący autobusem był nietrzeźwy. Badanie wykazało u niego ponad 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Czynności trwają...



http://www.slaska.policja...byl-pijany.html

To co pisali o zatruciu w gazetach i Internecie

To co pisali o zatruciu w gazetach i Internecie :
Śląskie/ 27 osób podtrutych po pożarze w pyskowickim gimnazjum

Wszyscy uczniowie i nauczyciele zostali ewakuowani z gimnazjum w Pyskowicach (Śląskie), po niewielkim pożarze. Jak ustalono, jedna z uczennic szkoły oblała szafkę elektryczną łatwopalnym środkiem i podpaliła. Powstałe w ten sposób wyziewy były przyczyną podtrucia ponad dwadzieścioro uczniów i nauczycielki

Jak poinformował PAP w piątek Grzegorz Kopeć z koordynującego akcję gliwickiego Centrum Ratownictwa, jedna z uczennic i nauczycielka, nieprzytomne po zatruciu wyziewami z pożaru, zostały przewiezione na oddziały intensywnej opieki medycznej śląskich szpitali

Dziewczynkę przewieziono do zabrzańskiego Centrum Pediatrii, nauczycielkę - do szpitala w Tarnowskich Górach. Ich życiu, według lekarzy z tych szpitali, nie zagraża niebezpieczeństwo - obie odzyskały przytomność, a stan ich zdrowia jest zadowalający

Prócz nich na dzienne oddziały ratunkowe kilku śląskich szpitali trafiło łącznie dwadzieścia pięcioro uczniów

Bezpośrednio po pożarze na badania przewieziono 13 uczniów. Jednak później, już na własną rękę, na pogotowie zgłosiło się 12 kolejnych. Wszyscy skarżyli się na zawroty głowy, nudności oraz wymioty, niektórzy mieli też lekkie halucynacje

Uczniowie zatruli się wyziewami pochodzącymi z palącej się w szkole szafki elektrycznej. Jak ustaliła policja, najprawdopodobniej podpaliła ją jedna z uczennic szkoły, wcześniej oblewając denaturatem. Ogień szybko stłumiła sprzątaczka. Jednak zanim na miejsce przyjechała Straż Pożarna, z szafki ulatniały się trujące opary

Ze szkoły, jeszcze podczas pożaru, zostali ewakuowani wszyscy uczniowie. Tym, którzy najbardziej ucierpieli w kontakcie ze szkodliwymi oparami, strażacy podawali ze swoich butli tlen

Przyczyny pożaru ustali policja pod nadzorem prokuratury. (PAP) mtb/ bno/

Wyrok na byłego sokistę

Wyrok na byłego sokistę

W sądzie płakał i żałował tego, co zrobił - w czwartek zakończył się proces byłego funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei, który najpierw zatrzymał bandytę, a potem ukradł ukradzioną kartę bankomatową.

18 stycznia 2008 r. dwaj funkcjonariusze SOK-u zatrzymali na dworcu głównym w Częstochowie sprawcę rozboju. Jego samego i rzeczy, które ukradł mieszkańcowi województwa łódzkiego, odstawili na komisariat. Dostali podziękowania za dzielną postawę, a 12 dni później ofiara rozboju zawiadomiła policję, że brakuje jej karty bankomatowej. Co gorsza, na karcie był zapisany numer PIN!

Dzięki monitoringowi bankowemu szybko ustalono, że już dwie godziny po napadzie pieniądze wypłacili z bankomatu w centrum miasta "dzielni" sokiści. Byli tak pewni siebie, że po gotówkę poszli w... służbowych mundurach. Obaj funkcjonariusze, 52-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego oraz jego 40-letni kolega Artur T., zostali aresztowani. Wyrzucono ich z pracy.

Kilka dni po aresztowaniu samobójstwo w celi na Zawodziu popełnił 52-latek.

Śledztwo doprowadziło policjantów do trzech znajomych drugiego z sokistów, Artura K. - mieszkańców Lublińca i Herbów. Często dostawali kartę bankomatową do "samodzielnego skorzystania". Mieli świadomość, że jest kradziona. Wypłacali z cudzego konta drobne sumy i regulowali nią rachunki za zakupy w marketach, głównie w Częstochowie, Lublińcu i Tarnowskich Górach. Raz była to butelka alkoholu, innym razem buty, a nawet lodówka.

Trzej mężczyźni przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze. Natomiast Artur T., który spędził w areszcie tymczasowym trzy miesiące, nie przyznawał się do większości zarzutów, zrzucając winę na nieżyjącego kolegę. Sąd ostatecznie skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i ośmioletni zakaz pracy w instytucjach ochrony mienia. Artur T. ma też obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody. Wyrok jest nieprawomocny.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Wrażenia z zlotu użytkowników Ratownictwo.Galeria

Piątek 20.08.04 godzina 12:30 z tramwaju wychodzi grupka 10 osobowa ubrana w koszarówki, w rękach torby, śpiwory. Stałam po drugiej stronie ulicy, dochodziły do mnie komentarze ludzi .”patrz ile strażaków wyszło a 19”…….. na mojej twarzy pojawił się bo właśnie na tych strażaków czekałam. Po krótkim przywitaniu się z całą ekipą wyruszyliśmy w kierunki jednostki PSP Radzionków gdzie mieliśmy załatwiony nocleg. Po 20 minutach marszy dotarliśmy do celu. Odświeżenie się, zorganizowanie spania, poznanie jednostki a następnie wymarsz na miasto. Pierwszą jednostkę, jaką przyszło zobaczyć gościom to było OSP Sucha Góra, (do której sama należę). Wracając z OSP wstąpiliśmy do sklepu coś kupić na kolacji i w ulewie do Radzionkowa . Byliśmy tak przemoczeni, że strażacy musieli nam włączyć saunę, aby mogły się na wysuszyć ubrania. Wieczór spędziliśmy na wspólnym gotowaniu, graniu w bilard, śpiewie, itd. W sobotę rano już jechaliśmy na lotnisko do Pyrzowic, gdzie mogliśmy zobaczyć Lotniskową Straż Pożarną (Barrakudy, punkt dowodzenia całym lotniskiem) udało nam się zobaczyć z płyty lotniska start i lądowanie dwóch samolotów. PO Pyrzowicach udaliśmy się do Tarnowskich Gór gdzie zwiedzaliśmy tamtejszą JRG. Specjalnie dla Nas został wykonany ćwiczebny wyjazd alarmowy chłopaków za bramy jednostki. Godzina 15:15 autobusem nr 94 wracaliśmy już do Radzionkowa. Między czasie, gdy chłopaki robili zakupy na grilla do nas dziewczyn (ubranych w koszarówki) podjechali panowie policjanci . Byli ciekawi gdzie się pali. Nasz odp była bardzo krótka …”Jeszcze nigdzie , ale panowie to by nas mogli podrzucić na ulice Danielecka 1 (tam się znajduje PSP Radzionków). Policjanci oczarowani naszym wdziękiem nie mogli nam odmówić tylko nie przypuszczali, że z sklepu jeszcze wyjdzie 6 panów. I tym sposobem pod straż przyjechaliśmy radiowozem. Bardzo ciekawe i aktywne popołudnie zapewnił przemiły aspirant o imieniu Krzysiu. Pokazał nam cały sprzęt przeznaczony do ratownictwa wysokościowego jak również umożliwił wypróbowanie go na ćwiczeniach. Mieliśmy możliwość wspinania się na ściance jak również zjazd skośny (fachowa nazwa to trawers). Zabawa była świetna, szkoda tylko, że tak szybko się skończyła, ponieważ panowie strażacy mieli wyjazd. W podzięce za takie super ćwiczenia i atmosferę usiedliśmy wieczorem razem zawodowcy i ochotnicy przy grillu, gdzie wymienialiśmy się doświadczeniem Niestety niedzieli nie mogłam spędzić razem z nowo poznanymi znajomymi, gdyż o 9:00 miałam już wyjazd na ćwiczenia grupy ratownictwo wodno-nurkowego. Ale z tego, co wiem to niedziele „galerowicze” spędzili na symulacji mojego autorstwa (samochód wjeżdża na przystanek 3 osoby potrącone, pasażer w samochodzie zaklinowany a kierowca w szoku wyszedł z samochodu), a popołudniu zwiedzali JRG Bytom.

