Kim chcieliście zostać....

Chciałem być archeologiem, ale ponieważ rodzice nieli tzw. "działkę", a w
rzeczywistości kawałek pola o powierzchni około 2,5 tys. m kw. na którym rosły
chyba wszelkie warzywa i owoce dostępne w naszej strefie klimatycznej, szybko
wybiłem sobie z głowy jakiekolwiek "grzebanie w ziemii".

Ale chyba najbardziej chciałem zostać dziennikarzem sportowym - nic dziwnego
był to złoty okres polskiej piłki no i komentarzy J. Ciszewskiego (nota bene
słyszałem wielu komentatorów sportowych na świecie, chyba tylko brazyliscy są
lepsi od ś.p. J.C, a argentyńscy mu dorównują).

Ale już gdzieś tak około 15 roku życia byłem przekonany, że czekają mnie studia
na Wydziale Prawa. Co się okazało prawdą.
Na całe szczęście adwokatem nie zostałem - jakoś mnie ten zawód napawa
obrzydzeniem. Tak, bycie adwokatem jest chyba gorsze od profesji panien lekkich
obyczajów.

Czuwała nade mną też Opatrzność i nie zostałem prokuratorem, choć dużo nie
brakowało. Na dzisiaj kontakt z prawem mam od czasu do czasu i nie żałuję.

 

Francja imigrantów

Gość portalu: Jerzy napisał(a):

> wtracalski napisał:
>
> > Może niezbyt dokładnie śledze, ale nie zauważyłem wśrod reperezantów Faran
> cji
> > na obecnych mistrzostwach świata w lekkiej atletyce ani jednego Francois i
>
> ani
> > jednej Francoise.
>
>
> Przyczyna tego dziwnego zjawiska - a tego jestem absolutnie pewny - jest
> postepujaca zmiana klimatu w Europie.
> Przeciez to wlasnie we Francji w czasie ostatnich upalow zmarlo az tyle
ludzi.
> Na razie z upalow, jutro przyczyna zgonow bedzie zupelnie cos innego.Cos, z
> czym naturalne sily przyrody nic nie beda mialy wspolnego.
> Bedzie to, rzecz jasna, zupelnie inny "klimat", ale o tym sza, sza, sza.
> (J)

Cywilizacja ziemska narodziła się w klimacie gorącym i z biegiem czsu przeszła
do strefy klimatu umiarkowanego i tam się rozwinęła.
Obecnie obserwujemy wtórną ekspansję fali kulturowej z obszarów gorących do
strefy klimatu umiarkowanego. W pierwszym uderzeniu - kultura "fizyczna" i
ocieplenie.
Racja, wszystko kwestia "klimatu".

ABE ,... Rasistko , cos na pocieszenie :)

Zazdroszcza nam troche bo nie kazdemu poszczescilo sie mieszkac w takich
uroczych miejscach jak my :) Ot co ,...

Mialem i chyba mam jeszcze (jak go dzikusy nie zjadly wczoraj na kolacje:) Jest
zakonnikiem Selezjanow , ktory jezdzi po swiecie buduje szkoly albo uczy w
szkolach ktore jego poprzednicy zbudowali ,... Zima '83 odwiedzilem go u was i
duzo nie brakowalo zebym tam zostal tak mi sie podobalo ,... Tu gdie mieszkam
jest podobnie z tym ze mam wiecej stref klimatu , bo za gorami na wschod mam
rowniez prerie i desert tak ze jak pogoda tutaj nie cooperuje to jedziemy za
gory po slonce ,... Tam zawsze sloneczna pogoda !

uklony

Elektryczne auta z paliwowymi celami.

greenblack napisał:
> Spadłem z krzesła... ze śmiechu. Nie zapominaj, że hybryda też ma silnik
> spalinowy.
>
> Samochody na wodór niby nie wydzielają szkodliwych substancji, ale proces
> pozyskiwania wodoru obojętny dla środowiska. Poza tym nie rozwiązano
> prozaicznego problemu. Woda zamarza, co sprawia, że ogniwa paliwowe są w tej
> chwili bezuyżyteczne w zimnych strefach klimatycznych.
>
>
> Pozdrawiam

Nie spodziewałem się innej odpowiedzi GB.

Hybryda przełamuje wiele stereotypów w myśleniu o wykorzystaniu silników
elektrycznych. To wystarczająco silny argument aby kibicować tej formie napędu.
Pozwala ograniczyć ilość zanieczyszczeń. Odegra też ogromną rolę w podnoszeniu
świata z kolan, na których klęczy przed szejkami i rosjanami.
Zastanawiamy się nad horyzontem czasowym nieuchronnych zmian a nie nad ich
cofaniem- GB.
Wiadomo, że kiedy mówimy o "masie krytycznej" to mamy na myśli koniunkcję dwóch
czynników popytu i ceny(które dodatkowo na siebie oddziaływują od strony
potrzeby dopracowania technologii).
Czynnik mody jest tu bardzo istotny. I wiadomo, że "tradycjonaliści" będą
torpedować wszelkie próby tworzenia korzystnego klimatu wokół nowych
technologii.
Poza tym wywołają wojnę cenową. Ale o wynik jestem spokojny.
Masz trzy lata żeby być "trendy".
Potem będziesz bronił straconego czasu.
POZDR

 

Pan Klaus rozwali Unię Europejską ?

po drugie nik
> t
> jeszcze nie udowodnił że globalne ocieplenie jest skutkiem emisji CO2 a nie
> naturalna zmiana klimatu globu.

hehe, a to dobre Niestety masz przeciwko sobie całą armię naukowców, którzy twierdzą coś dokładnie innego.

> Po drugie przyjmując Euro zrzekamy się jakiejkolwiek kontroli nad pieniądzem

Polska ma taki sam wpływ na EBC jak wszystkie inne kraje UE. Czyli niewielki. Poza tym Polska już jest de facto w strefie euro (od strony biznesowej) a EBC będzie prowadził politykę korzystną dla UE a nie dla tego czy innego kraju, bo unia nie powstała 50 lat temu tylko po to, żeby wycyckać Polaków. No chyba że Polacy okażą się głupkami niezdolnymi do zagwarantowania swoich interesów, ale na takie dictum to już nic nie pomoże.

o co do tego tworzyć jakąś socjalną, biurokratyczną
> ideologie

Schroeder i Blair zeszli ze sceny kilka lat temu

pieczętować to sztucznym tworem jakim będzie powstanie Unii
> Europejskiej

Dla kogo sztucznym, dla tego sztucznym. W dzisiejszym świecie mali się nie liczą. Lepiej razem tworzyć coś własnego i dużego niż być przedmiotem podboju jakiegoś innego "dużego".
Ogólnie rzecz biorąc to domyślam się, skąd czerpiesz takie argumenty, ale jak daleko sięgnąć pamięcią, prognozy płynący z tych źródeł jeszcze ani razu nie okazały się trafne.

Czy feminizm jest ekologiczny?

Kontrola urodzeń nie musi oznaczać aborcji!
A co do za dużej liczby ludzi na świecie to wierutna bzdura -strefa klimatu
umiarkowanego zajmuje bardzo małą powieszchnię Ziemi a to właśnie tu mieszka
ponad połowa ludzkości. Gdybyśmy zamiast mówić o kontroli urodzeń zaczęli żyć
ekologicznie tej rozmowy by w ogóle nie było.

Na jakiej wysokosci trzeba zakladac maske tlenowa?

> Tym mianem nie określa się jakiejś abstrakcyjnej wysokości, powyżej której
> trzeba używać tlenu, tylko wysokość, od której organizm wiekszości ludzi nie
> jest w stanie się regenerować nawet przez sen.

To wlasnie mniej wiecej wysokosc 6500-7000 m.

> Zazwyczaj przyjmuje się, że ta wysokość to ok. 5000 m,

Wysokosc 5000 m to granica, powyzej ktorej nigdzie na swiecie nie ma stalych
sadyb ludzkich, ale wynika to z klimatu, ktory uniemozliwia jakiekolwiek
uprawy, a mniej z braku mozliwosci regeneracji. Poza tym nawet w Himalajach,
ktore z najwiekszych gor leza najblizej rownika, strefa wiecznego sniegu na
stokach poludniowych rozpoczyna sie od 5500 m, na stokach polnocnych nawet od
5000 m.

stąd więszość baz nawet
> pod ośmiotysięcznikami znajduje się poniżej tej granicy, żeby po założeniu
> kolejnych obozów wspinacze mogli zejść do bazy i tam odpocząć przed kolejnym
> wejściem w "strefę śmierci".

Nie zgadzam sie. Pod wiekszoscia osmiotysiecznikow (Everest, K2, Kangchenjunga,
Cho Oyu, Makalu itd.) bazy znajduja sie na okolo 5500 m. A wspinacze nieraz
przebywaja w tych obozach po miesiac i wiecej.

> Nie jest też odgórnie określone, jak długo wolno w "strefie smierci"
przebywać.
>
> Kwestia jest indywidualna, ale uznaje się, że w miarę bezpieczny okres to
kilka
>
> dni, a raczej już niebezpieczny to dni kilkanaście.

Powyzej 6500 - raczej tak. Ponizej - znacznie dluzej.

pozdr.
rdk

TOP 10 Beskidu Niskiego

Zależy, co rozumiesz przez 'ciekawe'.

O ile się orientuję, w Beskidzie Niskim nie ma miejsc, z jakimiś
spektakularnymi cudami natury, cały Beskid Niski jest po prostu
ładny. Można ciągle znaleźć spore grzbiety, po szczycie których nie
idzie żadna ścieżka. Z tego, co widziałem (a wschodnią część znam
słabo), najbardziej podobała mi się pusta część doliny Wisłoki,
wyżej Krempnej, dolina Ryjaka jest równie fajna. Doliny w Beskidzie
Niskim są zresztą chyba ładniejsze, niż szczyty.

Jeśli chodzi o ludzki wkład w krajobraz, to polecałbym Duklę,
skansen i kasztel w Szymbarku i stadninę w Regetowie. Wysowa ma też
swój klimat. Jeśli uzna się Biecz za należący do Beskidu, to na
pewno znalazłby się na liście. Warto też wybrać się do Bardiowa. Z
innej beczki - wioski cygańskie po słowackiej stronie na północ od
Bardiowa, te przy bocznych drogach lub zgoła wśród bezdroży, to
zdumiewająca enklawa trzeciego świata w strefie Euro (kiedyś
pomyliłem drogę i miałem okazję parę zwiedzić, z dość bezpiecznej
perspektywy szybkiego i silnego motocykla terenowego...).

SIEDLCE POZDRAWIAJĄ GDAŃSK :-))))))))))))

Witaj Żabko
Nareszcie jesteś...tzn odezwałaś się.
Ten długotrwały brak brak deszczu,to jakieś anomalie klimatyczne. Kanada o ile
pamiętam leży częściowo w umiarkowanej strefie klimatycznej i częściowo w
chłodnej.Brak wody to kataklizm,po za tym - my ludzie,jako społeczność świata,
nie potrafimy i nie znamy potrzeby oszczędzania wody.A woda jest podstawą
życia,ale dla nas to brzmi tak irracjonalnie...
Ostatni wpis Oliwki jest z ubiegłego dnia (to normalne)z godziny 12 w południe
(to już trochę nienormalne).Była u spowiedzi...i mam pewne podstawy
przypuszczać,że jako pokutę za grzechy (jakie Oliwka ma grzechy,hehehe), może
mieć zakaz dostępu do netu.I w tym miejscu mam apel...
"Drogi Księże Spowiedniku,niech ksiądz zdejmie tę anatemę z naszej Oliwki,bo
ten wątek będzie tracił na uroku z każdą chwilą jej nieobecności.Może istnieje
możliwość zamiany tej kary na inną.Np na zakaz chodzenia przez najbliższy
miesiąc po sklepach...Za załatwienie sprawy z góry dziękuję."
Tak swoją drogą to,gdybym miał taką władzę (karania za grzechy),to tak
karałbym płeć piekną i dodatkowo orzekałbym zakaz zbliżania się na odległość
wyciągniętej ręki do męskich portfeli.Pozdrówka...

WEB-STREFA co o tym sadzicie ?

Dyskusja na forum sprowokowała mnie do kolejnej wypowiedzi ! Jestem zdziwiony
że sprawa nowych technologii w mieście oraz podniesienie jego wartości
turystycznej a zwłaszcza ukłon w kierunku GORZOWIAN porozrzucanych po kraju i
świecie zostanie sprowadzona do polityki! Myslenie forumowiczów że przekrety
itp. to niestety "rak" wypracowany poprzez nadmierne czerpanie informacji z
mediów pozbawione udzuiału własnej oceny i aktywności mózgu ! Przypominam że
mózg to genialny twardy dysk pozwalający na nieograniczone przetwarzania
informacji. Pisząc na forum zawsze podpisuję się z imienia i nazwiska, nie
bojąc sie w przeciwieństwie do części forumowiczów przedstawiania własnych
poglądów. Jeżeli mam taką odwagę to proszę ją uszanować ! Nauka wielokrotnie
potwierdziła że najgłośniej i najbardziej wyzywająco zachowują się ludzie
mający poczucie anonimowości ! Tak jest na FORUM. Polecam do przemyślenia przed
napisaniem kolejnej inwektywy lub oszczerstwa . Pomimo takiego klimatu wierzę
że forum stanie się kiedyś konstruktywną wymianą myśli ! Pytanie o web-strefę
dotyczyło bardziej określenia klimatu czy warto walczyć o ośrodki na
informatyzację miasta, rozwój jego sieći oraz szansę dla wielu młodych
gorzowian dla których takie zabiegi dają możliwość podejmowania e-pracy !
Pozdrawiam - sekretarz miast

FAKTY I MITY KAPITALIZMU

Oczywiscie, ze klimat ma ogromne znaczenie
dla pomyslnosci ekonomicznej.
Wiekszosc bogatej ludzkosci siedzi w odleglosci
do 300 km od morza, w strefie klimatu
umiarkowanego. Nawet w USA, Sun Belt jest
najbiedniejszy...

Twoje niedostrzeganie tego swiadczy wlasnie o
jednostronnosci.

Nie zmienia to faktu, ze wplywy, a przede wszystkim
jakosc biurokracji sa w Polsce zbyt duze.

Niemmniej, tlumaczylem Ci juz, ze wiekszosc z 10 mln
urzednikow w Niemczech to nie sa urzednicy w Twoim
rozumieniu. Coz, groch o sciane.

Podobniez, Twoja teza, ze Szwecja byla w latach
40-tych jednym z najbogatszysch krajow swiata,
jest falszywa. Szwecja byla zawsze biednym krajem,
najlepszy dla Szwecji okres rozpoczal sie po
II wojnie swiatowej i skonczyl w latach 70-tych.
Perspektywy tego kraju obecnie sie
poprawiaja.

Zdrowie mi dopisuje, dziekuje, Tobie zas zycze
pewnego, chocby niewielkiego, wzbogacenia wizji
swiata. No, chyba ze wolisz mroczne astrologiczne
hipercykle, supercykle i motocykle i
wiecznie modnych prorokow zaglady oczyszczajacej
swiat z trapiacych go grzechow (glownie
socjalizmu Alana Greenspana, he, he).

Pozdrawiam
F.

Mimo podwyżki cen zboża mięso nie drożeje

Mimo podwyżki cen zboża mięso nie drożeje
Polowanie na premiera:
Pierwsza runda negocjacji o wpływy Polski w Unii Euro - Miller
zarzuca Francji i Niemcom egoizm; tego samego dnia agencje
światowe puszczają dezinformację o dymisji polskiego premiera.
Druga runda - Miller ujawnia kulisy veta francuskiego wobec
naszych postulatów; nazajutrz wybucha afera rakiet znalezionych
(?podrzuconych) w Iraku.
Trzecia, kluczowa runda -ma być za tydzień- Miller zapowiada,
że się nie cofnie; 4 grudnia spada najbezpieczniejszy
helikopter świata (potwierdzona 30-letnia sprawność w skrajnych
strefach klimatycznych).

mTRANSFER przelał miliony

mTRANSFER przelał miliony
Polowanie na premiera:
Pierwsza runda negocjacji o wpływy Polski w Unii Euro - Miller
zarzuca Francji i Niemcom egoizm; tego samego dnia agencje
światowe puszczają dezinformację o dymisji polskiego premiera.
Druga runda - Miller ujawnia kulisy veta francuskiego wobec
naszych postulatów; nazajutrz wybucha afera rakiet znalezionych
(?podrzuconych) w Iraku.
Trzecia, kluczowa runda -ma być za tydzień- Miller zapowiada,
że się nie cofnie; 4 grudnia spada najbezpieczniejszy
helikopter świata (potwierdzona 30-letnia sprawność w skrajnych
strefach klimatycznych).

Dlaczego moje pokolenie chce emigrować???

Już odpowiadam Tobie "za morzem"
Już pisałem na początku tego wątku dlaczego interesuje mnie Kanada. Zaczęło się
od książek i dziecięcych marzeń z wczesnoszkolnych lat, podróże itp, ale
głównie pociągała mnie Ameryka PŁn, tylko , że nie podoba mi styl życia USA , z
tego co wyoglądałem w telewizji, wysłuchałem z bezpośrednich relacji i
wyczytałem książek, Kanada jest czystym i dużo kulturalniejszym krajem kładącym
większy nacisk na socjal i możliwości rozwoju w każdym calu, oczywiście
wszystkie aspekty przyrodnicze, które mnie jako leśnika interesują itd itp.
Pozatym na granicy USA i Kanady mieści się około 6,5 obszarów Polski w strefie
klimatycznej podobnej do naszej a liczba ludności jest podobna, więc logicznym
jest fakt, że tylko na tym fragmencie ziemi kanadyjskiej mam 6 x więcej
miejsca i pewnie też możliwości. Zwierzęta, rośliny, temperatury ( nie licząc
północy), wszystko jest podobne do Polski tylko bardziej ułożone, regularne.
Australia jest jednak zupełnie obcym dla nas światem , nie naturalnym, z
egzotyczną przyrodą niebezpieczną dla nie wtajemnieczonych.

Uwaga: ciezkie warunki zimowe zapowiadane na jutro

warunki atmosferyczne w Kanadzie
jakie temperatury i inne warunki atmosferyczne są standardem w Kanadzie w
okresie zimowym, oczywiscie w "pasie" do 1000 km od granicy ze Stanami? bo
powyzej to juz prawie zawsze zima i wilki z lasu. Pytam dlatego , że na całym
świecie pogoda sie pokiełbasiła i wiedza ksiązkowa tu nie działa, potrzebna
jest autopsja. Biorąc pod uwagę , że jest to ta sama strefa klimatyczna co w
Polsce czego mogę sie spodziewać???

Ciepło, ale ślisko - Seweryn Blumsztajn o podgr...

Dziadek pisze m.in. "Za to bardzo chętnie się dowiem, czy gdziekolwiek na
swiecie w podobnej strefie klimatycznej (Kanada, pn. stany USA, Alaska,
Szwecja, Finlandia, północna Japonia choć to akurat nad oceanem więc inaczej)
stosuje się podobne wynalazki i jak toto się sprawdza. Bo ja nie mam wcale
ochoty dopłacać podatkami do grzania powietrza na Rynku. A jak sie wyłaczy
ogrzewanie, to woda w rurach empecowych zamarznie i będą pękać."
Wiesz dziatku Twoje dylematy rozwiązano już bardzo dawno, dawno temu. Nie wiem
jakie studia drogi dziadku kończyłeś, ale napewno nie był to ani uniwersytet,
ani uczelnia techniczna. A już napewno też nie było to w II Rzeczypospolitej.
Jak już nie możesz po Świecie podróżować to przynajmniej posurfuj na GOOglach,
a wiele rzeczy można się dowiedzieć. Pozdrówka.

Emerycie umieraj !! (Polska już liberalna)

To nie do końca prawda- jak zwykle dziennikarze troszke zwichnęli rzeczywistośc.
Nikt nie powiedział, że pacjenci powyżej 65 roku życia z nowotwworem jelita
grubego mają umierać.
Po prostu będa leczeni tanim lekiem, który jednak wywołuje przykre skutki
uboczne, np. w moim przypadku było to bolesne rozwolnienie. Ale przezyłem. N
asraczkę się nie umiera.
Pacjent może też za droższą kuracje sam zapłacić, jeśli ma na to środki.
Jednak w żadnym przypadku nikt nie odmawia starszym ludziom leczenia.
Druga sprawa- to przestrzeganie uwmów. W naszej strefie klimatycznej jest tak,
że jeśli zawieram umowę i po jakimś czasie okazuje się dla mnie trudna do
wykonania, to mimo to ją wykonuję. Umowa- to umowa.
Szpitale, mówiąc brzydko- rżną głupa. Znając warunki umowy postępują jak im
wygodnie.
To są standardy z innego rejonu świata.
Trzeba jednak przyjąć do wiadomości, że na leczenie nigdy nie będzie starczać
środków, zawsze potrzeby będą przerastać możliwości i konieczne są ograniczenia.
Prowadzenie partyzantji prowadzi do załamia zaplanowanych finansów i może się
zdarzyć, że na końcu zabraknie środków na ratowanie życia.
Dyscyplina finansowa- to to, czego chyba służba zdrowia jeszcze nie poznała.

Jak zabić upał?

prognozko slonko moje:-)))) upal i slonce to najcudowniejsza rzecz na swiecie
(zeby nie napisac "pod sloncem:-)))) i nie nalezy zabijac upalu ale sie nim
cieszyc:-)))
uwielbiam taka pogode;-) chyba bocian pomylil strefy klimatyczne jak mnie niosl
rodzicom:-) uwielbiam sie opalac:-) jak bylam we wloszech to tubylce z
przerazeniem patrrzyli jak w czasie sjesty rozkladalam lezak na tarasie:-)
pozdrawaim goraco
lizka

Premier Leszek Miller otworzył w czwartek opols...

Polowanie na Czerwonego Millera
Polowanie na premiera:
Pierwsza runda negocjacji o wpływy Polski w Unii Euro - Miller
zarzuca Francji i Niemcom egoizm; tego samego dnia agencje
światowe puszczają dezinformację o dymisji polskiego premiera.
Druga runda - Miller ujawnia kulisy veta francuskiego wobec
naszych postulatów; nazajutrz wybucha afera rakiet znalezionych
(?podrzuconych) w Iraku.
Trzecia, kluczowa runda -ma być za tydzień- Miller zapowiada,
że się nie cofnie; 4 grudnia spada najbezpieczniejszy
helikopter świata (potwierdzona 30-letnia sprawność w skrajnych
strefach klimatycznych).

Nowy Wspaniały Świat - jak jest?

Nowy Wspaniały Świat - jak jest?
lokalizacja mistrz! chwale też sobie martini (koktajlówka!) tam, to z banałów, co do poważniejszych rzeczy to oferta spotkań i wykładów plus jeszcze kino bardzo miło mi sie kojarzy. za co bym dał minusy? za otwarcie - jak to możliwe, że lokal o socjalistycznych korzeniach (powiedzmy) pozwolił sobie na tworzenie nieegalitarystycznego klimatu aranżując vip room na piętrze? wiecie jak parszywie się czułem kiedy w ostatni wtorek wchodziłem na dokumenty na góre mając w pamięci, że na otwarciu była to strefa tylko "dla wybranych"? minus kolejny za brak klimatyzacji i jasno wydzielonej przestrzeni dla niepalących (choć sam palę), kelnerzy też są moim zdaniem zbędni trochę. tyle.

Wypadek helikoptera z premierem na pokładzie

Polowanie na premiera:
Pierwsza runda negocjacji o wpływy Polski w Unii Euro - Miller zarzuca Francji
i Niemcom egoizm; tego samego dnia agencje światowe puszczają dezinformację o
dymisji polskiego premiera.
Druga runda - Miller ujawnia kulisy veta francuskiego wobec naszych
postulatów; nazajutrz wybucha afera rakiet znalezionych (?podrzuconych) w
Iraku.
Trzecia, kluczowa runda -ma być za tydzień- Miller zapowiada, że się nie
cofnie; 4 grudnia spada najbezpieczniejszy helikopter świata (potwierdzona 30-
letnia sprawność w skrajnych strefach klimatycznych).

Pierwsza pomoc

Pierwsza pomoc
Polowanie na premiera:
Pierwsza runda negocjacji o wpływy Polski w Unii Euro - Miller zarzuca
Francji i Niemcom egoizm; tego samego dnia agencje światowe puszczają
dezinformację o dymisji polskiego premiera.
Druga runda - Miller ujawnia kulisy veta francuskiego wobec naszych
postulatów; nazajutrz wybucha afera rakiet znalezionych (?podrzuconych) w
Iraku.
Trzecia, kluczowa runda -ma być za tydzień- Miller zapowiada, że się nie
cofnie; 4 grudnia spada najbezpieczniejszy helikopter świata (potwierdzona
30-letnia sprawność w skrajnych strefach klimatycznych).

Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...?

Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...?
vegge napisała:

> a ja mysle ze z panem LR nie ma co dyskutowac, bo on wydal wojne fanatycznym
> wegaterianom i wytoczyl wszelki mozliwy orez :-).

Sam jestem wegetarianinem i nie "wydałem wojny" przeciwko wegetarianizmowi, a
przeciwko jego skrajnym odmianom, jak weganizm czy fruktowegetarianizm. Ja jem
jaja i przetwory mleczne i nie szaleję z pożywieniem wyłącznie roślinnym. W
naszej strefie klimatycznej tylko tak można rozumieć i stosować wegetarianizm.
Inaczej rodzimych produktów roślinnych nie starczy, a wzrost liczby wegan,
zajadających importowane z ciepłuch krajów owoce i warzywa, stanie się poważnym
zagrożeniem dla świata... Dlaczego? Opisałem w pierwszym poście mojego wątku...

bylem w albani , ale odjazd

tak , bylem , widzialem czarna gore i monte negro , to dwa rozne swiaty ,
kontrast jest taki ze nie chce sie dac wiary ze to to samo co na polnocy.
sadze ze tez wplyw z turystyki jest wazny dla poludnia czarnej gory i
klimat .Polnoc niestety jest w gorach i tam zycie jest jak kiedys , a tam tez
bylem .Wybacz Ballest , ale to jest juz kwietia nie do przekroczenia , gdzie sa
pieniadze i wladza raczej liberalna , to po wojnie z chorwacja podzielili
strefy wplywow miedzy soba i to w jednym kraju , wszak jest to tez dostep do
morza i dla serbii, o to byla ta cala wojan jak wynika z opowiesci
miejscowych.Pozdro

Argentyna: Impas na szczycie przywódców Ameryk

O co ci wlasciwie chodzi?
O to ze ameryka pd powinna sie dogadac ze stanami juz teraz bo jest slaba?
A moze warto poczekac? Stany zjednoczone nie maja ostatnio najlepszej passy.
Irak kosztuje i na pewno nie skonczy sie jutro.

Wymieniasz liste krajow i kpisz z nich co one takiego maja.
Otoz wiekszosc krajow ameryki pld moglaby byc samowystarczalna tak bogaty w
zasoby jest ten kontynent.

Co ma Kolumbia? Najlepsza kawe na swiecie, jest najwiekszym exporterem
szmaragdow,ciagle wydobywa sie tam zloto, nie wspomne o owocach (chiquita jest z
Kolumbii)i nabogatszej faunie i florze (5 stref klimatycznych).
TO ze tobie kojarzy sie tylko z kokaina, zawdziecza kolonialnej przeszlosci i
temu ze np Polacy, Amerykanie i Anglicy itd lubia wciagnac sobie koke w nos
stwarzajac popyt ktory nakreca terroryzm.

Observer: Tesco na celowniku polskiego rządu

Sluchaj, Ty naprawde wierzysz, ze kogokolwiek tak naprawde interesuje ten
sredniej wielkosci kraj na obrzezach Europy? Nawet na tyle, zeby sie smiac?
Kurcze, pamietam jak straszono wszystkich, ze po przystapieniu do UE przyjda
niemcy i wszystko wykupia, rolnictwo upadnie, etc. etc. I co sie zmienilo? Poza
tym, ze masa ludzi wyjechalo *legalnie* pracowac? Mowiac szczerze - gdybym mial
na tyle kasy, zeby kupic kamienice w Polsce to wolalbym kupic ja w Hiszpanii
lub Grecji - przynajmniej klimat znosniejszy. A jak zaraz wyjedziesz z tekstem,
ze 'zaprzedano' polskie banki, huty, kopalnie, itepe itede. - WSZEDZIE jest
taka tendencja to nie jest specyfika Polski. Megakorporacje po prostu wykupuja
wszystko co sie rusza - mozesz miec zazalenia do swiata i mowienie tu o
jakichkolwiek 'narodowych' interesach jest o tyle pomylka, ze korporacje nie
znaja tego pojecia. FYI Polska nie bedzie juz nigdy 'silnym krajem' i to nie ze
wzgledu na umiejetnosci rzadzacych - po prostu nie ma tyle sily aby
przeciwstawic sie firmom, ktore dysponuja czesto wiekszym majatkiem niz nasz
kraj. A jedyne 'silne panstwa' to obecnie Iran, Kuba i Korea polnocna. Bo
niestety ale w naszej strefie kulturowej to juz wszedzie rzadzi pieniadz.

Nawodnijmy Świat

Nawodnijmy Świat
Zamiast na cele wojskowe lub na zakup nowych produktów z drewna przeznaczmy
nasze środki materialne na nawodnienie stref zwrotnikowych i
podzwrotnikowych, aby powstała tam fauna i flora, zwiększyła się produkcja
żywności przez wydłużenie okresu wegetacyjnego, ustabilizował się klimat,
częstsze były opady deszczu również w strefie umiarkowanej. Możemy odsalać
wodę oceaniczną i morską i kanałami doprowadzić ją do najsuchszych terenów.
Ocalimy miliony istnień. Zwiększymy PKB.

Jednak się kręci - polemika z tekstem Witolda G...