"Kolekcjoner listów gończych" zatrzymany

Piotr C., oszust poszukiwany przez 45 prokuratur w całym kraju, wpadł na krakowskim lotnisku w Balicach. Mężczyzna przyleciał z Liverpoolu i jakby nigdy nic próbował przekroczyć polską granicę. - Sprawdzenie jego danych osobowych spowodowało wysyp z komputera popełnionych przez niego przestępstw – obrazuje rzecznik straży granicznej.
Mieszkaniec Piwnicznej-Zdroju, Piotr C., jest podejrzany o seryjne oszustwa. Zamieszczał w gazetach ogłoszenia, w których obiecywał sprowadzenie z zagranicy samochodów, a następnie pobierał zaliczki. Mężczyzna poszukiwany był od 2006 r. m.in. ośmioma zarządzeniami o zatrzymaniu i doprowadzeniu do kilkunastu prokuratur w Polsce, dwunastoma nakazami doprowadzenia do najbliższego aresztu śledczego lub zakładu karnego i Europejskim Nakazem Aresztowania.

- Sprawdzenie jego danych osobowych wprost wysypało z komputera niekończąca się listę popełnionych przestępstw – powiedział rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Marek Jarosiński.

I dodał: - W kilkunastoletniej historii istnienia Karpackiego Oddziału Straży Granicznej nie mieliśmy przyjemności zatrzymania równie wytrwałego kolekcjonera listów gończych. Mężczyźnie, za przypisywane mu oszustwa, grozi do 8 lat więzienia.

Piotra C. poszukiwały prokuratury w: Śremie, Łomży, Raciborzu, Krakowie, Żywcu, Wyszkowie, Kartuzach, Ostrowie Wielkopolskim, Lublinie, Olsztynie, Siemianowicach Śląskich, Bielsku-Białej, Będzinie, Obornikach, Toruniu, Kutnie, Białymstoku, Dąbrowie Górniczej, Tarnowskich Górach, Jeleniej Górze, Bytomiu, Środzie Wielkopolskiej, Słupsku, Brzesku, Koninie, Lęborku, Gorzowie Wielkopolskim, Głogowie, Łukowie, Lublinie, Goleniowie, Kielcach, Turku, Poznaniu, Iławie, Bydgoszczy, Rzeszowie, Bystrzycy Kłodzkiej, Jaworznie, Chełmie, Wadowicach, Kraśniku, Gdańsku, Nowym Targu i Gliwicach.

Źródło: tvn24.pl

... na Śląsku

      Wizyta Ministra Jerzego Polaczka na Śląsku

      http://www.mtib.gov.pl/aktualnosci/2439.html

      "Gęsta sieć aglomeracji oraz szkody górnicze sprawiają, że Oddział PKP
Polskich Linii Kolejowych w Katowicach realizuje jedne z najtrudniejszych w
Polsce inwestycji kolejowych. Na modernizację taboru i infrastruktury
kolejowej do 2013 roku przeznaczymy ok. 4,5 mld euro z funduszy
europejskich, w tym ponad miliard euro w województwie śląskim" - powiedział
Minister Transportu Jerzy Polaczek na spotkaniu w PKP Polskie Linie Kolejowe
S.A. Oddział Regionalny w Katowicach.

      Ministrowi towarzyszył Wojewoda Śląski Tomasz Pietrzykowski oraz
Prezes PKP PLK Krzysztof Celiński.

      Oddział PLK Katowice obejmuje 4 rejony: Katowice, Gliwice, Tarnowskie
Góry i Częstochowę. Łącznie zarządza ponad 2 tys. km linii kolejowych. Zły
stan infrastruktury kolejowej na Śląsku wymaga znaczących inwestycji.
Przewiduje się, iż w przyszłym roku nakłady na modernizację infrastruktury w
tym regionie będą znacznie większe. Najważniejsze inwestycje na kolei, jakie
będą finansowane na Śląsku ze środków UE to modernizacja odcinka do
Czechowic-Dziedzic, przez Bielsko-Białą do Zwardonia (granica ze Słowacją) i
Zebrzydowic (granica z Czechami) oraz modernizacja kolejowego korytarza
europejskiego na odcinku z Opola, przez Kędzierzyn-Koźle, do Gliwic i
Zabrza.

      Minister Jerzy Polaczek powiedział, iż w związku z nowymi zadaniami
planowane jest także wzmocnienie obszaru działań inwestycyjnych w PKP PLK.
Od 1 stycznia 2007 roku przewiduje się zmianę struktury oddziałów PKP PLK i
położenie większego nacisku na działalność inwestycyjną.

      Podczas spotkania w Komendzie Regionalnej Straży Ochrony Kolei
Minister J. Polaczek zapoznał się ze stanem bezpieczeństwa i porządku
publicznego na terenach kolejowych Śląska. Obszar kolejowy tego województwa
jest regionem o największym wskaźniku przestępczości w kraju, a dominującymi
negatywnymi zjawiskami są przede wszystkim kradzieże przesyłek towarowych
oraz kradzieże infrastruktury kolejowej. Priorytetem w działaniach Komendy
Regionalnej SOK jest ochrona dworca pasażerskiego w Katowicach. Przez obiekt
ten, z racji znacznej liczby uruchamianych i tranzytowych pociągów,
przemieszcza się ogromna rzesza pasażerów. Jednocześnie dworzec,
zlokalizowany w centrum miasta, służy jako przejście z jednej strony miasta
na drugą, gdyż tory kolejowe rozdzielają Katowice. Średnio na dobę przez
dworzec przewija się ok. 16 tysięcy osób, w tym ponad 11 tysięcy podróżnych.

      Podczas konferencji prasowej w holu katowickiego dworca PKP Minister
podkreślił, że w resorcie ". podejmowane są energiczne działania, ażeby
nadrobić zapóźnienia w zakresie przygotowania inwestycji kolejowych oraz
wzmocnić tempo inwestycji drogowych". Przygotowywany jest szczegółowy i
realistyczny program finansowania modernizacji infrastruktury drogowej i
kolejowej do roku 2013.

(nie)skuteczość polskiego ratownictwa?

Cytat:Witam,
jeśli można to ja też wtrącę swe 3 grosze.



Ja też mogę ????    :)

Cytat:| Jak działa to nasze ratownictwo skoro najpotrzebniejsza jednostka
przyjeżdża
| na końcu?

odpowiedź jest prosta: NIE DZIAŁA (chodzi mi głównie o zintegrowane
ratownictwo)



nie wszędzie tak jest.... np. w województwie śłąskim zintegrowane
ratownictwo działa mimo problemów politycznych w Tarnowskich Górach i
Piekarach Śląskich. Przez długi okres czas pogotowie i straż stacjonowały na
 jednym placu. Obecnie pogotowie jest u siebie, ale ściśle współpracuje ze
strażą....

Ostatnio przez ten zintegrowany system mało nie rozjechało mnie GCBA.
Znajdowałem się w niewielkiej miejscowości blisko granicy powiatu, miałem
przejść na drugą stronę.  Widzę, jedzie karetka wypadkowa i policja zaraz za
nią. Przejechały, no to mogę iść, przecież straż już dawno powinna jechać,
jestem na środku drogi (na przejściu), a tu zza zakrętu z bardzo dużą
prędkością wychodzi GCBA i za nim wyprzedzający go jeszcze SRT. brakło mi 5
metrów i bym się z życiem pożegnał... Zgłoszenie o wypadku przyjmowała straż
!!! Odległość od baz jest porównywalna, to znaczy że pogotowie musiało
wyjechać bardzo szybko jak na swoje standarty - czyli się  DA, jak się CHCE.
!!!

Cytat:| Dlaczego jest tak, że na miejsce wypadku nie może przyjechać jednostka
| policji, ratownictwa drogowego i medycznego z innej, położonej 500
METRÓW
od
| zdarzenia gminy i powiatu bo ograniczają je chyba je jakieś wg mnie
durne
| przepisy.



    Przepisy są durne jeśli chodzi o policję. Tu nie ma zmiłuj się, rejon to
rejon, dopiero ogłoszenie stanu wyjątkowego to zmienia, wtedy decyzja
burmistrza miasta lub gminy jest wystarczająca aby użyć środków z innego
powiatu.
    Z tego co wiem pogotowie udziela tzw. pomocy sąsiedzkiej, ale robią to
nielegalnie - na swoje ryzyko. Jak coś się stanie w rejonie, to jest
awantura.

    Ze strażą pożarną jest inna historia - tu pomoc sąsiedzka jest
normalnym, legalnym zjawiskiem. Polega to na tym iż jeśli jedna z jednostek
ma dużą ilość wyjazdów lub czas dojazdu przekroczy standarty to wyjeżdża
jednostka z innego powiatu lub innego województwa (w policji jest to praiwe
niemożliwe - chyba tylko w czasie wojny).
    Pomoc sąsiedzka w straży pożarnej ma szczególne znaczenie w obszarach
aglomeracyjnych (Warszawa, Trójmiasto, GOP) gdzie granice administracyjne są
pojęcie tak samo abstrakcyjnym jak obrazy Picassa. Co więcej granice mają
bardzo nieregularny przebieg, często tworzą tak zwane worki, więc odległość
od jednostki jest w tym przypadku argumentem nadrzędnym.
    W małych miejscowościach działa jeszcze OSP w KSRG (ona nie może
udzielać pomocy sąsiedzkiej), ale nawet tam czas dojazdu nie sięga godziny.