Doskonała polemika. Aurotka najwyraźniej lepiej odrobiła pracę domową bądź po
prostu zna Chiny.
Też mi się wydaje, że patrząc na "Chiny" zbyt często zapomina się, że ten kraj
to cały wielki zbiór prowincji, kultur, języków (chyba dla picu
nazywanych "dialektami"), "różnych światów", stref klimatycznych, no i podziału
na miasta i wieś.
A potencjału do szybkiego rozwoju i wzrostu PKB starczy jeszcze na bardzo
długo. Zdecydowana większość społeczeństwa Chin (coś ale pewnie z 70%) to
biedni chłopi "nie włączeni" w prawdziwy obieg gospodarczy.

Co do artykułu, to informacja, że PKB na mieszkańca w Polsce to 3,7 tys
dollarów trochę kompromituje autorkę. Ten wskaźnik naprawdę jest u nas sporo
wyższy.

Kłaniam się nisko.

Czego życzyć prezydentowi na 50. urodziny?

M a g i s t r a honoris causa sportu i rekreacji
Z laudacji: Prezydent jest człowiekiem sportu. Podczas gdy głowy i przywódcy
innych państw przedkładają inne sprawy nad kibicowanie, jego ekscelencja
Kwaśniewski nie opuszcza żadnych ważnych zawodów. Dzielnie znosi trudy podróży,
zmian klimatu i stref czasowych, żeby zasiąść na trybunach nawet najdalszych
Antypodów i kibicować w imieniu narodu ulubieńcom milionów. Jego osoba jest
egzemplifikacją pojęcia sport i rekreacja - kiedy nie kibicuje, oddaje się
rekreacji. Pan Prezydent z biblijnym namaszczeniem daje świadectwo, że nie
samym chlebem człowiek żyje. Chleb powszedni bierze się z pracy a On człowiek
sportu i rekreacji zrywa z wilczo-kapitalistycznym wizerunkiem człowieka
pracującego. Niech będzie przykładem dla każdego kto pragnie przekuć brak
dokonań zawodowych w swój największy atut. Wszak gdybyśmy wszyscy zrezygnowali
z naszych ambicji, projektów, z naszej aktywności zawodowej a oddali się
rekreacji świat ludzkość stałaby się bezkonfliktowa, gładka i kojąco bezbarwna
jak prezydent Kwaśniewski. (podpisano w imieniu Moskiewskiego Instytutu Sportu
Rekreacji i Psychotroniki)

Życzę prezydentowi m a g i s t r a honoris causa

Życzę prezydentowi m a g i s t r a honoris causa
Z laudacji: Prezydent jest człowiekiem sportu. Podczas gdy głowy i przywódcy
innych państw przedkładają inne sprawy nad kibicowanie, jego ekscelencja
Kwaśniewski nie opuszcza żadnych ważnych zawodów. Dzielnie znosi trudy
podróży, zmian klimatu i stref czasowych, żeby zasiąść na trybunach nawet
najdalszych Antypodów i kibicować w imieniu narodu ulubieńcom milionów. Jego
osoba jest egzemplifikacją pojęcia sport i rekreacja - kiedy nie kibicuje,
oddaje się rekreacji. Pan Prezydent z biblijnym namaszczeniem daje
świadectwo, że nie samym chlebem człowiek żyje. Chleb powszedni bierze się z
pracy a On człowiek sportu i rekreacji zrywa z wilczo-kapitalistycznym
wizerunkiem człowieka pracującego. Niech będzie przykładem dla każdego kto
pragnie przekuć brak dokonań zawodowych w swój największy atut. Wszak
gdybyśmy wszyscy zrezygnowali z naszych ambicji, projektów, z naszej
aktywności zawodowej a oddali się rekreacji świat ludzkość stałaby się
bezkonfliktowa, gładka i kojąco bezbarwna jak prezydent Kwaśniewski.
(podpisano w imieniu Moskiewskiego Instytutu Sportu Rekreacji i Psychotroniki)

Horror w Warszawie!!!

pępek świata
Polacy opanowali do perfekcji marudzenie. A już marudzenie na służby
odśnieżające to 99% społeczeństwa ma wyryte w mózgu jak potrzebę oddychania i
jedzenia.

1. Jesteśmy w takiej a nie innej strefie klimatycznej. Czarne i suche jezdnie w
zimie to nie u nas.

2. By zdjąć śnieg z jezdni (zsunąć go) tego śniegu musi jednak trochę leżeć.
Chyba że będziemy rwali z asfaltem. To oznacza także wypełnienie kolein.

3. Zanim nastąpi zdjęcie śniegu z jezdni ludzie widząc śnieg na jezdni znacznie
zwalaniają, czasami aż za bardzo. Tworzą się pierwsze korki.

4. Pług z piaskarką (solą/solanką) owszem, będzie jechał, ale nie szybciej niż
korek.

5. Zawsze pozostanie na jezdni trochę śniegu, a to co pozostanie nie stopi się
od razu, bo takie życzenie mają ludzie - tu konkretnie jeżdżący po Warszawie.

6. W tym momencie dopada trochę śniegu.

7. W Warszawie dróg, które trzeba odśnieżyć jest bardzo dużo. Może są jednak
jakieś punkty krytyczne, których utrzymanie jest priorytetowe i stąd też "nikt
nie widzi pługów". Dookoła Warszawy też jest dużo dróg do odśnieżenia.

Wkurza mnie podejście roszczeniowe oraz brak umiejętności jeżdżenia w ciut
trudniejszych warunkach. Większość społeczeństwa jak widzi śnieg na jezdni to
jest przygotowana na najgorsze i zaczyna narzekać. Nie słyszałem chyba jeszcze
żadnego pozytywnego komentarza lub chociaż wyrażającego zrozumienie dlaczego na
drogach jest tak ciężko - bo pada i nie ma cudów.

Silniki spalinowe odejdą do lamusa?

Jeździć na oleju i wódeczce
Pamiętacie mendiarze jak zdowcipkowaliście sprawę biopaliw, a to jest przyszłość
Europy, i grule ,i rzepak rosną w umiarkowanej strefie klimatycznej , przejść na
biopaliwo i arabusy oraz ruskie mogą sobie ropą nafową co najwyżej hemorojdy
smarawać, a nie dyktować warunki światu.

Silniki spalinowe odejdą do lamusa?

NIE potrafisz liczyć !!!
Gość portalu: maciej48 napisał(a):
> Europy, i grule ,i rzepak rosną w umiarkowanej strefie klimatycznej , przejść
> biopaliwo i arabusy oraz ruskie mogą sobie ropą nafową co najwyżej hemorojdy
> smarawać, a nie dyktować warunki światu.

Nawet w Polsce przy dużym areale uprawnym i małym zużyciu ropy, należałoby CAŁY
areał uprawny przeznaczyć pod "zasiewy paliwowe", a CAŁĄ żywność importować po
dużo wyższych cenach z EU (a skąd EU miałaby importować ???).
W Niemczech musieliby już mieć parę razy więcej ziemi, aby mieć tyle oleju
roślinnego i etanolu ile zużywają ropy !
W USA musieliby mieć 10 RAZY więcej areału uprawnego !!!

Licz, chłopie, zanim dasz argument ! Dziś cały świat jest rządzony przez
ogłupiałych lewicowych durni, którzy chwalą się, że nie poznali nawet na jotę
matematyki, fizyki, chemii. Ci współcześni politycy CHWALĄ się swoją
ignorancją - przestań ich naśladować.

jest kasa na klecińską

terminy ustalane przez ZDIK to porażka
most milenijny wykonawca mógł skończyć przynajmniej pół roku wcześniej i w tym
terminie był gotowy wyremontowac jeszcze osobowicką, estakady na klecińskiej
planują budować dłużej niż będzie trwała budowa obwodnicy oleśnicy (prawie 13km
drogi z licznmi estakadami) estakady w jankach przy wjeździe do wawy zbudowali
jak mnie pamiec nie myli 6 miesięcy.. i dobrze sie mają, na swiecie, w naszej
strefie klimatycznej takie "gów..." odcinki jak klecińska robi sie, jak jest
kasa, w jednym sezonie, tak aby efekt był maksymalnie szybki- a efektu to
miejsce potrzebuje, jak mało które
jednym słowem "wrocławskie tempo prac drogowych" powinni to opatentować

Inicjatywa demokraci.pl w Katowicach

Deklaracja programowa
Cały Naród czeka niecierpliwie na nowy program gospodarczy ! Moje propozycje :

1. Wzmocnienie roli Polski w Unii Europejskiej (a także w Świecie)
2. Poprawa sytuacji materialnej (a także duchowej) wszystkich Polaków
3. Poprawa sytuacji na wsi (a także w mieście)
4. Ogólna poprawa sytuacji jako takiej
5. Czarne jest czarne, białe jest białe (no, chyba że się zabrudzi...)
6. Walka z bezrobociem i szarą strefą
7. Walka z przestępczością zorganizowaną i zdezorganizowaną
8. Walka z inflacją, biurokracją i ogólną stagnacją
9. Walka o pokój wewnętrzny i zewnętrzny
10.Stworzenie korzystnego klimatu do ostatecznego zwycięstwa dobra nad złem
11.Ochrona przyrody i środowiska (ze szczególnym uwzględnieniem środowisk
patologicznych, tzw. "inkubatorów przestępczości" ale to, kurde, miał być chyba
osobny punkt i nie "ochrona" tylko "zwalczanie"...)

No kurna miało być 10 punktów, a wyszło 11... Podpowiedzcie z czego można
ewentualnie zrezygnować. Uważam, że program jest świetny. Wzorowałem się na
dotychczasowych programach wyborczych naszych partii wybierając po prostu to, co
najlepsze...(tak tak, nie chwalę się - "jestem mądry WASZĄ mądrością" jak mawiał
L.Wałęsa) Nie sądzę, żeby Partia Demokratyczna mogła wymyśleć coś bardziej
oryginalnego.

Pratchett - od czego zaczac?

floyd.piwko.pl/
Terry Pratchett:

www.swiat-dysku.prv.pl - stronka Settlera o Świecie Dysku

www.discworld.scifi.pl - dość rozbudowana strona o Świecie Dysku

www.atuin.swiat.org - Na grzbiecie A'Tuina

www.discworld.glt.pl - nowa, wciąż rozwijająca się strona o Pratchu.

www.niewidoczny.prv.pl - niezła strona o Terrym Pratchecie, J.R.R. Tolkienie i
Andrzeju Sapkowskim

www.ankhmorpork.republika.pl - fajna oprawa ale narazie trochę pustawo...

www.proszynski.com.pl - strona polskiego wydawcy książek o Świecie Dysku - Wyd.
Prószyński i S-ka.

www.room3b.prv.pl - pierwszy polski fanklub Pratchetta

Inne:

www.rythin.prv.pl/homepage/ - strona Rythina (forumowego znajomego.. niech żyje
żelazna kula z kolcami! :))

www.mk.forum.prv.pl - forum metalu klimatycznego - gotyku, doomu, power i muzy
skandynawskiej, ktore prowadze wspolnie z Rythinem i Elornem.

www.blindguardian.fan.pl - strona świetnego zespołu power matalowego: Blind
Guardian

www.strefa.rockmetal.art.pl - baaardzo dobra strona, kopalnia informacji o
klimatycznej muzie.

wrócilam z Meksyku

na lotnisku każdym, więc radzę na tym, z którego wylatujesz, bo w Meksyku nie
będziesz przechodziła przez główną strefę ze sklepami. to jest zwykła wtyczka,
którą nakładasz na wtyczkę oryginalną i wkładasz do kontaktu. nie kosztuje
dużo, chyba, że kupujesz cały zestaw różnych -na caly świat.

co do temperatury to zależy gdzie jedziesz, Meksyk jest ogromny, w trakcie
mojej podróży jechaliśmy samochodem 250 km i klimat zmienił się trzy razy: byly
tropiki (b. wilgotno, palmy i bananowce, temp. 28 stopni), deszcz w górach
(sosny, temp. 13 stopni) i step (sucho i upalnie ponad 30 st.), wiec bywa
roznie. generalnie w górach jest duzo chłodniej. w maju jest duzo cieplej niz
teraz, bo to poczatek pory goracej.

przeczytaj sobie moj raport na Lonely Planet forum, dowiesz sie wiecej.

pozdrawiam

F I L I P I N Y - VISAYAS 14-29 kwiecień 2010 r. 1

F I L I P I N Y - VISAYAS 14-29 kwiecień 2010 r. 1
Program wyjazdu zakłada nurkowania w czterech różnych miejscach. Różnorodność
podwodnego świata w tym rejonie Filipin, umożliwi każdemu znalezienie dla
siebie czegoś naprawdę interesującego: wraki, ściany, makro, rekiny, w tym
słynne Thresher Shark (kosogony), młoty, oraz rekiny wielorybie.

Wyspy Visayas leżą w strefie klimatu tropikalnego. Temperatura wody wynosi od
25°C w styczniu i lutym do 29°C w miesiącach letnich. Wokół Cebu nurkuje się
przez cały rok, ale za najlepszą porę uznawany jest okres od listopada do maja.

Plan wyprawy:

www.indo-explorer.pl/pl/Aktualnosci/F_I_L_I_P_I_N_Y_-_VISAYAS_14-29_kwiecien_2010_r._16_dni,news,82.html

przeciekajacy dach

Witam.
Jak widzę w obecnych czasach słowo "deweloper" jest synonimem całego zła świata.
Deweloper to inwestor, a za budowę obiektu odpowiada wykonawca, który obowiązany
jest budować zgodnie ze sztuką budowlaną, która to sztuka przewiduje w naszej
strefie klimatycznej opady śniegu i związane z tym obciążenie dachu. Jeśli
przecieknie to winą należy obciążyć wykonawcę, jeśli się zawali /co nie daj
Boże/ to też z winy wykonawcy /konkretnej firmy budowlanej/. Więc dajmy trochę
oddechu temu deweloperowi.... Pozdrwiam. i byle do wiosny...

Wchodzi w życie Protokół z Kioto

nie zgodze sie z WK
Kraje z gospodarką przejściową ( zalicza śie do nich Polska) otrzymały prawo
wyboru roku bazowego.Polska przyjęła rok 1988, ponieważ był to ostatni rok
przed kryzysem i emisja gazów cieplarnianych byla w wówczas największa.
Emisja dwutlenku węgla, metanu i innych gazów sprawia, że atmosfera zatrzymuje
obecnie więcej energii słonecznej.Zdecydowana większość tych substancji pochodzi
ze spalania surowców energetycznych,a nie w wyniku wystąpienia procesów
naturalnych jakim jest np.wybuch wulkanu.
Efekt cieplarniany spowoduje załamanie klimatu i w strefach które obecnie sa
uważane za zielone płuca świata nastapi wynieranie roslin a nie ich
wzrost.wzrosnie konsumpcja wody co akurat nie powinno cieszyć bo zasoby czystej
wody są ograniczone.
Ziemia jako planeto posiada mechanizmy samoregulacji klimatu, ale w skótek
działalności człowieka takich jak np. wycinanie lasów,emisja szkodliwych gazów
do atmosfery, zanieczyszczanie wód itp. mechanizmy te zostały zachwiane i bez
odpowiedniej polituki proekologicznej planeta nie poradzi sobie z tą regulacja.
pozdrawiam.

Ratujmy Dolinę Rospudy!