    Takie czasy (1h od czasu wezwania) obowiązują w straży pożarnej w woj.
śląskim tylko w obszarach górskich powyżej 1200 m npm (brak dróg, grząski
grunt, śnieg) - tam potrzeba sprowadzić cięzki sprzęt lub pomaga SG i
nadleśnictwa, w pozostałych wypadkach 15 min do granicy powiatu

P.S. Ernest, do jakiego ty klubu chcesz się zapisywać - przecież wiesz że
każda następna organizacja ładuje nas w większe bagno :)))

-----------------------------------------
Tomek Nycz, Bytom
GRS OSP Kuźnia Raciborska
www.straz.tgory.pl

Płonący autobus

W Kamieńcu w gminie Zbrosławice stanął w ogniu autobus z dwudziestoma osobami na pokładzie. To cud, że nikomu nic się nie stało, że wszyscy pasażerowie zdążyli się ewakuować. Wóz spłonął doszczętnie, a grozy całej sytuacji dodaje fakt, że autobus prowadził pijany kierowca.
Do zdarzenia doszło w czwartek, około godziny 14.45. Rejsowy autobus linii 80, jadący do Gliwic, miał prawdopodobnie awarię hamulców. Strażacy i policjanci obecni na miejscu pożaru mówili, że zablokowały się hamulce w lewym, tylnym kole. Do zakleszczenia doszło prawdopodobnie jeszcze przed Kamieńcem. Potężny motor autobusu miał jednak taką moc, że wóz kontynuował jazdę. - W ogniu stanął dopiero w Kamieńcu, a wszystko rozegrało się bardzo szybko i trwało może ze dwadzieścia minut - relacjonował asp. szt. Mariusz Duda, komendant miejscowego Posterunku Policji.
Do ugaszenia pożaru wezwano straż pożarną z Tarnowskich Gór i Zbrosławic. Wysiłki strażaków były jednak skazane na niepowodzenie. Karoseria autobusu, wykonana z tworzywa sztucznego, płonęła jak pochodnia. W krótkim czasie ogień zajął wnętrze, płomienie przepaliły plastikowy dach. Ogień był taj intensywny, że stopił się klosz lampy ulicznej.
Nasze informacje potwierdza jeden z pasażerów jadących autobusem. "Pierwsze problemy zaczęły się koło szpitala nr 3. Autobus nie chciał ruszyć z miejsca. Kierowca od dłuższego czasu (...) [skróty dokonane przez red. Gwarka] oglądał coś pod klapą silnika z tyłu, wyłączał i włączał silnik i w końcu udało się ruszyć. Żółwim tempem, ale do przodu. (...) W Zbrosławicach zaczęło śmierdzieć, a pod koniec Zbrosławic było widać niebieski dym, wydobywający się z tylnych kół. Dojechaliśmy na pierwszy przystanek w Kamieńcu i chwilę potem nastąpiła potężna eksplozja pod przegubem. Pasażerowie skoczyli na równe nogi i zaczęli iść do przodu. Spod tylnych siedzeń zaczął wydobywać się ciemny dym. Mówią kierowcy - "otwórz pan drzwi, wypuść nas", a kierowca uspokajał i otworzył tylko przednie drzwi.
Kierowca pobiegł do tyłu, (...) zużył całą gaśnicę, ale to nie pomogło... Straż pożarna przyjechała po 40 min., właściwie tylko po to, żeby dogasić wrak. Droga przez Kamieniec była zablokowana. Dobrze, że ogniem nie zajął się sąsiadujący z przystankiem budynek. A ogień był spory - sięgał 4 metrów ponad dachem autobusu" - relacjonuje Czytelnik.
Gdy na miejsce dotarła policja okazało się, że kierowca jest pijany. W jego organizmie wykryto 0,6 prom. alkoholu. Mężczyzna natychmiast został zatrzymany. Z posterunku policji w Kamieńcu przewieziono go do aresztu, a w piątek miał stanąć przed prokuratorem.
Utrudnienia w ruchu na drodze w Kamieńcu trwały do wieczora. Dopiero około godz. 20 straż pożarna uporządkowała miejsce zdarzenia, a pomoc drogowa odholowała spalony autobus.
W piątek rano nie wiadomo jeszcze było, jakie zarzuty zostaną postawione kierowcy. Ponad wszelką wątpliwość będzie odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym. - Pozostałe zarzuty są uzależnione od wyników przesłuchania świadków - poinformowała Violetta Kępińska z Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach.





(c)www.wpk.katowice.pl
(c)www.phototrans.eu

Po co nam Żandarmeria

Nie wiedziałem, że ŻW rozdaje nagrody

copy z www.redakcjawojskowa.pl

Cytat:Gala finałowa konkursu "Lex et Patria"
Napisał Sylwia Guzowska
czwartek, 25 października 2007

– Pojawiające się w mediach informacje o wojsku koncentrują się na patologiach. Tymczasem ta strona naszej wojskowej rzeczywistości, którą rzecz jasna należy ujawniać, piętnować i skutecznie zwalczać, nie powinna przysłaniać tego, co w polskich siłach zbrojnych dobre, godne naśladowania. Każdy żołnierz może śmiało podać przykłady uczciwości, bezinteresowności, a czasem bohaterstwa, które spotkał na swojej drodze służbowej. Nie zawsze jednak piękne postawy w naszej armii są odpowiednio nagłośnione, dlatego też po raz drugi zorganizowaliśmy konkurs „Lex et Patria” – powiedział 24 października, podczas gali finałowej II edycji „Lex et Patria” zastępca komendanta głównego ŻW płk Jarosław Janczewski.
(...)
– Dzisiejsza uroczystość ma na celu uhonorowanie osób, które swoją codzienną, rzetelną i odpowiedzialną służbą przyczynili się do tworzenia pozytywnego wizerunku Sił Zbrojnych RP. Dzięki nim takie wartości jak uczciwość, bezinteresowność i sumienność są symbolem polskiego żołnierza – powiedział wiceminister Kotas, gratulując uhonorowanym dowódcom i żołnierzom.
(...)
Tegoroczna edycja konkursu „Lex et Patria” wyłoniła najbardziej praworządne jednostki wojskowe Sił Zbrojnych RP, skutecznie zwalczające przestępczość i patologie społeczne oraz żołnierzy, którzy ze względu na szczególne działania lub osiągnięcia przyczynili się do zmniejszenia, ograniczenia, wykrycia zjawisk lub przypadków przestępstwa. Najlepszymi jednostkami okazały się: 34 Brygada Kawalerii Pancernej w Żaganiu – dowódca gen. bryg. Andrzej Sobieraj (WL), 77 Dywizjon Rakietowy OP w Murowanej Goślinie – dowódca ppłk Piotr Miller (SP), po raz drugi 11 Pułk Łączności w Wejherowie – dowódca kmdr por. Włodzimierz Kluczek (MW) oraz, również po raz drugi, 15 Sieradzka Brygada Wsparcia Dowodzenia – dowódca płk dypl. Mirosław Siedlecki (DGW).

Zwycięzcami kategorii indywidualnej zostali: plut. Mariusz Sychowski i kpr. Marcin Dąbrowski z 16 kompanii chemicznej w Elblągu (pomogli funkcjonariuszom Straży Ochrony Kolei, których zaatakowali legitymowani młodzieńcy); mł. chor. sztab. Rafał Smykiewicz z 5 Batalionu Chemiczne w Tarnowskich Górach (zapobiegł patologicznym sytuacjom w jednostce); bosm. sztab. Bogdan Jaskółka z Dywizjonu Okrętów Wsparcia w Gdyni (pomógł policjantowi napadniętemu w autobusie podczas legitymowania głośno zachowującej się młodzieży) oraz szer. Ireneusz Kowalski z 15 Sieradzkiej Brygady Wsparcia Dowodzenia (oddał właścicielowi zgubiony portfel z dużą ilością pieniędzy).

Mówiąc o działalności ŻW i celu konkursu „Lex et Patria”, zastępca komendanta głównego ŻW płk Jarosław Janczewski podkreślał: – Robimy wszystko, aby mundur nie był przykrywką dla nikogo w łamaniu prawa. Jesteśmy świadomi, że bardzo skuteczną formą pozytywnego oddziaływania na środowisko wojskowe jest również pokazywanie tych, którzy w swojej służbie kierują się najwyższymi wartościami. Pułkownik stwierdził, że główną rolą żandarmerii nie jest wykrywanie przestępstw, ale zapobieganie im, stąd szczególny nacisk na działalność profilaktyczną.
Organizowany przez szkarłatne berety konkurs jest bardzo pozytywnie odbierany przez środowisko wojskowe. Pokazuje, że warto być uczciwym, praworządnym i ofiarnym. – Niech najlepsi nie pozostają anonimowi. Niech świat zobaczy, że ci, którzy kierują się najwyższym dobrem, są ludźmi sukcesu – powiedział płk Janczewski.