> świat składa się głównie z różnych nisz ekologicznych, więc czy narusze się tę,
>
> czy inną nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia.
Ta nisza leży na terenie polski i można by z niej czerpać dochody odpowiednio
rozbudowując turystyke. Czy tamten teren ma jakieś inne perpektywiczne źrudła
dochodów?
A świat składa się z nisz przedewszystkim charakterystycznych dla danych stref
klimatycznych, chyba że są one oddzielone od siębie (np. oceanem).

Cztery pory roku - ZIMA

Jeszcze trwa, więc troszkę o zimie, bo w sobota/niedziela, wraca mróz do -17 w
dzień i podobno tak ma być do 10 lutego, do tego opady śniegu.

Zima.
Zima - jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu
umiarkowanego. Charakteryzuje się najniższymi temperaturami powietrza w skali
roku, umiarkowaną ilością opadu atmosferycznego, zazwyczaj zestaloną
(zamarzniętą) formą opadu i osadu atmosferycznego, a większość świata roślin i
zwierząt przechodzi okres uśpienia.

Zima astronomiczna rozpoczyna się w momencie przesilenia zimowego i trwa do
momentu równonocy wiosennej, co w przybliżeniu oznacza na półkuli północnej
okres pomiędzy 22 grudnia a 21 marca (czasami daty te wypadają dzień wcześniej
lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte o jeden
dzień). Podczas zimy astronomicznej dzienna pora dnia jest krótsza od pory
nocnej, jednak z każdą kolejną dobą dnia przybywa, a nocy ubywa.

Za zimę klimatyczną przyjmuje się okres roku, w którym średnie dobowe
temperatury powietrza spadają poniżej 0 °C. Zasadniczo zimę poprzedza jesień,
jednak pomiędzy tymi okresami znajduje się klimatyczny etap przejściowy -
przedzimie. Podobnie zimę od wiosny oddziela przedwiośnie.

Dla półkuli południowej wszystkie opisane daty i zjawiska są przesunięte o pół
roku. Za miesiące zimowe na półkuli północnej uznaje się grudzień, styczeń i
luty, a na południowej czerwiec, lipiec i sierpień.

Islam i odkrycie Ameryki

Ameryke odkryli wszyscy.Miedzy V a IX wiekiem klimat w polnocnej strefie
Atlantyku byl cieplejszy.Greenland byla zielonkawa.Droga byla mniej
uciazliwa.Celci, Wikingowie, Iberowie itd. W XIIIw. znano juz w Europie kilka
brazylijskich roslin. Wszyscy mieli chrapke. Portugalia i Hiszpania dostala
obietnice papieza:jesli Kolumb wroci. Papiez napisal specjalna bulle i
przydzielil nowy swiat wylacznie Portugalii i Hiszpanii. I dlatego to takie
slawne.

Grzywka - proszę o pomoc

gdyby się zabrać za całościowe poprawki,to w ogóle zaproponowałabym coś
delikatniejszego/choćby na oczy grafit,granat czy ciemna zieleń zamiast
czerni-nie widzę koloru Twoich oczu,wybacz:),niekoniecznie pofarbowane
włosy,delikatne akcenty w stroju w innych kolorach,zwłaszcza przy
twarzy...no,ale to już właśnie jest zmiana stylu/,tak wyrazista stylistyka
zazwyczaj jest dominująca czy nawet lekko przytłaczająca,przynajmniej jeśli
chodzi o urodę większości dziewczyn z naszej strefy klimatycznej;)
ale pewnie Luciferii nie o to chodzi
p.s.wesołych świąt ;)

Leczenie lambii

Lamblia ma swoje terytorium m.in. w Polsce. Fakt w Niemczech zachodnich juz jej
prawie nie ma. Występuje jednak jeszcze w kilku miejscach na świecie (np.
niektórych stanach USA i jeszcze gdzieś..).
Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale podobny do lamblii pierwotniak - no "brat"
pierwotniak ... to w innej strefie klimatycznej niż nasza... to powód malarii.
Jak wiesz malarię komary roznoszą. Więc może i tak mamy szczęście?
Chociaz malaria ma tak ewidentne objawy, że od razu wiadomo co leczyć... U
nas, przy lambiozie - niespecjalnie.

Jeśli chodzi o badania. Odczekaj choć ze 4 dni i zrób tylko morfologię z
rozmazem. Nie mogę tego doczytać teraz, ale jestem pewna że czytałam wcześniej,
że w tak krótkim okresie badanie z kału nie będzie wiarygodne. Na pewno
czytałam, bo myśmy odważyli się robić pierwsze badanie u Martuni, jakoś po 4
tygodniach, może nawet 5-ciu...
Morfologia tez może pokazywać jeszcze nie tyle lamblię, co toksyny po niej....
Ale jeśli lekarka Ci tak zaleciła.
Cóż ja. Lekarza trzeba się trzymać, jeśli nie popełnia jakichś ewidentnych
błędów...
Napisz tylko jak Wam poszły te badania, może się to bardzo przydać i mnie i
innym mamom.
Pozdrawiam

Polska zorganizuje wybory Miss World......

Polska zorganizuje wybory Miss World......
Uroczysta gala odbędzie się 30 września w Warszawie. Wiadomość przekazał
mediom Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia. Informację o polskim finale
wyborów Miss Świata potwierdzono również na oficjalnej stronie internetowej
organizacji Miss World, gdzie Polskę określono mianem "serca środkowej
Europy".
"Polska jest idealnym miejscem na zorganizowanie finału Miss World. Polacy są
narodem ludzi o ciepłych sercach, bardzo dumnych ze swojego kraju" - uważa
prezes organizacji Miss World Julia Morley, która w połowie stycznia
odwiedziła Polskę.
Patronat nad wydarzeniem obejmie premier Kazimierz Marcinkiewicz. Według
rzecznika rządu Konrada Ciesiołkiewicza organizacja finałowej gali w Polsce
to jedna z najlepszych form promocji Polski w świecie.
Kilka ostatnich finałów wyborów Miss Świata odbywało się w grudniu w Chinach.
Ze względu na strefę klimatyczną, w jakiej znajduje się Polska, tegoroczne
wybory przeniesiono na koniec września.
Najpiękniejsze przedstawicielki 120 krajów w Polsce w sumie spędzą miesiąc.
Oprócz przygotowań do finałowej gali, kandydatki na Miss World zwiedzą
Polskę. "Pokażemy im najpiękniejsze polskie miasta" - zapewnił Witold
Asminowicz.
Od 2003 r. wybory Miss World odbywały się w chińskim mieście Sanya. Wcześniej
finałowe zmagania o koronę najpiękniejszej kobiety świata odbywały się m.in.
w RPA i Wielkiej Brytanii.

Quelle PDN-NY

Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen o...

czy Ty się człowieku czegoś opiłeś o tej godzinie. Jakie województwo, jaki
priorytet. Niby jakie perspektywy ma mi zapewnić rozrost administracji. takie,
że pracę znajdzie kilka setek urzędników? Na tym według Ciebie ma opierać się
rozwój tego miasta? Co ma piernik do wiatraka? Widzę, że mimo, iż wszyscy
zaklinają się na Najwyższego, że są dalecy od socjalizmu, to jednak odcisnął on
piekielne piętno na ludziach. Po cholerę dokonywać ponownej centralizacji,
skoro w 1999 zapoczątkowano decentralizację? Wytłumacz mi, dlaczego inwestor
będzie chciał zainwestować w mieście wojewódzkim, a w niewojewódzkim nie?
Popatrz na przykład na Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefę Ekonomiczną. Jest
jedną z kilku stref ekonomicznych w Polsce. Popatrz w jakich kierunkach się ona
rozwija: Słubice, Kostrzyn, Nowa Sól, ostatnio dopiero wojewódzki Gorzów. I
gdzie tu Twoja logika. Inwestor potrzebuje:
- przyjaznego klimatu do inwestycji,
- przyjaznego nastawienia władz,
- dobrego skomunikowania ze światem...
Administracja chyba tylko nam Polakom kojarzy się z czymś niezbędnym, aby coś
załatwić. Inaczej mówiąc nie posmarujesz nie pojedziesz. Otwórz oczy człowieku
i pomyśl, dlaczego podstrefy innych stref ekonomicznych sobie radzą, a o
podstrefie w Częstochowie nie wie niejeden Częstochowianin, który wypowiadał
się tutaj, na tym forum, za powstaniem województwa.
Odpowiedz sobie sam na pytanie, dlaczego INWESTYCJE omijają nas szerokim
łukiem...

Franz

Próbna matura 2009 z Operonem i GazetaEdukacja.pl

Matura podstawowa :

"Geo podstawowa?Dodane przez 'Gość' w dniu - 2008-11-27 13:20:33??Pewnena bank!
Pocvzatkowo mapka do tego zadania skala itp Później maturkadotyczyla glownie
lodowcow okresy zlodowacen formy polodowcoe roslinnospolodowcowa bylo pytanie o
eratyki. Troche mniej ale byl tez przemysl iuprawy na swiecie. Bardzo trudne
bylo....
a tamto to roz. Jak bedziecie cos mieli to dajcie"

Matura rozszerzona :

"Na gegrze było powstawanie lodowców, opisać. Wymienić składnikimeteorytu
kamiennego - chondrytu. Dopasować opisy chmur do ich nazw.Zaciebiować na mapce
polski obszary zalesione w wiekszosci przez drzewaiglaste. Podać skutki
zakładanie elektrowni atomowych. Zaproponować3sposoby ochrony płazów. Opisać
stopnie górskie(hale, kosodrzewinaitp.). Opisać przystosowanie do mieszkania
różnych ras ludzkich wróżnych strefach klimatycznych(strefy i rasy podane).
Wiecej niepamietam:/ POWODZENIA "

w zamian za sprostowanie byłabym wdzięczna jakby ktoś mi cokolwiek podał z matmy
podstawowej

Kto jeszcze uwaza Rosje za mocarstwo????

Rosja mimo wszystko nadal jest największym terytorialnie krajem świata - co
kryje te 17 mln km2 dotąd do końca niewiadomo. Mogliby spokojnie żyć ze
sprzedaży samych surowców. Kto wie czy wobec ocieplenia klimatu nie przesunie
się też do nich strefa ronictwa. Jej najwiekszą chorobą ( dotykającą także
kraje Europy ) jest zapaść demograficzna.
Ale Rosja jest niezbędną Europie - a raczej jest jej naturalnym uzupełnieniem.
Rosja+ UE+ Usanada to jedna logiczna całość.
Stawianie na konfrontację z Rosją czy wyrzucanie jej ( chocby mentalne) na
margines to zwykła głupota. U nas zaś niektórzy zachowują się tak jakby nadal
trwały XVII wieczne boje Rzeczypospolitej o supremację nad Wschodem Europy.

Kto jeszcze uwaza Rosje za mocarstwo????

scand napisał:

> Rosja mimo wszystko nadal jest największym terytorialnie krajem świata - co
> kryje te 17 mln km2 dotąd do końca niewiadomo. Mogliby spokojnie żyć ze
> sprzedaży samych surowców. Kto wie czy wobec ocieplenia klimatu nie przesunie
> się też do nich strefa ronictwa.
+++CO bedzie a nie jest nie pisze sie w rejestr.

Jej najwiekszą chorobą ( dotykającą także
> kraje Europy ) jest zapaść demograficzna.
> Ale Rosja jest niezbędną Europie - a raczej jest jej naturalnym uzupełnieniem.
> Rosja+ UE+ Usanada to jedna logiczna całość.
> Stawianie na konfrontację z Rosją czy wyrzucanie jej ( chocby mentalne) na
> margines to zwykła głupota. U nas zaś niektórzy zachowują się tak jakby
nadal
> trwały XVII wieczne boje Rzeczypospolitej o supremację nad Wschodem Europy.

+++Rosja sama swoja awanturnicza polityka wyrzuca sie poza margines.

Inne kraje tez maja duze trytoria, praktycnie nieodkryte od zwrotnikowych
pustyn, przez tropikalne lasy po arktyczna zmarzline...

Ale te kraje sa przyjazne i skore do wspólpracy.

I nie obnosza sie ze swoimi pretensjami i kompleksami...

Czy musimy chorować?

"...Dieta ma ogromne znaczenie na stan naszego zdrowia.
Najważneijsze to odrzucić chemię..."

... mam wrażenie że to klejny slogan wpajany konsumentom!!!

Na stan naszego zdrowia najwiekszy wpływ ma pokarm! Człowiek głodny
jest najbardziej chory! Od tej choroby umiera sie napewno!

Na świecie wiecej ludzi umiera z głodu niż z powodu spozywania nie
ekologicznych pokarmów!

Ta ekohisteria jest nakręcana przez handlarzy i producentów! Co
sezon jakieś nowości sa oferowane!

Również zalecanie diet z innych stref klimatycznych do naszej
kultury i przyrody jest szkodliwe - innych składników pokarmów
potrzebuje hindus, murzyn, czy eskimos. Jedzmy głównie to co rośnie
za "naszym płotem"... a inne dodatki traktujmy jako ciekawostke i
urozmaicenie nudy... ale nie traktujmy ich jako podstawy
wyżywienia..

Domy pasywne / energooszczędne - zainteresowani??

annasza33 napisała:

> nie nie nie
> dom pasywny podałam tylko jako ciekawostkę
> a główne moje pytanie jest o domy energooszczędne!
>
> domy pasywne być może wcale nie opłacą się do budowania w naszej
strefie
> klimatycznej, to dopiero początki
>
> natomiast domy energooszczędne jak najbardziej
> i wcale nie koniecznie z tych materiałów i u tych architektów!
przecież coraz
> więcej jest pracowni projektujących tego typu domy
>
> tutaj podam linka do muratora, choć za nim nie przepadam, ale
akurat jest taki
> artykuł o co chodzi w domach energooszczędnych:
>
> www.muratordom.pl/budowa-i-remont/okna-i-drzwi/domy-energooszczedne,6339_19669.htm
>
>
> czy wiecie, że za jakiś czas mają wejść w Polsce te przepisy
dotyczące
> oszczędzania energii?
>
> no i np. kolektory słoneczne i tak chciałabym mieć - do ogrzewania
wody w
> okresie słonecznym (wiosna, lato, jesień), rekuperator też, dobrze
ocieplone

ale kolektory słoneczne nigdy Ci się nie zwrocą. Na forum muratora
nawet jak ludzie, którzy otrzymali doplaty do takiego źrodła
ogrzewnia to koszt wychodzi nadal nieopłacalny. Ja nawet mając dacho
o odpowiednim nachyleniu i dobrze skierowany do stron świata nie
będę sieto pakować. Chyba, że państwo zafunduje refundacje ponad
50%:)

Po tragedii w Katowicach: w Krakowie żałoba i m...

Masz dużo racji.
Dlaczego na architekturze nie ma egzaminów wstępnych z wiedzy, jak dawniej była
matematyka?

Robi się tylko teścik z rysunku, jak chodzisz dwa lata na prywatne korki do
asystenta , to zdasz.
Przyszli architekci nie mają umiejętności uczenia się. Przecież to artyści
potrafiący ślicznie rysować. A gdzie wiedza o np. strefach klimatycznych na
świecie?

Ciekawe, kto jest w zarządzie tych Targów Katowickich. Zapewnie jacyś młodzi
gniewni, wiek pewnie 27 lat, dobre studia, trzymiesięczna praktyka zagraniczna
jako zastępca strugacza ołówków.