W tym roku w konkursie wzięły udział jednostki z wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej i Dowództwa Garnizonu Warszawa. W III edycji konkursu wezmą udział również wojska specjalne, Dowództwo Operacyjne oraz Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych. Organizatorami konkursu są: Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Stowarzyszenie Żandarmerii Wojskowej „Żandarm”, Departament Wychowania i Promocji Obronności MON. Patronat honorowy nad II edycją „Lex et Patria” objął minister obrony narodowej Aleksander Szczygło, a medialny „Polska Zbrojna”.

Wielki Jacek czyli szyb "Prezydent"

Chorzów chwali się zabytkiem po starej kopalni

Władze Chorzowa dadzą pieniądze na remont wieży wyciągowej dawnej kopalni "Prezydent". Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg, a prace renowacyjne mają być prowadzone w lipcu i sierpniu.

Po wakacjach Chorzów stanie się jednym z nielicznych śląskich miast, które mogą poszczycić się dobrze zachowaną wieżą wyciągową.

- To bardzo dobra informacja - cieszy się Henryk Zubel, członek Krajowej Izby Architektów RP, a na Politechnice Śląskiej promotor wielu prac dyplomowych o śląskiej architekturze.

Z setek wież rozsianych po Śląsku zostało obecnie około sto, większość z nich jest w fatalnym stanie. Tylko kilka wygląda naprawdę dobrze. Odnowiona i częściowo podświetlona jest wieża nad szybem "Warszawa" na terenie kopalni "Katowice". W przyszłości ma być znakiem firmowym nowego Muzeum Śląskiego. Wieża przy Silesia City Center, także w Katowicach, znalazła nowe zastosowanie i dźwiga kolorowe loga centrum. Zadbane wieże są jeszcze w kopalniach-muzeach. Jedna stoi w Tarnowskich Górach, przy dawnej kopalni srebra, druga w zabrzańskim skansenie górniczym "Królowa Luiza". Na tę ostatnią można się nawet wspiąć i z platformy widokowej podziwiać okolicę. Ale to chyba mało, jak na cały Śląsk.

Wieża szybu "Prezydent" jest wysoka na 41 metrów. Stoi niedaleko jednego z najwyższych wzniesień miasta, obok Góry Redena. Jeśliby i ją zamienić na wieżę widokową, przy dobrej pogodzie można by stąd zobaczyć Gliwice i Czeladź. Wieża jest nietypowa, bo żelbetonowa. Dlatego na przykład kąty między "nogami" wieży nie są ostre, ale lekko złagodzone łukiem z betonu.

- To zabytek architektury bardzo wysokiej klasy. Wieża powstała w tym samym czasie co śląskie "drapacze chmur" czy budynek chorzowskiego liceum im. Słowackiego. Jej cechą podstawową jest modernizm - tak opisuje wybudowaną w 1933 roku konstrukcję Henryk Mercik, chorzowski konserwator zabytków.

Wieża należała do kopalni, która istniała od 1791 roku. Na początku nazywała się "Król", jej ostatnia nazwa to "Polska". Na początku lat 90. zeszłego wieku kopalnię "Polska" zamykano. Większość oprzyrządowania została rozkradziona, ale konstrukcji wieży złodzieje nie naruszyli. Jednak teraz widać już, że metal rdzewieje.



Ocalały też pokopalniane budynki. Wśród nich dawne kasyno górnicze, biuro sztygarów, stara remiza. Teraz należą do prywatnej firmy i tworzą kompleks pod nazwą "Klub Sztygarka". Są tu restauracja, salon urody, siłownia, ale też i sala koncertowa, a latem występują tu teatry w ramach imprezy "Chorzowski Teatr Ogrodowy". - Wieża stoi około dwieście metrów od budynku straży pożarnej. To idealny teren, by zrobić tam park przemysłowy albo postawić scenę. Myślimy też o wykorzystaniu jej jako wieży widokowej i oczywiście o podświetleniu jej - mówi Michał Wróblewski, współwłaściciel "Sztygarki". - Zresztą kiedyś wszedłem na samą górę i muszę powiedzieć, że widok zapiera dech w piersiach.

Przedsiębiorca już rozmawia z urzędnikami o współpracy przy zagospodarowaniu wieży. Bo to właśnie miasto jest właścicielem obiektu. Kupiło zabytkową wieżę pod koniec zeszłego roku od prywatnej osoby. Kosztowała 111 tysięcy 11 zł. Jej remont pochłonie znacznie więcej. Ile dokładnie - będzie wiadomo w czerwcu, po zakończeniu przetargu.

Dlaczego władzom Chorzowa zależy na remoncie wieży? - To symbol przemysłowej historii miasta. Co prawda Chorzów dawniej nazywał się "Królewska Huta", ale huty powstawały tam, gdzie były kopalnie. Podstawowe znaczenie, również dla Chorzowa, miał węgiel - tłumaczy Mercik.

- Wieże nie są przedmiotem jakichś szczególnych zabiegów i starań. Minimalnym gestem dla ocalenia historii kopalni jest pozostawienie właśnie wieży, symbolu tego miejsca. Nie ma dwóch takich samych wież, są one unikalnymi dziełami sztuki inżynierskiej, w naszym krajobrazie funkcjonują jako awangardowe rzeźby - przypomina Henryk Zubel. - Jeżeli teraz nie zapobiegniemy niszczeniu wież, nikt nam drugich nie postawi.

Kolejny zabytek do remontu

Następna wieża czeka na remont.

Chorzowianie znają jeszcze jedną wieżę, jednak nie wyciągową, lecz kominowo-wodną. Jest częścią Zespołu Szpitali Miejskich przy

ul. Strzelców Bytomskich 11. Została wybudowana w stylu secesyjnym. Jednak teraz niewiele już świadczy o jej dawnej urodzie, bo sypie się elewacja. Ta wieża być może będzie odnawiana już za rok.

Monika Pacukiewicz - POLSKA Dziennik Zachodni

newsy 2007

2007-03-26

Ze skoczni do basenu

"Skocznia Małysza" tak unikatowo ma się nazywać jedna z czterech zjeżdżalni wodnych we wrocławskim aquaparku. Nawet zimą czynne będą odkryte baseny na zewnątrz hali z podgrzewaną wodą.

Zjazd wodnymi tunelami ma odbywać się z największego punktu aquaparku – kilkunastometrowej wieży. Każdy z torów dostarczy amatorom zabawy sporej dawki adrenaliny. Zjeżdżalnia żółta „turbo” ma być najszybsza, na niebieskiej prędkość zjazdu będzie wolniejsza, najszerszy tor przeznaczono do zjazdu na dętce. Lot w powietrzu z lądowaniem w wodzie to atrakcje „Skoczni Małysza”. Najdłuższa zjeżdżalnia w parku wodnym będzie mieć aż 180 metrów długości.

Ciekawostką jest fińska sauna, która powstaje z oryginalnych sosen rosnących na bagnach. Obok niej stanie jeden z trzech basenów znajdujących się na zewnątrz hali.

- Baseny na powietrzu będą czynne również zimą, woda zostanie w nich podgrzana do temperatury 30 stopni Celsjusza. Z powodu nieregularnych kształtów i wymiarów będą obiektami typowo rekreacyjnymi – tłumaczy Krzysztof Kiniorski, dyrektor spółki WPW.

Do pływania wyczynowego i organizowania turniejów pływackich zostaną udostępnione dwa wielotorowe baseny o długości 25-metrów. Trybuny w czasie zawodów pomieszczą 120 osób.

Sztuczne fale z mydlaną terapią

Wejście do aqaparku na wzgórzu Andersa będzie od strony ulicy Borowskiej. Halę podzielono na wiele sektorów, gdzie mają funkcjonować obiekty odnowy biologicznej, saunarium oraz masaże i kąpiele zdrowotne. W strefie Wellness (strefie zdrowia) klub fitnes, pomieszczenia do aerobiku, oddzielne siłownie dla kobiet i mężczyzn oraz bar bistro. Ciekawostką są orientalne kąpiele parowe, masaże mydlane i baseny do leczenia różnych schorzeń. W tej części będzie również pomieszczenie z podgrzewanym pustynnym piaskiem.