I młodzi szefują. Brak im doświadczenia życiowego, bo wiedzę teoretyczną może
mają.
Na Zachodzie na szefów wybiera się ludzi w średnim wieku, a nie szczyli.

Skąd 26 letni szczyl ma coś wiedzieć o mrożnych zimach, skoro przez całe jego
życie było ocieplenie klimatu?
To przecież starsi pamietają, co to znaczy mróz.

Chroń nas Boze przed szefami bez doświadczenia, gdziekolwiek. Nie chcę zginąć
tragicznie, bo akurat jakiś młodzian myśli, że umie zarządzać.

kuśniewicz

Kuśniewicz!!
Gość portalu: były członek PZPR napisał(a):

> czy pamięta ktoś tego zacnego pisarza?

Oczywiście. Na szczęście, choć tę pamięć zawdzięcza raczej zacięciu
czytelniczemu nielicznych. Ale jak go można zapomnieć? Jestem pewna, że ta
twórczość przeżyje niedługo prawdziwy renesans, zajaśnieje na salonach, stanie
się modna, snobistycznie, obrzydliwie wręcz modna, czego właściwie nie
chciałabym, ale.. wróżę jej taki właśnie los. To nieuniknione, siła wyższa, vis
maior i umarł w butach. Koniec, finito, szlus;))
Uwielbiam ją za tę niesłychaną, niesamowitą (w ogóle, 'ach' i 'ech') m a g i ę,
klimat przyprawiający o zawrót głowy (może dlatego, że przypomina mi on nieco
Schulza), gorącą gęstość i zmysłowy, żywy język.
Czaję się teraz na ten jego krypto pamiętnik z 1985 roku, pt. 'Mieszaniny
obyczajowe'. Ale tym, którzy go nie znają radzę zacząć od 'Stref' (absolutnie
fenomenalne..).

I zauważyłam kolejne podobieństwo do Schulza - Kuśniewicz studiował m.in. na ASP
w Krakowie, czyli musiał umieć rysować.
No i siedział w Mauthausen (m.in.) podczas wojny (w tym samym czasie, co
Grzesiuk.. jaki ten świat mały swoją drogą).

niecodzienne warzywa z wszystkich stron świata

niecodzienne warzywa z wszystkich stron świata
Cześć
Mam pytanie dla podróżników lub mieszkańców innych stron. Jakie warzywa są
popularne w innych krajach, a u nas się u nich nie słyszy. Interesują mnie
sczególnie nasza strefa klimatyczna tzn. Europa, Azja, Ameryka płn.
Mam córę alergika na wiele naszych warzyw, nie pozostaje nic innego jak
szukanie zamienników i próby hodowli u nas.
Z góry dziękuję
Beata z Małgosią (02.05.2004r.)

myślicie, że się załapiemy?...

myślicie, że się załapiemy?...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3118353.html
Polska zorganizuje wybory Miss World 2006

PAP 18-01-2006, ostatnia aktualizacja 18-01-2006 11:52

Finał wyborów Miss World 2006 odbędzie się w Polsce - poinformował w środę PAP
Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia. Największe szanse na zorganizowanie
gali ma Warszawa.

Informację tę potwierdzono również na oficjalnej stronie internetowej
organizacji Miss World, gdzie Polskę określono mianem "serca środkowej Europy".

W kilku poprzednich latach finały wyborów Miss Świata odbywały się w Chinach,
w grudniu. Ze względu na strefę klimatyczną, w jakiej znajduje się Polska,
tegoroczne wybory przeniesiono na koniec września.

Najpiękniejsze przedstawicielki 120 krajów w Polsce w sumie spędzą miesiąc.
Oprócz przygotowań do finałowej gali, kandydatki na Miss World zwiedzą Polskę.
"POKAŻEMY IM NAJPIĘKNIEJSZE POLSKIE MIASTA" - zapewnił PAP Witold Asminowicz.

Od 2003 roku wybory Miss World odbywały się w chińskim mieście Sanya.
Wcześniej finałowe zmagania o koronę najpiękniejszej kobiety świata odbywały
się m.in. w RPA i Wielkiej Brytanii.

Chcę drogiej benzyny!

Drogi quant'cie trzydziesty czwarty: W Twoim tekscie, skądinąd
ciekawym, jest kilka nieporozumień. Pozwolę sobie sprostować.

1. Europa jest samowystarczalna jeśli chodzi o wyżywienie, dlatego
UE stosuje dopłaty do ugorowania, wyznacza limity i kontyngenty, a
mimo tego nie wie co zrobić z np. górami zamrożonego mięsa, masła,
czy z "rzeką" mleka, a w samej Polsce ledwie co rozważano spalanie w
elektrowniach zapasów zbóż...
2. Żywność pochodzenia roślinnego nie występująca w Europie jest
oczywiście pożądana, ale nie niezbędna dla przeżycia.
3. Pytanie dotyczyło całej planety i jej wyżywienia, a więc
wszystkich stref klimatycznych. Nie przewidywany jest zakaz
handlu. Tak więc dostęp do żywności z innych stref klimatycznych
jest oczywisty.
4. Głód w różnych regionach świata nie wynika z braku żywności, lecz
z przyczyn niezależnych od jej produkcji (społecznych, stopnia
rozwoju danego społeczeństwa, braku infrastruktury, braku
państwa..., polityki władz, ustroju społecznego, wojny itd. itp.).
Tu wystarczy dać przykład choćby Chin, jeszcze trzydzieści lat temu
nazanczonych piętnem głodu i obecnie...

Tak więc, jak słusznie zauważyłeś, twierdzenie o "konieczności"
posiadania 7 planet jest sloganem, a mówiąc wprost - zwykłym
kłamstwem!

Pozdr.

ocieplenie klimatu niestety postępuje

Z tym stepem to tez przesadzone - to była tundra...
A drzewa pojawiły się u nas jakies 10 tys lat temu...
Ale to było teraz - czyli w epoce lodowcowej, a wczesniej zanim jakis 1 milion
lat temu klimat zaczął wariowac i na przemian się schładzać i ogrzewać rosły na
naszym terenie olbrzymie puszcze...
I to składajace się z gatunków, które dziś często uznajemy za "okropne egzoty" -
one po prostu wyginęły w zlodowaconej Europie, aprzetrwały w
bardziej "otwartych" na południe Azjii i Ameryce - bo kiedys strefa umiarkowana
na całym Świecie miała jedna florę.
W miocenie (który był cieplejszy) i pliocenie (który miał klimat jak
dzisiejszy) rosły u nas ogromne puszcze składajace się z takich pięknych drzew
jak sekwoje, cypryśniki, cyprysiki, tuje, choiny, cedry, świerki sebskie,
szydlice, tulipanowce, orzechy, kasztany a w Karpatach rosły lasy sośnicowe!
dzis pozostałości tych lasów - szczególnie bagiennych lasów cypryśnikowych
(takich jak dalej rosna na południowym wschodzie USA - gdzie klimat się przez
ostatnie miliony lat nie zmienił)- tworzą rozsiane po całym kraju pokłady węgla
brunatnego.
Pnie i gałezie tych drzew a nawet szyszki można znaleźć np nad Bałtykiem - na
Rozewiu w piaszczystych osadach dolnej części klifu...
Wyglądaja jakby miały zaledwie kilka lat, a ludzie robią z nich ogniska, nie
wiedząc , ze to drewno sekwojii, które ma 10 milonów lat...
Geolodzy z UW znaleźli tam na plaży szyszki cyprysników, cyprysików i sekwoi...

Mirosław Trzeciak: Proponowaliśmy Rogerowi najw...

Na miejscu Rogera bym wpadl w depresje, albo
sie wyrzygal na polska pilke.

Przeciez facet jest z innej kultury pilkarskiej. I z innej strefy
klimatycznej. A tu mu kaza grac w sniegu, deszczu i zimnie z jakimis
miesniakami, poglowkami, zapie...czmi na slepo do przodu etc.
Przeciez Roger u nas nie ma z kim grac!!! I dla kogo grac.

Wiekszosc kibicow jest rownie prymitywna jak polscy pilkarze. 5
procent moze jest w stanie ocenic technike i niekonwencjonalne
zagrania Rogera. Reszta żąda mocnego kopa! I najlepiej jak pilkarz
jest ogolony na lyso i umie powalic na ziemie przeciwnika.

Dramat.

Roger, trzymaj sie, chlopie. Ale nie bede mial Ci za zle, jesli
odejdziesz. Choc radosci mi duzo przysporzyles. To dzieki Tobie
czulem sie czasami w innym pilkarskim swiecie.

Nowa "dziennikarka" radia Strefa

Złośliwi mogliby rzec: jakie radio, taka pani.

Ale czy warto powielać wątki na ten temat ? Zmieni to coś ?

Najlepsze czasy Radio "Strefa" Piotrków ma już za sobą, lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Era rocku i heavy metalu, dla pewnego pokolenia okres dzieciństwa i pierwszego kontaktu ze światem mediów, wydarzeń lokalnych. Teraz jest globalizacja i Internet. Nawet radia poza zasięgiem odbioru można wysłuchać przez sieć; nie mówiąc o stacjach, które nadają jedynie tą drogą (w Piotrkowie też jest takie).

Oczywiście firma stara się podążać za trendami i też ma swoją reprezentację w sieci. Też można toto odsłuchać w Winamp'ie, a ostatnio nawet wykluł się siostrzany projekt portalu informacyjnego (choć takie powstawały u nas już ponad 5 lat temu, przed erą Web2.0).

Wolność wyboru jest fajna. Od kiedy nie jestem już studentem to nie ma odpowiadającego mi programu. Niektóre audycje przypominają mi pewną prasę kolorową, której nazwa zaczyna się na F, a kończy na T.

Zdecydowanie nie mój klimat, ale fajnie było dać wywiad na żywo ;-)

p.

mortgage

mam wrazenie ze przesadzacie z tym ze w UK/ Irlandii jest drogo...

Pamietajcie ze sa to wyspy, wiec ziemia jest scare resource:), poludniowo-
wschodnia Anglia to jeden z najbardziej zurbanizowanych terenow na swiecie (nie
ze jest to jedno miasto, ale zgodzice sie chyba, ze brak tu hektarow, ktore
stoja odlogiem a nie "pracuja").

Bylo nie bylo jest to centrum finansowe swiata, gdzie zarabia sie dobrze.

A poza tym - swietny klimat i mila kultura....

Ceny domow (terraced, 2-3bed) w Wielkim Londynie zaczynaja sie od 180k. Ponizej
pierwszego progu stamp duty 250k jest spory wybor domow - 3-4 strefa i mieszkan
w bardziej fancy dzielnicach (oczywiscie nie w najbardziej fancy).

za 1/2 tej ceny mozna sobie kupic jakis srednio fatalny domek w paskudnej
Warszawie.

Rosjanie zapijają się na śmierć wodą kolońską

speedy13 napisał:

> A poza tym przecież w Brazylii też żyją dziś indianie w koszmarnie prymitywnych
>
> warunkach. A w Indiach wciąż jeszcze panuje potworna nędza. A jednak średnia
> długość życia jest w tych krajach o wiele większa niż w Rosji...?

Dodajmy, że lekko licząc 20-30 mln z ok. 190 mln Brazylijczyków żyje w regionach
potencjalnie najwyższego zagrożenia malarią, w tym najbardziej niebezpiecznymi
odmianami (nie chce mi się sprawdzac, dokładnie ile - musiałbym porównac kilka
map, w każdym razie strefa malaryczna zaczyna się już na północ od mniej więcej
Fortalezy i Natal, w pozostałej części kraju jest malaria, ale sporadyczna, tak
więc 20 mln wydaje się być poważnym niedoszacowaniem). Tymczasem w Brazylii -
kraju o skrajnych kontrastach społecznych i regionalnych - liczba zgonów na
malarię to promile wszystkich zachorowań, podczas gdy w niektórych państwach
równikowej Afryki, epidemie pochłaniają wciąż dość znaczny procent mieszkańców,
czasem nawet - jeśli chodzi o dzieci - np. do 1/3 i więcej zachorowań kończy się
śmiercią.

Jak widać, klimat klimatem, ale we współczesnym świecie poziom rozwoju danego
regionu jest decydujący.

W koncu stalo sie, to, co mialo sie stac...

Hej, Quickly :-)
Uszka do góry, nie czas na smutki. U nas niedługo zrobi się plucha, więc póki
co cieszymy się złotą jesienią i tym ułamkiem ciepła, które niesie. A potem
przyjdzie listopad i zacznie być prawie ciągle ciemno, choć - o dziwo - handra
mnie nie dopada na jesieni - dopada mnie w sierpniu. Żebym to ja wiedziała,
dlaczego w środku lata - w pełnym lśnieniu świata - zaczynam miec handrę. A
potem w listopadzie w moje urodziny nastąpi przełamanie się i jesień odejdzie w
pamięć kalendarza i spadnie pierwszy nietrwały śnieg. To zjawisko obserwuję od
lat - dokładnie w dniu moich urodzin (czasem dzień później) zima zastępuje
jesień definitywnie i zaczyna się najgorsza pora roku, gdy ziemię bierze we
władanie niesprecyzowana siła, a ludzie wydają się być więźniami szarości,
pluchy i przemieszanego śniegu z deszczem i jeszcze nie żyją oczekiwaniem
wiosny.

Quickly, dlaczego za tym wszystkim tęsknisz? A może zapomniałeś, że w naszej
strefie klimatycznej tak bywa? :-)

W Warszawie finał Miss World

W Warszawie finał Miss World
wiadomosci.onet.pl/1231833,11,item.html
"Finał wyborów Miss World 2006 odbędzie się w Polsce - poinformował Witold
Asminowicz z Biura Miss Polonia. Informację tę potwierdzono również na
oficjalnej stronie internetowej organizacji Miss World.
Informację tę potwierdzono również na oficjalnej stronie internetowej
organizacji Miss World, gdzie Polskę określono mianem "serca środkowej
Europy". Największe szanse na zorganizowanie gali ma Warszawa.
W kilku poprzednich latach finały wyborów Miss Świata odbywały się w Chinach,
w grudniu. Ze względu na strefę klimatyczną, w jakiej znajduje się Polska,
tegoroczne wybory przeniesiono na koniec września.
Najpiękniejsze przedstawicielki 120 krajów w Polsce w sumie spędzą miesiąc.
Oprócz przygotowań do finałowej gali, kandydatki na Miss World zwiedzą
Polskę. "Pokażemy im najpiękniejsze polskie miasta" - zapewnił PAP Witold
Asminowicz.
Od 2003 roku wybory Miss World odbywały się w chińskim mieście Sanya.
Wcześniej finałowe zmagania o koronę najpiękniejszej kobiety świata odbywały
się m.in. w RPA i Wielkiej Brytanii."

Czy słowa pięknych pań o "przyjaźni ponad narodami oraz pokoju na całym
świecie" (których pewnie padnie niezmiernie dużo) przemienią zatwardziałe
serca polskich nacjonalistów?
Czy poprawi to sytuację Ślązaków na ich ojczystej ziemi?