Najwięcej atrakcji zaplanowano w hali głównej m.in. basen ze sztucznymi falami oraz zjeżdżalnie rodzinne, brodziki i miejsca wyznaczone do zabaw. Zarówno w środku jak i na zewnątrz tor „Leniwej Rzeki”. Oprócz tego uczestników czeka wiele atrakcji w tunelach, grotach i wodospadach. Baseny są przystosowane dla osób niepełnosprawnych.

Długa procedura odbioru

W aquaparku jednorazowo będzie mogło przebywać ok. 1800 ludzi. Parking od strony ulicy Borowskiej przewidziano na 600 pojazdów. Powierzchnia lustra wody wyniesie 2 tys. mkw. Wrocławski Park Wodny ma kosztować miasto 33 mln euro i będzie największą taką inwestycją w kraju.

Budowę rozpoczęto w 2004 roku. Kiedy obiekt zostanie udostępniony do użytku?

– Zakończenie robót nastąpi latem, co nie oznacza, że park zostanie od razu udostępniony. Musi przejść jeszcze kontrolę straży pożarnej, sanepidu oraz całego szeregu różnych instytucji, które powołano do odbioru obiektu – mówi dyrektor Kiniorski. Procedura może trwać od 4 do 6 tygodni i aquapark może ruszyć latem, albo wczesną jesienią.

Jak zapowiedział prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, park wodny będzie czynny codziennie w godzinach 8 – 22.

Polskie aquaparki

W kraju istnieje 14 parków wodnych różniących się od siebie wielkością i jakością usług:

Pływalnia Akwawit w Lesznie, Park Wodny Relax w Świdwinie, Aqua Park w Polkowicach, Aqua Park w Sopocie, Centrum Słowianka w Gorzowie Wielkopolskim, Park Wodny w Tarnowskich Górach, Park Wodny w Darłowie, Park Wodny w Krakowie, Wodny Świat Nemo w Dąbrowie Górniczej, Centrum Wodne Laguna w Gryfinie, Wodny Park w Warszawie, Park Wodny Atlantis w Augustowie, Park Wodny Chojnice, Park Wodny w Kudowie Zdroju.

Jacek Bomersbach

wroclaw-powiat.wfp.pl

WP 1939, czy posiadało w swoich szeregach snajperów ?

23 Batalion Saperów Górnośląskich pod dowództwem mjr. Mariana Skierczyńskiego, będący w składzie 23 Dywizji Piechoty, dowodzonej przez płk. dypl. Władysława Powierzę. Batalion uczestniczący w walkach II wojny światowej.

Wybuch wojny

W chwili wybuchu II wojny światowej stacjonował w Mysłowicach. Po mobilizacji w dniach od 23 do 25 sierpnia 1939 r. znalazł się w okolicach Tarnowskich Gór, gdzie w Obszarze Warownym "Katowice" wykonywał budowy umocnień i przeszkód przy obiektach fortyfikacji stałych. Po opuszczeniu O.W. "Katowice" Batalion prowadził działania opóźniające na osi marszu Tarnowskie Góry-Kraków-Nowy Korczyn-Pacanów-Osiek-Baranów Sandomierski-Stalowa Wola-Biłgoraj-Tomaszów Lubelski.

Największym wyczynem 23 Batalionu Saperów w czasie kampanii wrześniowej było wybudowanie w warunkach bezpośredniego kontaktu z Niemcami w dniu 11 września przeprawy przez Wisłę (mostu na galarach) w miejscu mostu stałego, wysadzonego przedwcześnie w dniu 9 września na rozkaz dowódcy wycofującej się Grupy Operacyjnej "Sandomierz", ppłk. A. Sikorskiego. Most został wysadzony pomimo tego, że na prawym brzegu pozostały poważne siły polskie, w tym artyleria, warta według jej dowódcy, płk. Kijowskiego 100 mln. ówczesnych złotych polskich. Trzonem oddziałów budujących most była 2 kompania 23 Batalionu Saperów, dowodzona przez por. Włodzimierza Siwińskiego. Została ona wzmocniona trzema drużynami 1 kompanii oraz luźnymi oddziałami piechoty, a także wycofującą się jednostką policji.

Budowa mostu

Komendantem budowy mostu był mjr. Marian Skierczyński - d-ca 23 b. sap. Wszystkie stanowiska w drużynie mostowej obsadzone były oficerami i podoficerami 2 kompanii 23 b. sap., a to:

* Oficer czołowy - por. Włodzimierz Siwiński - d-ca 2 komp.
* Oficer kotwiczny - ppor. Supernak - z-ca d-cy 2 komp.
* Oficer podporowy - ppor. Falkowski
* Oficer kierunkowy - ppor. Koszade
* Oficer materiałowy - ppor. Osoba
* D-ca straży rzecznej - ppor. Uracz
* Podofic. sprzętowy - st. sierż. Trygar
* Podofic. ordynansowy - sierż. Sznajder

Przeprawa przez most

Po ukończeniu budowy mostu ok. godz. 17, pod osłoną 23 baterii przeciwlotniczej oraz kompanii karabinów maszynowych, rozpoczęła się przeprawa sił polskich, w tym artylerii, która trwała do rana 12 września. Przez cały czas przeprawy oddziały polskie, w tym nie zajęci obsługą mostu oficerowie i żołnierze 23 b. sap. odpierali bezpośrednie ataki niemieckie. 12 września rano, po przeprawie tylnej straży wojsk polskich na lewy brzeg, most, zaminowany pod kierunkiem por. Siwińskiego podczas budowy, wysadzony został w powietrze w chwili wkraczania na niego czołowych oddziałów niemieckich. Budowa mostu pod Baranowem uznana została za najbardziej udaną akcję saperską w wojnie obronnej 1939.

Odznaczenia

Za akcję tę 23 Batalion Saperów oraz indywidualnie grupę jego oficerów i podoficerów odznaczono Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Wśród odznaczonych znaleźli się między innymi d-ca 23 b. sap. mjr Marian Skierczyński i d-ca 2 komp. 23 b. sap. por. Włodzimierz Siwiński.

Zakończenie działań wojskowych

Szlak bojowy 23 Batalionu Saperów dobiegł końca po kapitulacji armii "Kraków" po bitwie pod Tomaszowem Lubelskim w dniu 20 września 1939 roku.

pogoda

Wielka śnieżyca w Częstochowie

Tragedia - tak częstochowscy strażacy, policjanci i energetycy oceniają skutki zmasowanego ataku zimy w piątkowe popołudnie.
Jeszcze o godz. 13.10 termometry wskazywały plus siedem stopni Celsjusza. Dwadzieścia minut później do miasta dotarł chłodny front znad Opola. Przed nim szła burza. Trzy godziny śnieżycy i cały region stanął sparaliżowany.

- Tragedia - wykrzykiwali dyżurni służb, które mają dbać o bezpieczeństwo. Jeszcze długo po tym, jak wiatr ucichł, zliczali straty.

- W momencie zrobiło się czarno w aptece - mówi farmaceutka z Al. NMP 6. - Każdy wolał w cieple przeczekać nawałnice. Niektórym przypomniało się, że mają coś do kupienia, to kupowali. Ale niewielu było takich. Reszta stała i czekała.

Do policji co chwila docierały informacje o stłuczkach i wypadkach. Najpoważniejszy wydarzył się w Kłobukowicach k. Mstowa. - Wichura przewróciła na śliskiej drodze autobus PKS z 30 pasażerami - mówił pułkownik Wiesław Prusaczyk z miejsko-powiatowego centrum zarządzania kryzysowego. Cztery osoby trafiły do szpitala. W sumie w wypadkach spowodowanych przez atak zimy ciężej rannych zostało 11 osób.

W Lublińcu autobus z 35 dziećmi zjechał do rowu, ale nikomu nic się nie stało.

Na pogotowie zgłosiło się kilkadziesiąt osób ze skręconymi i połamanymi nogami. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych. Zginął za to pies porażony prądem z uszkodzonego kabla w al. Wojska Polskiego.

W Alejach wichura pozrzucała reklamy. Kable energetyczne wiatr rwał jak pajęczynę. - Dochodzimy do 200 zgłoszeń o awariach - mówił około godz. 19.30 pułkownik Prusaczyk. Do Zakładu Energetycznego nie można się było dodzwonić. - Strategia napraw jest taka: najpierw awaria linii 15kV do Blachowni. Potem uszkodzenia, które zagrażają życiu ludzi, bo kable wiszą w powietrzu lub leżą na ziemi. A dopiero na końcu inne naprawy w całym regionie.

Prądu nie było w Olsztynie, Janowie, Mstowie, Dąbrowie Zielonej, Wręczycy, Starczy, Rędzinach, Kruszynie... Energetycy ostrzegali, że niektóre naprawy potrwają do soboty.

Wiatr hulał głównie tam, gdzie była otwarta przestrzeń. Zerwał dach bliźniaka przy ul. Konwaliowej w Kawodrzy Górnej i z hurtowni wyposażenia łazienek przy ul. Jadwigi. Dachy straciły też dwa domy w Dankowicach k. Krzepic. - Mieliśmy ponad 60 wezwań - wyliczał dyżurny straży pożarnej w Kłobucku. - Głównie do powalonych drzew i uszkodzonych linii elektrycznych.

Drzew powalonych w Częstochowie nikt nie był w stanie zliczyć. - Strażacy cały czas jeżdżą do wezwań, dołączyli do nich ochotnicy, ale to ciągle za mało - oceniał pułkownik Stanisław Słyż, szef częstochowskiego wydziału kryzysowego. - Musiałem wezwać na pomoc firmy, które zajmują się pielęgnacją zieleni.

Sparaliżowało też komunikację. Gdy zaatakowała zima, większość taksówkarzy uciekła do domów. Na ulicach Częstochowy zostali tylko najodważniejsi. Potem wprawdzie część znowu wyjechała na trasę, ale na taksówkę - o ile ktoś się w ogóle dodzwonił - trzeba było czekać nawet godzinę. Także godzinę jechało się z Rakowa do centrum. Zakorkowane były al. Niepodległości i ul. Jagiellońska.

Autobusy PKS miały kilkudziesięciominutowe opóźnienia. Z powodu zerwanej trakcji nie jeździły pociągi w kierunku Kielc, Tarnowskich Gór i Siemkowic. Najwcześniej - około 18.45 - udało się uruchomił awaryjną spalinową lokomotywę do Tarnowskich Gór.

Pierwsze pługo-piaskarki wyjechały na częstochowskie ulice niespełna godzinę po ataku zimy. Od godz. 16 po mieście i powiecie jeździło 12 samochodów i dwa ciągniki.

Śnieg, z przerwami, będzie sypał do środy. Nie tak mocno jednak jak wczoraj. Z każdym dniem będzie za to zimniej. W nocy z wtorku na środę Henryk Stochel, kierownik częstochowskiego biura meteo, zapowiada -9 stopni. Od czwartku zacznie się ocieplać.

Spotkanie z mediami - 2007-03-23

Jak co tydzień Prezydent Bytomia Piotr Koj zapoznał obecnych na spotkaniu przedstawicieli mediów z tym co wydarzyło się z jego udziałem w ubiegłym tygodniu, oraz z planami działań na kolejny tydzień urzędowania.
Wśród wydarzeń minionych znalazły się np weekendowa wizyta burmistrza Recklinghausen, robocze spotkanie z burmistrzem Tarnowskich Gór, spotkanie z posłankami Krystyną Szumilas (zajmującą się polityką edukacji) i Julią Piterą, spotkanie z przedstawicielami gmin sąsiadujących z bytomskimi dzielnicami w celu omówienia programu Urban II, spotkanie się wraz z Prezydentem Ciesiółką ze związkami zawodowymi Szpitala Specjalistycznego (dawny górniczy) i omawianie planów prywatyzacji placówek, spotkanie przy udziale mieszkańców Stroszka z przedstawicielami Spółdzielni Nasz Dom, wczorajsze spotkanie z mieszkańcami dzielnicy Szombierki, uczczenie jubileuszowej setnej rocznicy urodzin Bytomianina Fryderyka Bilewicza.

Program Urban II to program, w którym włodarze sąsiadujących ze sobą dzielnicami miast ustalają przy współudziale zespołu 15 koordynatorów (bytomskich) i w oparciu o angielskie ekspertyzy różnych planowanych na tych (czy w bliskim pobliżu) terenach przedsięwzięć np budowy nowych dróg lub oczyszczalni.

Prezydenta pytano o galerię Kronika, co do której nie zamierza podejmować działań restrykcyjnych, jednak jest zdania, że Kronika jest potrzebna i mogłaby więcej poświęcić na promowanie bytomskich artystów.

W temacie Straży Miejskiej i ewentualnych decyzji personalnych Prezydent jest zdania, że zmiany w tej instytucji są potrzebne, również personalne, jednak przed podjęciem decyzji musi lepiej i przy współudziale innych instytucji w tym Policji przyjrzeć się działalności Straży.

W stosunku do osoby pani Marii Szymik-Lukosek prezydent nie brał jak to określił opinii innych osób, opierających swój osąd o tej osobie na podstawie jej wcześniejszych dokonań w tarnogórskiej służbie zdrowia. Zadaniem tej osoby w Bytomiu jest przekształcenie bytomskiej placówki i jest ono czasowe.

Bytomska Teka pytała Prezydenta o opinię Biura Promocji Bytomia, co do którego jeszcze przed wyborami Prezydent wypowiadał się dosyć krytycznie i uzyskała odpowiedź, że istotnie temu miejscu, które w poprzednim okresie było ubezwłasnowolnione potrzebne jest uwolnienie i nowe osoby, które to miejsce ożywią. W tej chwili są kończone prace nad produkcją filmu reklamowego, promującego Bytom, który to ma być wyświetlany na pyrzowickim lotnisku. Na dalsze prace zmieniające to biuro, jak i na dużo innych spraw potrzeba więcej czasu.

Otwarcie kas w soboty nie zostanie najprawdopodobniej przedłużone na kolejne miesiące, gdyż przedłużenie ich czasu pracy do tej pory już zdążyło rozładować natłok korzystających z nich płatników.

Nowością natomiast będzie dyżurowanie wolontariuszy - tłumaczy języka migowego w pobliżu punktów informacyjnych w holu UM. Mają oni być dla potrzebujących dostępni od 02 kwietnia w poniedziałki o 15.30 i piątki od 11.00, na stałe.

Jako ciekawostkę podać można fakt, iż w dniu wczorajszym Prezydent zapoznał się z materiałami zawartymi w swojej teczce w oddziale IPN-u i ze szczątkowych materiałów, jakie się tam ostały mógł dowiedzieć się coś o sobie, oraz o kryptonimie osoby, którą już wcześniej podejrzewał o donoszenie, a której kryptonimem były inicjały: „J.P”.
Podając tą informację nikomu z czytających nie zamierzam niczego insynuować.

Kolejne spotkanie odbędzie się tradycyjnie za tydzień.

Śląskie Gody 2007

ŚLĄSKIE GODY 2007 – początek 1 MAJA

Prezydent Miasta Chorzowa, Związek Górnośląski, Górnośląski Park Etnograficzny
zapraszają na chorzowską XII edycję Śląskich Godów 2007 w dniu 1 maja 2007 r. na terenie Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie

godz. 11.00 Msza św. w Górnośląskim Parku Etnograficznym, w kościółku św. Józefa Robotnika, której będzie przewodniczył abp Damian Zimoń Metropolita Katowicki.
(oprawa muzyczna zespół ”CIRCULUM” ze Starochorzowskiego Domu Kultury, procesja z udziałem pocztów sztandarowych Związku Górnośląskiego i grupy w strojach śląskich Grzegorza Stachaka z parafii św. Augustyna w Świętochłowicach oraz Górniczej Orkiestry Dętej „MIECHOWICE” z Bytomia)
ESTRADA I (teren naprzeciw pieca chlebowego)

godz. 12.15 – 19.00 Regionalny Przegląd Zespołów Folklorystycznych „Skansen chorzowski miejscem spotkania” rozpoczynający ŚLĄSKIE GODY 2007 w województwie śląskim
godz. 12.15 Uroczyste otwarcie imprezy
Prezentacje artystyczne:
godz.12.30 ZPiT „Ćwiklice” z Pszczyny - Laureat Grand Prix XIV Przeglądu Piosenki Dziecięcej im. prof. Adolfa Dygacza „Śląskie Śpiewanie 2006” (w tym prezentacja stroju pszczyńskiego w gwarze)
godz. 13.00 Chór CANZONA z Kochanowic k/Lublińca
godz.13.30 Zespół Regionalny „Istebna” (w tym prezentacja stroju Górali Śląskich w gwarze)
godz.14.10 Laureaci III Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych oraz Środowisk Integracyjnych organizowanego przez Starochorzowski Dom Kultury
godz.14.50 Laureat Promocyjnej Nagrody Związku Górnośląskiego im. Wojciecha Korfantego - ZP i T „Rudzianie” z Rudy Śląskiej
godz.15.20 Kapela „Boże Dary” i zespół „Podlesianki” z Katowic
godz.16.00 Zespół Pieśni i Tańca „Chorzów”
godz.16.30 Teatr Koła Związku Górnośląskiego w Suszcu - przedstawienie wg sztuki Stanisława Ligonia „Wesele na Górnym Śląsku”
godz.17.40 Premiera widowiska „Łobrozki ze Śląska malowane muzyką Grzegorza Spyry w interpretacji Bernarda Krawczyka, Jadwigi Spyry, Katarzyny Kubik.”
Prowadzenie Wojciech Lala