Różności pełne serdeczności

Ponieważ życie mnie ostatnio nie rozpieszcza, ratuję sie jak mogę.
Najważniejsze, to zająć myśli czymś innym.
Jednym ze sposobów jest czytanie, także blogów.
Znalazłam taki i polecam, bo ma duże walory poznawcze:
uyu.bloog.pl/?ticaid=62b29
Kobieta opisuje swój 2-letni pobyt z mężem na Polinezji.
Żyć nie umierać!
Przeczytajcie, naprawdę warto!
W mojej sytuacji bardzo by się przydał taki wyjazd na drugi koniec świata,
może tylko w inną strefę klimatyczną :)
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

Chiny-refleksje

Gość portalu: kres_ka napisał(a):

> Hej, zastanawiam sie na wyprawą do Chin. Czy terminy
> sierpien/wrzesien nadadzą sie do odwiedzenia tego kraju? Rozumiem,
> że musze wziąć pod uwagę zarówno pogodę jak i chińskie święta
> narodowe.

Czy Europa lub USA nadają się do odwiedzenia w
sierpniu/październiku? Spójrz na mapę świata i przypomnij sobie
wiadomości o strefach klimatycznych z 4 klasy SP! Chiny to duża
kraja! Jak od Hiszpanii do Norwegii.
Uwielbiam takie posty.
Kornel

Australia i Nowa Zelandia - objazdówka wiosna 2010

Zastanów się jeszcze nad wyborem kierunku. Ja wprawdzie byłem tylko
w Melbourne i nie mogę oceniać Australii, jednak czytałem opinie
innych i wszyscy raczej polecają NZ w konfrontacji z AUS. Chodzi o
możliwość zwiedzania mając mało czasu na miejscu oraz o dystans
dzielący poszczególne atrakcje turystyczne. W NZ masz wiele bardzo
urozmaiconych atrakcji dośc blisko siebie. Są to atrakcje
charakterystyczne dla róznych regionów świata i stref klimatycznych,
a wszystko na stosunkowo małym obszarze wysp nowozelandzkich.
Jedziesz przez 1 dzień 300 km i mijasz dziesiątki ciekawych miejsc.
Przez 3 tyg powinieneś "zaliczyć" najważniejsze rzeczy,moze nawet
korzystając tylko z samochodu. Ewentualnie mozna jechać z płn. na
płd. samochodem i potem wrócić do punktu wyjścia samolotem (tak ja
zrobiłem). Ciekawe czy w Australii też mozna liczyc na takie
nagromadzenie wspaniałych miejsc w bliskiej od siebie
odległości.Chodzi o to,zeby jadąc na drugi koniec świata nie stracić
zbyt dużo czasu na monotonne przejazdy na miejscu. W NZ
gwarantuję,że nudnych przejazdów nie będzie.

CA+ Parki, 3 tygodnie....podróz poslubna.....

Sama California jest i duza i piekna. Znajdziesz tu tez rozne strefy
klimatyczne, a wsrod nich nawet najgoretsze miejsce na swiecie,
jakim jest Dolina Smierci, lasy z najwyzszymi drzewami na swiecie
(Sequoia NP i Redwoods) piekne miasta (San Francisco i San Diego) i
takiez plaze w okolicach SD i sporo innych atrakcji. Tijuana to
raczej przykre miejsce do ogladania, tak ze szkoda w ten sposob
zapoznawac sie z tak pieknym krajem jak Meksyk. Jezeli sie
nastawiasz na nature to LA i LV sa bardzo od tego dalekie i duza
szansa, ze bedziesz tymi dwoma miastami mocno rozczarowany, tym
bardziej, ze sama California az roi sie od parkow narodowych nie
mowiac o okolicznych stanach jak Utah i Arizona, ktore bardzo
polecam. Hawaje sa piekne, ale nie wiem czy nie bedziesz miec za
duzo atrakcji naraz, to juz kwestia wyboru, czy wolisz zobaczyc
lepiej jedno miejsce, czy tez raczej przemierzac duze odleglosci w
poszukiwaniu czegos innego.

Poki co powodzenia w przygotowywaniu slubu i wesela,

S.W.

!!!Z sześciolatkiem -weeknd w stolicy - ratujcie!!

Koniecznie tez idz na....
Aha, i bylbym zapomnial. Po drodze do Palacu koniecznie zrobcie sobie przerwe
na placu De Gaulla. Znajdziecie tam cos niespotykanego w naszej strefie
klimatycznej - prawdziwa palme.
Zacytuje jej historie w wyd. J.Ceber:
Specjalnie wyselekcjonowaną sadzonkę palmy przysłał w darze
I sekretarzowi KC PZPR Edwardowi Gierkowi prezydent Gabonu
Leon Mba. To było, o ile mnie pamięć nie myli, w 1974 roku,
tuż po zajęciu przez polską reprezentację w piłce nożnej
3-go miejsca na Mistrzostwach Świata w Niemczech. Prezydent
Mba, będąc zagorzałym fanem piłki nożnej, zachwycił się grą
polskiej reprezentacji a zwłaszcza Grzegorza Laty (jak wiadomo
króla strzelców na MŚ) i wysłał specjalnym samolotem tę palmę.
Palma została zasadzona w Dzień Niepodległości Gabonu
(Jour d'Indepence} czyli 17 sierpnia. Honorowego zasadzenia palmy
przy budynku KC dokonała żona ówczesnego I sekretarza KC PZPR
Stanisława Gierek. Pamietam też relację w telewizji z tzw. czynu
społecznego (przed 1-wszym maja), jak Mieczysław Moczar ją podlewał
(i grabił ściółkę), a Stanisław Kania przekopywał.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=36937754&a=36937754

czym zastąpić soję?

chihiro, nie mów mi, że nie przeżyję jedząc to, co rośnie w mojej strefie
klimatycznej :-)

moje istnienie na świecie jest dowodem na to, że da się tak przeżyć - bo moi
przodkowie się jednak nie wspomagali rozmaitościami :-)

szyli: mam szczerą nadzieję, że uda się jeść to co rośnie w okolicy i żyć :-)
a co do limit food miles - jestem człowiekiem złotego środka :-) nie chcę
rozwiązań ekstremalnych, ale chętnie bym sprawdził, czy dam radę się obejść bez
żarcia z innego kontynentu :-)

ślizgawica że hohooo ;)

a co ma piernik do wiatraka?
Zza kierownicy pluga swiat pewnie wyglada inaczej, ale to nie zmienia faktu, ze
drogi sa sliskie we wrocku, a gdzie indziej - np. w lubuskiem - sa odsniezone,
chociaz tam tez pada.
ludzie! spadlo 7 cm sniegu, a prawie milionowe miasto w srodku europy, w XXI
wieku, w strefie klimatycznej , gdzie zimy nie naleza do rzadkosci i zdazaja sie
mniej wiecej regularnie (czyli raz w roku :-) ) - jest sparalizowane ! wniosek
jest jedne: ludzie odpowiedzialni za usuwanie sniegu i lodu nie wykonuja swojej
pracy. proste.
a jesli narzekaja, ze maja problem z odsniezeniem bo spadlo duzo sniegu, to
domyslam sie, ze byloby im latwiej odsniezac w takiej afryce albo gdzies w
amazonii.
rafal, wyslij ich tam - caly ZDiK to afryki.
tylko obawiam sie, ze tam tez cos spieprza...:-(

Czy 14 miesięczne dziecko musi pić mleko?

verdana napisała:
"Na pewno nie musi. Japończycy mleka nie piją i dzieci nie umieraja im masowo."

Tylko, że Japończycy mają generalnie odmienne zwyczaje żywieniowe a ich dieta
jest zupełnie różna od naszej. Japonia to inny klimat, strefa świata i tradycja.
Nie można tego porównywać z Polską.

Nie wszystkie dzieci piją(lubią mleko) i nie jest to nic dziwnego. Trzeba jednak
pilnować żeby w diecie malucha nie zabrakło wtedy nabiału pod inną postacią.

*** Miss World 2006 w Polsce ***

*** Miss World 2006 w Polsce ***
Finał wyborów Miss World 2006 odbędzie się w Polsce - poinformował w środę
Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia. Gala zostanie zorganizowana 30
września w Warszawie.
Informację o polskim finale wyborów Miss Świata potwierdzono na
oficjalnej stronie internetowej organizacji Miss World, gdzie Polskę
określono mianem "serca środkowej Europy".
-Polska jest idealnym miejscem na zorganizowanie finału Miss World.
Polacy są narodem ludzi o ciepłych sercach, bardzo dumnych ze swojego kraju -
uważa prezes organizacji Miss World, Julia Morley, która w połowie stycznia
odwiedziła Polskę.
W kilku poprzednich latach finały wyborów Miss Świata odbywały się w
Chinach, w grudniu. Ze względu na strefę klimatyczną, w jakiej znajduje się
Polska, tegoroczne wybory przeniesiono na koniec września.

Najpiękniejsze przedstawicielki 120 krajów w Polsce spędzą w sumie
miesiąc. Kandydatki na Miss World będą się przygotowywać do finałowej gali, a
także zwiedzą nasz kraj.
- Pokażemy im najpiękniejsze polskie miasta - zapewnił Witold Asminowicz.

Od 2003 roku wybory Miss World odbywały się w chińskim mieście Sanya.
Wcześniej finałowe zmagania o koronę najpiękniejszej kobiety świata miały
miejsce m.in. w RPA i Wielkiej Brytanii.

Panocki i gazdy na baczność , ryktować sie. No, no, ciekawość po kielo
bilety wstępu na tyn impreze bedom?

A tak to się zaczęło:

Według podania Indyjskiego pewien święty dostał od bogów krzew herbaciany i
wdzięczny za ten dar wędrował po świecie jako pątnik.W końcu dotarł do Chin i
tam zainteresował ludzi nieznaną dotąd rośliną. Z kolei inna legenda Chińskiej
prawi, że cesarz Schen-Nong (z japońskiego Boski Rolnik) około 3 tys. l.p.n.e.
odpoczywał pod drzewem herbacianym,gdy do czarki z gorącą wodą wpadło mu kilka
liści herbaty. Zachwycił się smakiem i aromatem naparu,przekonał się, że ma
cudowny wręcz wpływ na przewód pokarmowy, nazwał drzewo cha i podarował je
ludziom. W taki sposób zaczęła się historia herbaty w Chinach. Początkowo pito
herbatę właśnie tak tzn. wrzucano liście do gorącej wody i pito gorzki napar
lecząc nim reumatyzm, męczenie i choroby oczu. Później z parzonych liści z
dodatkiem cebuli, wonnych korzeni i skórki pomarańczy smażono placki. Z czasem
zaczęto rozcierać liście na proszek i za pomocą bambusowych trzepaczek, ubijano
je z wodą na pianę. Dziś właśnie tak pije się herbatę w Chinach.Około V w.n.e.
Chińczycy zaczęli ją pić tak powszechnie, że stała się ich napojem narodowym.
Do Europy została przywieziona przez holenderskiego kupca w 1610 r. Początkowo
była pita jako lekarstwo i dopiero w XVIII w. została uznana za napój. W Polsce
wzmianki o niej można już znaleźć w dziełach XVII w. poetów, a także XVIII w.
takich jak np.: I. Krasicki. Herbata rozpowszechniła się na świecie dopiero w
XIX w. Aktualne uprawia się ją w gorącej strefie klimatycznej między 42 st.
szer. geogr. N, a 33 st. szer. geogr. S.Herbata jest wiecznie zieloną rośliną,
ma skórzaste liście, małe, białe lub różowe wonne kwiaty i niewielkie brązowe
zdrewniałe owoce. Wyróżnia się dwie podstawowe odmiany herbaty: chińską i
asamską. Ta pierwsza jest wysokim drzewem osiągającym wys. od 3-4 m. Odmiana
asamska jest drzewem dziko rosnącym (w Indiach i Indochinach) osiągającym wys.
od 15-20 m. Czas zbierania herbaty zależy od tego gdzie znajduje się plantacja,
np.: na Cejlonie herbatę zbiera się co 10 dni!!! Zbieraczka może dziennie
zebrać ok. 30 tys. pędów. Najlepszą herbatę wyrabia się z najmłodszych listków.
Jest wtedy bardziej aromatyczna.Jako ciekawostkę mogę napisać, że Tuaregowie
piją zieloną herbatę. Parzą ją nad ogniem, w czajniczku, do którego wkładają
liść mięty - żeby herbata nabrała aromatu. Według ich zwyczajów, parzą ją dwa
razy. Pierwsze jest dla wroga (fakt jest taki, że dopiero po drugim parzeniu
herbaty, neutralizowane są wszystkie garbniki i jest ona wtedy zdrowsza), a
drugie dla rodziny i przyjaciół.

Źródło: wizard.ae.krakow.pl/~chuchr1j/herbata.html

Gran Canaria czy Teneryfy?

Byłam w zeszłym roku z Tui na Teneryfie w hotelu 3 +. Było super. Mieszkalismy
w apartamentach.
Z tego co słyszałam od ludzi w samolocie (było miedzylądowanie na Gran Canarii)
to Teneryfa jest ciekawsza. Przede wszystkim jest wulkan i fantastyczne widoki
wokół. To tam właśnie kręcili film Gwiezdne Wojny. Ponadto są tam kolorowe
piaski, na których bardzo często są robione zdjecia do Playboja. Piaski te
wykorzystuja na dywany, po których jest prowadzona procesja w Boże Ciało.
Ponadto byłam w Puerto de la Cruz w przepieknym zoo. Wycieczka na cały dzień.
Fantastycznie, pokazy papug, które widziałam juz wcześniej na Majorce, ale to
nie to samo. Na Teneryfie fantastyczne (byliśmy dwa razy), pokazy delfinów-
ryczałam ja małe dziecko. I wiele, wiele innych atrakcji. Z tego co wiem to nie
ma takiego drugiego parku na świecie (jest prywatny).
Ponadto jest bardzo fajne miasteczko wodne. Cały dzień zabawa murowana.
Resztę wyspy zwiedziłam samochodem. Jeździ sie świetnie, samochody tanie, ale
trzeba uważać na policję, której jest wszędzie pełno.
My bylismy w Playa de las Americas. Fantastyczne dyskoteki, fantastyczne
kafejki z muzyką na żywo, bardzo dobre sklepy z super niskimi cenami.
Wieczorami bardzo głośno i jak dla mnie trochę za dużo czarnych, ale przecież
blisko do maroko więc nie ma sie co dziwić. Niestety są natretni (handlarze).
Plaże czarne, więc jeździliśmy taksówką do miejscowosci obok - Los Christianos -
z długą piękną plażą.Cicha spokojna miejscowośc, bardzo fajne kafejki.
W Puerta de la Cruz jest ciągle pochmurno.
Co jeszcze mogę dodać, jadąc na wulkan mija sie 7 stref klimatycznych, czegos
takiego w życiu nie widziałam, a wrzosy są wielkosci naszych drzew. Niebo nad
oceanem koloru fiołkowego (własciwie chmury), ponadto widac przy dobrej
pogodzie inną wyspę. Oczywiscie są z tamtąd wycieczki na Ferventure (chyba tak
to sie piszę. Byliśmy i jest super.
Na Gran Canarii nudno i prawie wszyscy płynęli na wycieczke na Teneryfe, bo tam
nie ma co zwiedzać.
Życze udanego urlopu. I jeszcze jedno w miasteczku wodnym też są pokazy
delfinów, cudowne i chyba lepsze niz w zoo. moja córka zrobiła tam około 40
zdjęć. Można je również pogłaskać.

POLECAM TENERYFĘ

POLECAM TENERYFĘ
Byłam w zeszłym roku z Tui na Teneryfie w hotelu 4 +. Było super.
Mieszkalismy w apartamentach.
Z tego co słyszałam od ludzi w samolocie (było miedzylądowanie na Gran
Canarii) to Teneryfa jest ciekawsza. Przede wszystkim jest wulkan i
fantastyczne widoki wokół. To tam właśnie kręcili film Gwiezdne Wojny.
Ponadto są tam kolorowe piaski, na których bardzo często są robione zdjecia
do Playboja. Piaski te wykorzystuja na dywany, po których jest prowadzona
procesja w Boże Ciało.
Ponadto byłam w Puerto de la Cruz w przepieknym zoo. Wycieczka na cały dzień.
Fantastycznie, pokazy papug, które widziałam juz wcześniej na Majorce, ale to
nie to samo. Na Teneryfie fantastyczne (byliśmy dwa razy), pokazy delfinów-
ryczałam ja małe dziecko. I wiele, wiele innych atrakcji. Z tego co wiem to
nie ma takiego drugiego parku na świecie (jest prywatny).
Ponadto jest bardzo fajne miasteczko wodne. Cały dzień zabawa murowana.
Resztę wyspy zwiedziłam samochodem. Jeździ sie świetnie, samochody tanie, ale
trzeba uważać na policję, której jest wszędzie pełno.
My bylismy w Playa de las Americas. Fantastyczne dyskoteki, fantastyczne
kafejki z muzyką na żywo, bardzo dobre sklepy z super niskimi cenami.
Wieczorami bardzo głośno i jak dla mnie trochę za dużo czarnych, ale przecież
blisko do Maroko więc nie ma sie co dziwić. Niestety są natretni (handlarze).
Plaże czarne, więc jeździliśmy taksówką do miejscowosci obok - Los
Christianos -z długą piękną plażą (nieco jasniejsza-szara).Cicha spokojna
miejscowośc, bardzo fajne kafejki.
W Puerta de la Cruz jest ciągle pochmurno.
Co jeszcze mogę dodać, jadąc na wulkan mija sie 7 stref klimatycznych, czegos
takiego w życiu nie widziałam, a wrzosy są wielkosci naszych drzew. Niebo nad
oceanem koloru fiołkowego (własciwie chmury), ponadto widac przy dobrej
pogodzie inną wyspę. Oczywiscie są z tamtąd wycieczki na Ferventure (chyba
tak to sie piszę. Byliśmy i jest super.
Na Gran Canarii nudno i prawie wszyscy płynęli na wycieczke na Teneryfe, bo
tam nie ma co zwiedzać.
Życze udanego urlopu. I jeszcze jedno w miasteczku wodnym też są pokazy
delfinów, cudowne i chyba lepsze niz w zoo. Moja córka zrobiła tam około 40
zdjęć. Można je również pogłaskać.

Ciepło, ale ślisko - Seweryn Blumsztajn o podgr...

> Panie Blumsztajn, niech pan nie pisze bzdur i nie zabiera głosu na temat, o
> którym nie ma Pan zielonego pojęcia.

Ciekawe jakie studia skończyłeś i z czego się doktoryzowałeś, że zabierasz głos?
:-)

> Roztapianie lodu zależy wyłącznie od
> ilości dostarczonej do tego energii.

Interesujące. Wyłącznie od ilości dostarczonej energii? Czyli równie dobrze
temperatura powietrza może być minus trzy jak minus trzydzieści i minus sto
trzydzieści? Jak również ciśnienie jest zupełnie ale to zupełnie obojętne?

> Skoro więc u Pana schodki zamarzają, to
> tylko i wyłącznie z powodu za małej ilości ciepła. A to z kolei jest wynikiem
> głupoty pańskiego projektanta lub wykonawcy, albo Pańskiego sknerstwa (skoro
> wyłącza Pan za wcześnie ogrzewanie, nim woda zdąży odparować).Inna sprawa to
> opłacalność ekonomiczna tego przedsięwzięcia, ale Pan nie o tym pisał.

Popatrzmy co redaktor napisał: "Kiedy po kolejnej wywrotce obolały chodziłem po
redakcji, Mancewicz zawsze podkreślał, że wprawdzie cierpię, ale mam szalenie
kosztowną instalację. Miasto powinno doliczyć do kosztów eksploatacji ogrzewania
płyty Rynku pieniądze na odszkodowania dla potłuczonych przechodniów."

Koszty eksploatacji i koszty ewentualnych odszkodowań dla publiczności
oczywiście nie mają wg Ciebie nic wspolnego z opłacalnością ekonomiczną? ROTFL.

Za to bardzo chętnie się dowiem, czy gdziekolwiek na swiecie w podobnej strefie
klimatycznej (Kanada, pn. stany USA, Alaska, Szwecja, Finlandia, północna
Japonia choć to akurat nad oceanem więc inaczej) stosuje się podobne wynalazki i
jak toto się sprawdza. Bo ja nie mam wcale ochoty dopłacać podatkami do grzania
powietrza na Rynku. A jak sie wyłaczy ogrzewanie, to woda w rurach empecowych
zamarznie i będą pękać.

Z osmiomiesiecznym bobasem w samolocie

mamamaxel napisała:

> Ja lece z mezem wiec moze bedzie mi troche lzej.Moj Maxel jest karmoiny z
butli
>
> watpie zeby sie zmiescil do tej kolyski bo jest duzy,wiec chyba bede go
trzymac
>
> na kolanach na zmiane z mezem.Nie wyobrazam sobie tego bo moj bobas jest
ciezki
>
> i lot prawie 9 godzin i co najgorsze tez Lotem.

Mam nadzieje, dla Was, ze bedzie troche luzu w samolocie, i ze bedziecie mogli
rozlozyc dzidzie miedzy soba na wolnym siedzeniu. Naloz wtedy duzo poduszek
zeby mu bylo wygodnie i moze sobie spac/ baraszkowac. Fajnie jest leciec
popoludniu, jak dziecko jest juz zmeczone i pada z nog, wtedy wiekszosc podrozy
przespi. Jezeli wybieracie sie do innej strefy czasowej, musiscie sie liczyc z
tym ze dizecko bedzie mialo tak zwany jet lag. Trzeba mu zapewnic wtedy jak
najbardziej komfortowe warunki do wypoczynku i dac czas do przyzwyczajenia sie
do czasu, a takze aury. Powinno sie podawac takiemu maluchowi jedzenie o
zwyklych porach, dopoki sam sie nie zacznie przestawiac powoli, i pozwolic spac
kiedy ma na to ochote. Z czasem sam sie przestawi. Nie wiem gdzie i na jak
dlugo lecicie, ale zwroc uwage na to, ze najczesciej dochodzi do przeziebien
przy zmianie klimatu z zimnego na cieply a nie jak sie zwyklo myslec z cieplego
na zimny. Takze pilnujcie maluszka, zeby go powoli przyzwyczajac do ewentualnej
zmiany temperatury, nie wystawaic odrazu na wielkie slonce i nie kapac
namietnie.

Co zrobilas w sytuacji jak nie
> mialas juz wiecej mleka?
Musialam wybrac sie na miasto i kupic w nocny, w dyzurnej patece cala nowa
puszke
Ale panikowalam i z bezsilnosci sie prawie rozplakalam, bo na innych lotniskach
w swiecie mozna kupic co nieco dla dzieci, a w W-wie nic. Zadnego mleka,
zadnych pieluszek (tego czasu), sloiczkow, poprostu tragedia. Wmuszalam w niego
zimne jedzenie ze sloiczka, ale plakal i nie chcial jesc. Nie bylo gdzie
podgrzac, jak poszlam z nim na drugi koniec lotniska do restauracji poprosic o
podgrzanie wkuchni, to sie na mnie patrzyli jak bym z ksiezyca spadla, nikt nie
chcial pomoc

Powiedzieli mi w locie, ze moge wziasc wozek do rekawa
> samolotu a pozniej mi zabiora, wiec chyba zostanie w samolocie, a ty jak
> zrobilas z ta parasolk aze ci zniszczyli.

Zabrali mi przy odprawie, bo samolot mial byc przepelniony i nie bylo miejsca w
samolocie (niby). Jak odebralam na pasie z bagazami, to sie tylko nadawal do
wyrzucenia, a byl nowy, bo kupilam specjalnie na podroz. W domu mam zwykly,
duzy spacerowy.

DZiekuje ze odpisalas

Nie ma za co, sluze pomoca
Czesc.

POWROT DO KRAJU???

Czesc Dominika. Nie wracaj.
Ja mam taki etap za soba. I nic dobrego z tego nie wyniklo, ponad moze to, ze
postanowilem posprzedawac swoje graty i dom.

Mieszkalem we Wloszech, w Afryce, Hollandii i USA. Potem probowalem w Polsce.
Kiepski pomysl. Nie da sie tam wytrzymac dluzej.

Dam Ci kilka powaznych argumentow na nie. Po pierwsze jest zimno, latwo rozbic
samochod a zycie jest stosunkowo drogie w relacji do zarobkow (koszty ogolnie,
w tym np. eksploatacja samochodu).

Po drugie, i to jest dla mnie wazniejsze, ludzie zrobili sie jacys agresywni.
Nie mozna normalnie wieczorem wyskoczyc do miasta, bo zaraz ktos sie przyczepi.
Wszyscy sie bardzo denerwuja i ciezko zobaczyc na ulicy kogos naprawde
zadowolonego. Latwo stracic zdrowie wymieniajac szyby w samochodzie po
kradziezy roznych drobiazgow. Itp. Po prostu atmosfera jest ciezka.
Dodatkowo jak sie ma okreslone poglady np. na temat wstepowania do unii, czy
podobne skrajnosci, to jest sie uwazanym za dziwaka.

No i jak sie znajomi dowiaduja, ze wlasnie wrociles/wrocilas ze stanow, to
zaraz atmosfera staje sie taka napieta, od razu trzeba uczestniczyc w powaznych
rozmowach, odpowiadac na pytania, udzielac rad i najlepiej od razu pomagac,
zaraz na miejscu. Wszyscy chca tez otwierac jakies interesy. Ciagle gadaja o
pieniadzach. A jak juz taki interes otworzysz to potem sa z tego same klopoty.

Pojedz Dominika na wakacje. Pojedz do Polski na 3 miesiace. Zrob sobie
wycieczke. Pozycz sobie w Polsce Poloneza ze stick shiftem i zaraz powroca Ci
wlasciwe kolory.

Ja rozumiem, ze masz uzasadnione zastrzezenia co do amerykanskich ksenofobow.
Zgadzam sie z Toba. Byc moze slusznie zakladasz, ze nalezy zmienic klimat.

Ale moze wystarczy przeprowadzic sie na Floryde?

Pomysl o tym, pojedz do innych miejsc. Moze Australia? Choc nie, oni tez sa
rasistami. Zastanow sie nad jakim malym krajem, najlepiej w strefie
klimatycznej jak California, mala wysepka, z zyciem toczacym sie powolutku,
gdzie nikt nie bedzie Ci szczekal nad uchem, i zaden amerykanin nie bedzie
zaklocal Twojego dobrego poczucia humoru. Nie Polska. Pomysl o tym.

I oczywiscie zgadzam sie z Toba, ze amerykanie to banda niekulturalnych,
aroganckich, rasistowskich bufonow, z ktorych wiekszosc nie zna podstaw
matematyki, nie mowiac o takich drobnostkach jak chemia czy biologia,
skonczywszy na geografi swiata. Oni nawet w swojej masie, statystycznie nie
wiedza ile mieszkancow zamieszkuje USA. No coz, rozumiem Cie. Ale nie wracaj do
Polski.

teściową nosi po całym świecie

teściową nosi po całym świecie
Moja teściowa ( a raczej matka mojego przyjaciela) od dwudzuestu lat mieszka
w Australii. I regularnie co jakiś czas przyjeżdża do Polski "na stałe". W
ciągu ostatnich czterech lat była tu sześć razy!!! Ostatnio co pół roku.
Przyjedzie, wywróci nasze życie do gory nogami, urządzi się w wynajętym lub
kupionym mieszkaniu, a po trzech miesiącach stwierdza, że tu się nie da żyć,
sprzedaje mieszkanie i wraca do Australii, gdzie ma męża - bardzo łagodnego,
spokojnego pantoflarza. Po pół roku w Autsralii dochodzi do wniosku, że tam
nie da się żyć i wraca do Polski. I tak w kółko.

Tam w Australii przeszkadza jej, że:
palą się lasy
nie ma znajomych
ludzie mają inną mentalność
rano hałasują papugi
jest ciągłe lato i nie ma porządnej zimy

Tu w Polsce przeszkadza jej że:
jest bałagan
urzędnicy są niegrzeczni
wszystko jest inaczej niż w Australii
zimą ciągle chodzi zachrypnięta

Gdy jest w Polsce, też nie usiedzi w miejscu, niezależnie od pogody. Może
mieć zapalenie kratni, a przy 10-ciostopniowym mrozie pójdzie na spacer.
Wyjeżdża do koleżanki na drugi koniec krajku na tydzień - wraca po dwóch
dniach "bo z nią się nie da rozmawiać". Jedzie do drugiej, na trzy dni -
wraca następnego dnia "bo ja z nią nie mam o czym rozmawiać".

Pomijam sumy, jakie już straciła (bilet lotniczy to koszt. ok. 8 tys.
złotych), ale można się z nią wściec. Nie uznaje żadnych autorytetów, ona wie
najlepiej, w urzędzie, na poczcie, w szpitalu, u notariusza. nieraz narobila
nam wstydu i tzw. obory. Przykład - pojechaliśmy na działkę (duży sad).
Cieszyła się jak dziecko, ze może zjeść wreszcie owoc prosto z krzaka.
Powiedziałam, że ma do swej dyspozycji cały sad po prawej stronie drogi
(mniej więcej jeden hektar) a ten po lewej nie jest mój i tam żeby nie
chodziła. Ledwie się obróciłam - już była w szkodzie. "A bo wiesz, cudze to
lepiej smakuje".... A ja potem świeciłam oczami przed sąsiadem.

Powiedzcie, jaka to choroba, że ona nie jest w stanie usiedzieć na miejscu?
Przyjdzie na herbatę do koleżanki - po kwadransie się zrywa, ze "musi lecieć,
bo ona ma tyle do załatwiania!" A jak załatwi już wszystko, to wsiada w
samolot i już jej nie ma.

Zdrowie ma żelazne. Podróż z Australii to prawie doba w samolocie i kilka
godzin w pociągu. Do tego zmiana kontynentu - inna strefa czasowa, inny
klimat. Na niej nie robi to żadnego wrażenia - przybywa np. o 23-ej, a już
następnego dnia o 8-ej rano biega po mieście.

Czy to da się wyleczyć???? to jej latanie wte i we wte?