ESTRADA II (teren naprzeciw karczmy)

godz.12.15 – 18.00 Górnośląskie Prezentacje Chórów i Orkiestr Oddziału Śląskiego i Okręgu Chorzowsko – Świętochłowickiego PZCh i O

Występują chóry i orkiestry:
Chór Mieszany „LUTNIA” z Chorzowa pod dyrekcją Jadwigi Wandiger
Chór Mieszany „GWIAZDA” z Chorzowa pod dyrekcją Danuty Domańskiej – Garczarczyk
Chór Mieszany „OGNIWO” z Katowic pod dyrekcją Krzysztofa Martyniaka
Chór Mieszany „CECYLIA” Z Paniówek pod dyrekcją Androniki Krawiec
Chór Mieszany „SŁOWICZEK” Z Katowic – Kostuchny pod dyrekcją Elżbiety Kudala
Chór Kameralny „FERMATA” z Katowic – Piotrowic pod dyrekcją Adama Kawy
Zespół Folklorystyczny „BRYNICA” z Tarnowskich Gór pod dyrekcją Marii Janoszka
Zespół Folklorysty „ŚLĄZACZEK” Z Katowic pod dyrekcja Bożeny Czyż
Chór Męski „ŚLĄSK” ze Świętochłowic – Lipin pod dyrekcją Ryszarda Chojnackiego
Chór Męski „ECHO” Z Biertułow w Radlinie pod dyrekcją Tymoteusza Kubicy
Młodzieżowa Orkiestra Dęta „STRAŻAK” z Wojkowic Kościelnych pod dyrekcją Józefa Marczyńskiego
Stowarzyszenie Kulturalno – Muzyczne, Górnicza Orkiestra Dęta „MIECHOWICE” z Bytomia pod dyrekcją Józefa Słodczyka
Stowarzyszenie Kulturalno – Muzyczne, Orkiestra Dęta KWK „JULIAN – PIEKARY” z Piekar Śląskich pod dyrekcją Antoniego Majchrzyka
Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej „PORĘBA” pod dyrekcją Jakuba Nowaka
Zespół „HAJER – KAPELA” przy KWK „Chwałowice” w Rybniku pod dyrekcją Zenona Siernego
Prowadzenie Barbara Zielonka – Rusin

INAUGURACJA SEZONU GÓRNOŚLĄSKIEGO PARKU ETNOGRAFICZNEGO:
godz. 12.00 – 18.00 - Stoiska odpustowe, wyroby twórców ludowych, kramy z tradycyjnymi potrawami regionalnymi
godz. 12.00 – 17.00 Kiermasz książek o Górnym Śląsku SILESIANA
godz. 12.00 Spichlerz z Wojkowic - otwarcie wystawy przygotowanej przez ROK Bielsko –
Biała „Jak powstaje dzieło”,
godz.16.00 Chałupa ze Strzemieszyc - otwarcie wystawy fotograficznej „Azja znana i nieznana” autorstwa Artura Nosiadka.

Patronaty honorowe:
Damian Zimoń - Arcybiskup Metropolita Katowicki
Tomasz Pietrzykowski - Wojewoda Śląski
Janusz Moszyński - Marszałek Województwa Śląskiego
Marek Kopel – Prezydent Miasta Chorzowa; patronat nad edycją chorzowską

Koordynator:
STAROCHORZOWSKI DOM KULTURY

Śląskim Godom w Chorzowie towarzyszy wystawa kartograficzna zorganizowana przez
Pałac Młodzieży w Katowicach czynna od 16.04 do 15.05.2007 r.
Imprezy towarzyszące:
2.05.2007 r. – V Turniej Skata Śląskich Miast i Gmin – godz. 10.00 - Starochorzowski Dom Kultury

źródło: UM

Bat na kolej

Naszemiasto.pl
http://gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/429979.html

Bat na kolej

Piątek, 17 grudnia 2004r.

75 euro będzie musiała zapłacić kolej za każdy kilogram towaru "zagubionego"
w czasie transportu - tak wynika z projektu nowych przepisów przewozowych
Unii Europejskiej.

Tymczasem co roku z wagonów kolejowych znika aż 50 tys. ton węgla, a ponadto
tony złomu, sprzętu gospodarstwa domowego, paliw płynnych itp. Znika
wszystko, co tylko da się z pociągu wynieść i - jak na razie - kradzieże są
dla PKP problemem nie do rozwiązania.

- Nic jeszcze nie wiemy o tych propozycjach, to bardzo zła wiadomość -
przyznał nam Janusz Mincewicz z PKP Cargo SA.
Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, a zaplanowano, że obowiązywać będą od 1
stycznia 2006 roku, kolej pójdzie z torbami. Może od razu wtedy zawiesić
wszelkie przewozy towarów, gdyż tylko za utracony węgiel będzie musiała
zapłacić co roku... 1,5 biliona złotych kary!

Obecnie roczne przychody PKP Cargo SA wynoszą aż 6 mld zł, ale okazać się
mogą kroplą w morzu strat, za które trzeba będzie zapłacić kontrahentom.

Polscy posłowie w Parlamencie Europejskim zapowiedzieli walkę o odrzucenie
tego projektu ustawy.

Kolej z torbami

rok. A szykuje nowe przepisy dotyczące odpowiedzialności przewoźników
kolejowych za przewożony towar.

Od 1 stycznia 2006 roku za każdy utracony kilogram trzeba będzie zapłacić -
zgodnie z tymi propozycjami - 75 euro! Gdyby do tego czasu nic na polskiej
kolei się nie zmieniło, to tylko za skradziony z wagonów węgiel PKP
musiałyby wówczas zapłacić aż 15 miliardów zł! Rocznie ginie z wagonów
50.000 ton. Kara za każdy utracony kilogram jest prawie dwukrotnie większa
od ceny tony węgla (tona kosztuje bowiem średnio 162 zł).

To wszystko z tego powodu, że społeczeństwo zubożało - mówi Krzysztof Król
ze Straży Ochrony Kolei z Katowic, ale trudno się z takim twierdzeniem
zgodzić. Kolej po prostu źle pilnuje powierzonego do transportu mienia, czy
wręcz nie pilnuje go wcale, natomiast kary za poniesione straty nie są wciąż
dla PKP dość dotkliwe.

- Wprowadzamy dodatkowe zabezpieczenia wagonów przed ich otwarciem przez
osoby postronne, zabezpieczenia te są wysokiej klasy - zapewnia Janusz
Mincewicz. - Do tej pory wprowadziliśmy je w około 5.000 wagonach, a
docelowo planujemy zamontowanie tych systemów w 40.000 wagonów. Staramy się
chronić konsumenta, robimy wszystko, by towar docierał na miejsce
przeznaczenia bez uszczerbku. Chcemy być wiarygodnym przewoźnikiem.

Zdecydowanie najwięcej kradzieży jest na Śląsku, bo tutaj jest najwięcej
czynnych linii kolejowych. Tylko w tym roku było 1812 napadów na pociągi.
Zginął sprzęt gospodarstwa domowego, części samochodowe, a także złom.

Węgiel znika przede wszystkim na szlakach w rejonie Miasteczka Śląskiego,
Tarnowskich Gór, Bytomia, Zabrza Biskupic i Makoszów, Rudy Śląskiej
Bielszowic i Kochłowic, Katowic Panewnik, Szopienic i Dąbrówki Małej,
Sosnowca Jęzora i Dańdówki, Łaz, Dąbrowy Górniczej, a także Siemianowic Śl.

Kolej ma więc rok na przygotowanie się do radykalnych zmian w opłatach za
stracony towar. Wprawdzie Bogusław Liberadzki, były minister transportu, a
obecnie poseł Parlamentu Europejskiego mówi, że jest szansa "storpedowania"
restrykcyjnych przepisów, pewności, że to się uda - nie ma żadnych. A poza
tym niby dlaczego mamy tolerować kradzieże na kolei? Dlaczego kolej ma być
pod szczególną, choć niezasłużoną, ochroną?

Fatalna restrukturyzacja

Nie udała się restrukturyzacja finansów kolei. Polskie Koleje Państwowe
zamiast wyjść na prostą, jeszcze bardziej się zadłużyły - taki wniosek
płynie z raportu Najwyższej Izby Kontroli. NIK odpowiedzialnością za ten
stan rzeczy obarcza Ministerstwo Infrastruktury, zarząd Grupy PKP a
częściowo, także samorządy.

- Restrukturyzacja kolei była przedsięwzięciem nieudanym. Przez 4 lata nie
udało się powstrzymać narastającego kryzysu i osiągnąć płynności
finansowej - stwierdził podczas wczorajszej konferencji prasowej w Warszawie
Krzysztof Szwedowski, wiceprezes NIK.