Polecam Teneryfę

Polecam Teneryfę
Byłam w zeszłym roku z Tui na Teneryfie w hotelu 4 +. Było super.
Mieszkalismy w apartamentach.
Z tego co słyszałam od ludzi w samolocie (było miedzylądowanie na Gran
Canarii) to Teneryfa jest ciekawsza. Przede wszystkim jest wulkan i
fantastyczne widoki wokół. To tam właśnie kręcili film Gwiezdne Wojny.
Ponadto są tam kolorowe piaski, na których bardzo często są robione zdjecia
do Playboja. Piaski te wykorzystuja na dywany, po których jest prowadzona
procesja w Boże Ciało.
Ponadto byłam w Puerto de la Cruz w przepieknym zoo. Wycieczka na cały dzień.
Fantastycznie, pokazy papug, które widziałam juz wcześniej na Majorce, ale to
nie to samo. Na Teneryfie fantastyczne (byliśmy dwa razy), pokazy delfinów-
ryczałam ja małe dziecko. I wiele, wiele innych atrakcji. Z tego co wiem to
nie ma takiego drugiego parku na świecie (jest prywatny).
Ponadto jest bardzo fajne miasteczko wodne. Cały dzień zabawa murowana.
Resztę wyspy zwiedziłam samochodem. Jeździ sie świetnie, samochody tanie, ale
trzeba uważać na policję, której jest wszędzie pełno.
My bylismy w Playa de las Americas. Fantastyczne dyskoteki, fantastyczne
kafejki z muzyką na żywo, bardzo dobre sklepy z super niskimi cenami.
Wieczorami bardzo głośno i jak dla mnie trochę za dużo czarnych, ale przecież
blisko do Maroko więc nie ma sie co dziwić. Niestety są natretni (handlarze).
Plaże czarne, więc jeździliśmy taksówką do miejscowosci obok - Los
Christianos -z długą piękną plażą (nieco jasniejsza-szara).Cicha spokojna
miejscowośc, bardzo fajne kafejki.
W Puerta de la Cruz jest ciągle pochmurno.
Co jeszcze mogę dodać, jadąc na wulkan mija sie 7 stref klimatycznych, czegos
takiego w życiu nie widziałam, a wrzosy są wielkosci naszych drzew. Niebo nad
oceanem koloru fiołkowego (własciwie chmury), ponadto widac przy dobrej
pogodzie inną wyspę. Oczywiscie są z tamtąd wycieczki na Ferventure (chyba
tak to sie piszę. Byliśmy i jest super.
Na Gran Canarii nudno i prawie wszyscy płynęli na wycieczke na Teneryfe, bo
tam nie ma co zwiedzać.
Życze udanego urlopu. I jeszcze jedno w miasteczku wodnym też są pokazy
delfinów, cudowne i chyba lepsze niz w zoo. Moja córka zrobiła tam około 40
zdjęć. Można je również pogłaskać.

Warszawa najbrzydsza stolica w Europie

Warszawa to najpiękniejsze miasto
Warszawa to nie tylko budynki i architektura, ale klimat, genius loci, który
czuje sie na każdym kroku. A jak taka lowizda gada jakie jest miejsce w szeregu
to niech przyjedzie do warszawy i zobaczy pomniki tragedii tego pięknego
miasta, jak Niemcy i Ruscy rozpieprzyli wspaniałe zabytki, ile wymordowali
mieszkańców, którzy jako jedyni w Europie tak masowo przciwstawiali się
bandyckim najeźdzcom, Warszawiacy to nie byli trocki od kaleson jak Prażanie
czy Budapesztanie, może Warszawa miałaby piękna architekturę, gdyby Warszawiacy
nie "stawiali się" się tak najeźdzcom, ale dlatego w tej swojej tragedii jest
najpiękniejszym miastem na świecie, które przeżyło najwięcej w swojej historii.
I niech schowają się piękne uliczki w Pradze, wśród któryc mieszkają dupowłazy.
Więc jedź sobie Lowizdo tam, bo sam że trocki od kaleson.

23 września 1939 , prezydent Warszawy Stefan Starzyński
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi
współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy
przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczano.
Nie za lat pięćdziesiąt, nie za sto lat, lecz dziś widzę wielką Warszawę. Gdy
teraz do Was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną
kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną,
wielką, walczącą Warszawę. I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce,
gruzy leżą, choć tam gdzie miały być parki, dziś są barykady gęsto trupami
pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale - nie za lat
pięćdziesiąt, nie za sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u
szczytu swej wielkości i sławy."/ ze strony www.warszawa1939.strefa.pl

czy owczarka niemieckiego brac na spacer gdy jest

do glupiej Barebi
Jak Filip z Konopii to wyskoczyles TY Bareba.
Nie pomyslalas ze na swiecie sa rozne klimatyczne strefy???
Ze trufelka moze mieszka gdzies w cieplym kraju?
Gratuluje glupoty i braku domyslnosci!

hahahaha, ze tacy istnieja.

Observer: Tesco na celowniku polskiego rządu

miron73 napisał:

> Sluchaj, Ty naprawde wierzysz, ze kogokolwiek tak naprawde interesuje ten
> sredniej wielkosci kraj na obrzezach Europy? Nawet na tyle, zeby sie smiac?
> Kurcze, pamietam jak straszono wszystkich, ze po przystapieniu do UE przyjda
> niemcy i wszystko wykupia, rolnictwo upadnie, etc. etc. I co sie zmienilo?
Poza
>
> tym, ze masa ludzi wyjechalo *legalnie* pracowac? Mowiac szczerze - gdybym
mial
>
> na tyle kasy, zeby kupic kamienice w Polsce to wolalbym kupic ja w Hiszpanii
> lub Grecji - przynajmniej klimat znosniejszy.

Ale zarobisz teraz wiecej w Polsce :)

A jak zaraz wyjedziesz z tekstem,
>
> ze 'zaprzedano' polskie banki, huty, kopalnie, itepe itede. - WSZEDZIE jest
> taka tendencja to nie jest specyfika Polski. Megakorporacje po prostu
wykupuja
> wszystko co sie rusza - mozesz miec zazalenia do swiata i mowienie tu o
> jakichkolwiek 'narodowych' interesach jest o tyle pomylka, ze korporacje nie
> znaja tego pojecia.

Mylisz sie. Czytalem swietny wywiadz z Ackermanen, szefem DB (Deutsche Bank,
najwiekszy w Niemczech) na temat wlasnie korporacji i bankow. Ackerman
stwierdzil w sposob nie pozostawiajacych zadnych watpliowosci, gdyby decyzje
dotyczace decyzji finansowych banku byly podejmowane poza Niemcami. Wywiad
czytalem, zdaje sie, ze w FAZ w zwiazku z plotkami na temat wyjscia DB z
Niemiec. Ackerman jest jednym z tych ludzi, ktorzy bardzo dokladnie wiedza co
mowia, poniewaz on podejmuje odpowiednie decyzje i wie w jaki sposob one
powstaja.

FYI Polska nie bedzie juz nigdy 'silnym krajem' i to nie ze
>
> wzgledu na umiejetnosci rzadzacych - po prostu nie ma tyle sily aby
> przeciwstawic sie firmom, ktore dysponuja czesto wiekszym majatkiem niz nasz
> kraj. A jedyne 'silne panstwa' to obecnie Iran, Kuba i Korea polnocna. Bo
> niestety ale w naszej strefie kulturowej to juz wszedzie rzadzi pieniadz.

Nie masz racji. Ciekawe, czy slyszale cos o Francji i o polityce w stosunku do
firm i przejec firm. Z najnowszej historii: Alston, Advancis, Danone. Jezeli ci
to nic nie mowi, to jestes naprawde w tym zakresie niezbyt dobrze
poinformowany. Rowniez problem sektora bankowego w Niemczech pokazuje, ze mozna
z cala pewnoscia inaczej.
Wiesz, duze korporacje musza sprzedawac: kiedy nie ma rynku mozna je kopac tak
dlugo jak dlugo ma sie ochote. Klient jest krolem. To on kupuje, to on wydaje
swoje pieniadze, ktore korporacje chca zarobic.

Jesien ...jesien w poezji

Jesień

Jesień - jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu
umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z
malejącą średnią dobową, oraz najwyższym w skali roku opadem atmosferycznym. W
świecie roślin i zwierząt jest okres zakończenia przygotowywania się nowego
pokolenia organizmów do życia, oraz gromadzenia zapasów przed kolejną zimą. Na
przełomie lata i jesieni część zwierząt przenosi się do cieplejszych stref
klimatycznych. Jesienią liście drzew zmieniają kolor, by w końcu opaść przed
zimą, a najgrubsze części zielone roślin ulegają zdrewnieniu. Rośliny
wieloletnie gromadzą substancje zapasowe w korzeniach, a jednoroczne usychają
starając się przedtem różnymi metodami doprowadzić do rozproszenia nasion.

Jesień astronomiczna rozpoczyna się w momencie równonocy jesiennej i trwa do
momentu przesilenia zimowego, co w przybliżeniu oznacza na półkuli północnej
okres pomiędzy 23 września a 22 grudnia (czasami daty te wypadają dzień
wcześniej lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte o
jeden dzień). Podczas jesieni astronomicznej dzienna pora dnia jest krótsza od
pory nocnej, a ponadto z każdą kolejną dobą dnia ubywa, a nocy przybywa.

Za jesień klimatyczną przyjmuje się okres roku (następujący po lecie), w którym
średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 15 a 5 °C. Zasadniczo
po jesieni następuje zima, jednak pomiędzy tymi okresami znajduje się
klimatyczny etap przejściowy - przedzimie.

Dla półkuli południowej wszystkie opisane daty i zjawiska są przesunięte o pół
roku. Za miesiące jesienne na półkuli północnej uznaje się wrzesień,
październik i listopad, a na południowej marzec, kwiecień i maj.

Autor nieznany

Drewno czy cegła?

Tę przewagę mając ...
Język polski ma tę przewagę nad "polskim", że w nim nie ma słowa
żelbeton
czy żelazobet, Szanowny Kosmiczny_swirze .
Albo jest w nim żelbet - albo żelazobeton.
To po pierwsze.

Po drugie - w artykule aż prosi się o wspomnienie, ile wytrzyma taki
dom w technologii drewnianej czy drewnopochodnej [szkieletowej] w
czasie.

Jeśli dom prawidłowo wykonany i zaprojektowany z materiałów
mineralnych jest właściwie wieczny - to o tych na bazie drewna, mimo
wielkich możliwości chemicznej ich konserwacji takim właściwie nie
jest.

W świecie, a i u nas, z biegiem wieków wymienia się stopniowo
większość drzewnych elementów takich budowli - po kilku wiekach się
je albo rozbiera [domy szkieletowe wzoru szachulcowego] z przyczyny
zagrożeń nośnej konstrukcji, albo wymienia po kilku wiekach
wszystkie jego elementy nośne, nic starszego w nim już nie ma.
W najstarszym zachowanym
"całodrzewnym" kościele drewnianym w Polsce, w po takich
setkach lat wymian, jedynym elementem najstarszym,
najoryginalniejszym, jest jedna, jedyna belka, z 1345 roku...

KLimatyczne warunki cieplejszych stref, umożliwiając żer owadzim
szkodnikom technicznym, nie dają żywota domom w technologii
drewnianej i drewnopochodnej dłużej niż jedna - góra półtora -
generacji ludzkiej.
Wnukowie już w drewnianym domu po dziadkach, bez generalnego
remontu KONSTRUKCJI domostwa, mieszkać nie będą w klimacie sub- czy
tropikalnym.
W Polsce mało kto dziś buduje dom z myślą zamieszkania w nim
tylko przez lat 30-50. Budujemy trwalej, dla dzieci i wnuków - stąd
i zapewne rzadkie inwestycje w dom stricte "całodrzewny".
Chyba że dom się wynajmuje i temu podobne a-rodzinne konotacje.

Trwałość w trąbach powietrznych w Polsce mają jedynie domy z
mineralnymi, właściwie płaskimi, stropodachami.
Mineralne kryte dachem drewnianym i drewniane "całodrzewne" pięknie
w taką wichurę przypominają o sile zasady fizyki. U nich tym siła
ssąca wiatru jest skuteczniejsza, im ich dachy są bardziej spadziste.

Summa summarum - artykuł rzeczywiście nie dla ludzi, ino dla
inwestora w zysk zapatrzonego...

Lizbona mi się marzy....

Lizbona mi się marzy....
Czy Portugalia odkąd jest w strefie Euro stała się drogim krajem ? Byłam tam
jakieś 10 lat temu i wtedy wydawało mi się,że to jeden z najtańszych krajów
świata !

Czy ktoś próbował może powiedzmy ostatniego lata lub we wrześniu (2003)
zwiedzać ten kraj na własną rękę ?
Ja wyobrażałam sobie to mniej więcej tak, że lecimy (tanio!!) najlepiej do
Lizbony lub Faro (tylko do Faro lata Air Berlin, do Lizbony trzeba mieć po
prostu farta z promocją) i generalnie docelowo zatrzymujemy się na jakies 2
tygodnie (tylko tyle będę miała urlopu) w samej Lizbonie, skąd zwiedzać
będziemy okolice - bliższe i dalsze, które pamiętam i wspominam z wielkim
sentymentem z tego pierwszego pobytu.
Proszę mnie nie zniechęcać do samej Lizbony, gdyby ktoś chciał napisać, że
za długo jak na to miasto, że jest brudno, moloch itp. Nie ma takiego
argumentu, ktory by mnie zniechęcił, ponieważ w Lizbonie zakochana jestem od
ładnych kilku lat, a dokładniej od ostatniego roku studiów, kiedy na moim
wydziale turystyki popełniłam anglojęzyczną pracę dyplomową na temat
najstarszych dzielnic Lizbony. Zabawne, że byłam tam tylko raz, a mam
wrażenie, jakbym pewne miejsca znała na wylot, jakbym widziała je
codziennie... Może częsciowo zawdzięczam to filmowi Wendersa "Lisbon story",
który widziałam chyba ze 20 razy :) Częściowo też wszystkim ksiązkom,
broszurom, przewodnikom, jakie połknęlam w całości wielokrotnie, kiedy
pisałam swoją pracę :)

No więc wracając do Lizbony. Boję się, że nawet jesli uda nam się załatwić
tani samolot, to zbankrutujemy na noclegach.. W końcu 2 tygodnie to nie
mało. Z góry informuję, że w grę nie wchodzi wykupiony w biurze wyjazd do
Algarve (choć zapewne cenowo wyszłoby znacznie korzystniej !) , nie cierpię
takich miejsc, a dokładniej ich klimatu, bo klify i wystające z oceanu skały
osławione przez wszystkie przewodniki z miła chęcią bym obejrzała ;) Nie
mamy oczywiście w planach nocować w 4 czy 5 * hotelach, ba, nawet na 3*
pewnie nie będzie nas stać. Z drugiej strony schroniska to też już nie
"nasz standard" ;) Myślę że jakiś miły pensjonacik z własną łazienką,
czysty, spokojna okolica, miły właściciel, dobre śniadania - to chyba
właśnie to. No właśnie, tylko jakich sum się spodziewać ? Znacie coś
takiego?

Ile może kosztować w samej Lizbonie wynajęcie auta powiedzmy na tydzień ?

Heh, pewnie miałabym jeszcze wiele pytań, ale nie chciałabym, żeby wyszło
ich na 2 dni czytania ;) W googlach znalazłam trochę postów, ale w
większości dotyczą podróży własnym samochodem.
No to na razie tyle,
czołem
Kasia