Rozbicie polskich kolei na kilka samodzielnych spółek (m.in. PKP Cargo, PKP
Przewozy Regionalne) zamiast zmniejszyć, zwiększyło koszty funkcjonowania
PKP. Mało tego, cały czas rośnie zadłużenie kolei. W 2001 roku, wszystkie
spółki z grupy PKP miały 10,4 mld zł długów, zaś w 2003 roku dług wynosił
już 18,1 mld zł. W związku z tym, spada wartość firmy. Kapitał własny
zmniejszył się z 11,4 mld zł do 6,1 mld zł.

"Mimo tak dramatycznej sytuacji, koleje nie wykorzystały szansy na poprawę
swoich finansów. Miały wyemitować obligacje o wartości 3,9 mld zł. Jednak
wyemitowały papiery o wartości jednego miliarda. Powód? Przetarg na
wyłonienie firmy mającej wypuścić obligacje przeprowadzono nierzetelnie i z
naruszeniem przepisów" - ujawnił NIK.

Dlatego zespół arbitrów z Urzędu Zamówień Publicznych unieważnił to
postępowanie. Według kontrolerów NIK, za złą sytuację kolei odpowiada też
Skarb Państwa, który wywiązał się ze swoich zobowiązań względem PKP (m.in.
finansowania przewozów krajowych) zaledwie w 30 procentach.

- Nawet gdyby z budżetu centralnego do kolei wpłynęły większe pieniądze, to
i tak nie uratowałoby to ich sytuacji, ponieważ restrukturyzacja była
przygotowana i przeprowadzona fatalnie - powiedział wiceprezes Szwedowski.

Teresa Semik, Katarzyna Borowska - Dziennik Zachodni

Wykres:
http://gliwice.naszemiasto.pl/zdjecie/429979_40_1.html
Grafika: Emil Kłosowski

Zdjęcie:
http://gliwice.naszemiasto.pl/zdjecie/429979_40_2.html
Jeśli nawet sokista zatrzyma złodzieja, ten szybko wróci na tory. Fot. K.
Matuszyński

Zabezpieczenie znaczka biletu miesiecznego.

Cytat:

Pisałeś o kilkudziesięciu tysiącach za ogłoszenie. Tyle kosztuje u nas
całostronicowe, a na Śląsku NIE jest droższe.



Widocznie sie przejezyczylem w takim sensie, ze kilkadziesiat tysiecy za
ogloszeniA, czyli w gazetach regionalnych. Prosze wybaczyc (zwlaszcza Red.
Purzynski), ale na "Wyborczej" swiat prasowy w GOP sie nie konczy, a raczej
dopiero zaczyna.

Cytat:| Nie przewidujemy wieszania plansz formatu A4 na przystankach. Ale
najpierw
| coś trzeba widzieć, żeby zrozumieć.

A kto mówi o planszach A4? W Warszawie na przystankach jest informacja
formatu zbliżonego do A5. Jakoś się da.



Moze dla jasnosci ja sprobuje przytoczyc ten cennik:

KOMUNIKAT
Komunikacyjny Związek Komunalny GOP w Katowicach i Międzygminny Związek
Komunikacji Pasażerskiej w Tarnowskich Górach uprzejmie informują o
wprowadzeniu nowego Cennika Opłat.
Cennik w zakresie biletów jednorazowych, opłat za przewóz bagażu i zwierząt
oraz biletów na okaziciela (punkty I,II,V A1-4) obowiązuje od dnia
10.01.2002r. Cennik w zakresie biletów miesięcznych, kwartalnych oraz opłat
manipulacyjnych (punkty III,IV,V A5, B i C, VI) obowiązuje od dnia
1.02.2002r.

I. Opłaty za przejazd jednorazowy autobusem lub tramwajem:

STREFA NORMALNY ULGOWY
1. W granicach jednego miasta (gminy) 2,30 zł 1,15 zł
2. W granicach dwóch, sąsiadujących miast (gmin) 2,80 zł 1,40 zł
3. W granicach trzech i więcej miast (gmin) 3,30 zł 1,65 zł
W autobusach i tramwajach sprzedaje się bilety na przejazd jednorazowy
niezależnie od ilości przekroczonych stref za 3,50 zł
Bilety jednorazowe są biletami dwukrotnego kasowania.

II. Opłata za przewóz bagażu (zwierzęcia) zgodnie z Taryfą:  2,30 zł (nie
dotyczy posiadaczy biletów miesięcznych przewożących ponadwymiarowy bagaż
ręczny lub zwierzę).

III. Bilety miesięczne - imienne:

SYMBOL UPRAWNIENIA NORMALNY ULGOWY
SM/A-T Upoważnia do przejazdu wszystkimi liniami na terenie jednego
wybranego miasta (gminy). Bilet autobusowo-tramwajowy. 69zł 34,50 zł
SC/A-T Upoważnia do przejazdu wszystkimi liniami na terenie dwóch i więcej
miast (gmin).Bilet autobusowo-tramwajowy. 81zł 40,50 zł
SM Upoważnia do przejazdu wyłącznie liniami autobusowymi lub wyłącznie
tramwajowymi na terenie jednego wybranego miasta (gminy). 66zł 33 zł
SC Upoważnia do przejazdu wyłącznie liniami autobusowymi lub wyłącznie
tramwajowymi na terenie dwóch lub więcej miast (gmin). 78zł 39 zł

IV. Bilet wspólny MZK Tychy i KZK GOP (autobusowo-tramwajowy) - KSC :  100
zł, ulgowy 50 zł.

V. Pozostałe bilety okresowe autobusowo-tramwajowe:
A. Bilety na okaziciela :
1) 1-dniowy   : 11 zł ulgowy     5,50 zł
2) 5-dniowy  :  26 zł ulgowy     13 zł
3) 7-dniowy  : 30 zł ulgowy     15 zł
4) 14-dniowy : 50 zł
5)  miesięczny    : 95 zł
B. Bilety imienne:
1)  kwartalny uprawniający do przejazdu  na terenie 2 i więcej gmin: 214 zł
ulgowy    107 zł
2)  kwartalny uprawniający do przejazdu  na terenie 1 gminy:   180 zł ulgowy
90 zł
   C. Bilet miesięczny szkolny ulgowy -  imienny TS (ważny z  legitymacją
szkolną) uprawniający do przejazdu w relacji pomiędzy             miejscem

          Bilet obowiązuje na poszczególne miesiące roku szkolnego (od
września do czerwca). Bilet przeznaczony  wyłącznie dla uczniów szkół
dziennych podstawowych, zawodowych, średnich oraz gimnazjów.
Podane ceny są cenami brutto, zawierają podatek od towarów i usług, którego
stawka wynosi 7%
VI. Opłaty manipulacyjne:
1) opłata manipulacyjna za zwrot biletu miesięcznego do 5-go dnia miesiąca -
20% ceny nominalnej tego biletu,
    2) opłata manipulacyjna za anulowanie opłaty dodatkowej w trybie § 10
Taryfy - 10 zł,
    3) opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego biletu : 80 zł,  (płatna do
7 dni 56 zł),
    4) opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego biletu płatna w miejscu
kontroli wynosi 50 zł,
    5) opłata dodatkowa za przewóz bagażu (zwierząt) bez ważnego biletu lub
niezgodnie z Taryfą: 35 zł (płatna do 7 dni 24,50zł),
    6) opłata dodatkowa za przewóz bagażu (zwierząt) bez ważnego biletu lub
niezgodnie z Taryfą płatna w miejscu kontroli: 24,50 zł,
    7) opłata dodatkowa - porządkowa za naruszenie "Zasad porządkowych" oraz
"Taryfy przewozu osób i bagażu w komunikacji miejskiej KZK      GOP": 35 zł
(płatna do 7 dni 24,50zł),
    8) opłata dodatkowa za nieuzasadnione zatrzymanie, zmianę trasy pojazdu
(podwóz na Policję) lub za czynności związane z ustaleniem      tożsamości
pasażera przy pomocy funkcjonariuszy Policji lub Straży Miejskiej  210 zł.
Do opłat dodatkowych pkt. 3 i 5 dolicza się opłatę za przewóz jednorazowy
zgodnie z pkt. I. ppkt. 1. Cennika Opłat.
Ponadto informujemy, że bilety jednorazowe o nominałach 2,20; 2,60 i 3,00 zł
oraz bilety okresowe na okaziciela będą honorowane do końca stycznia 2002r.

Jak to sie da zmiescic na A5, to gratuluje. A poza tym nawet te A5, to niby
gdzie wieszac? Pod rozkladem? Zeby bylo jeszcze wiecej do zrywania?
MFK