Burze czy nawałnice? 22.08.2007

Cytat:Trzeba przyznać, że wskaźniki nie wykazywały tak dużej aktywności burzowej
w
środkowej Polsce. Widać jak fronty drugorzędne i linie szkwałowe są słąbo
przewidywalne.



Wskazniki nie wskazywaly, ale prognozy tak. GFS przy kiepskich parametrach
CAPE+LI (praktycznie dziura zerowych wartosci) jednoczesnie wstawil tamze
strefe intensywnych opadow i trafnie wywrozyl luke opadowa w pasie S-N
srodkowej wielkopolski. Widocznie sa jeszcze brane pod uwage inne parametry,
ktore w ogolnym rozrachunku przewazyly i wydaly bardzo trafna prognoze +24h.
Jestem pelen podziwu, a jednoczesnie troche zly, ze rzeczywiscie wszystko
mnie ominelo w odleglosciach 50-100 km!!!

Ale przeciez chodzi w tym wszystkim o dobre prognozy, wiec moze powinienem
sie cieszyc z jej trafnosci?
Szkoda troche, ze najwieksza okazja na burze powoli sie wypala i juz
niedlugo wymiana masy powietrza na bardziej oceaniczna zawiaze worek z
burzami na dlugie jesienne miesiace :-/

No i na koniec znowu wielka puenta w Lodzi !!!

pozdr.
Michal K.

 

OSTRZEŻENIE IMGW


Cytat:to o burzach..
Każdego dnia w godzinach popołudniowych i wieczornych mogą miejscami
występować gwałtowne burze.



Ostrzeżenie dla połowy województw o upałach, podczas gdy upały będą
wszędzie i wszędzie będą uciążliwe. Ludzie masowo mdleją w autobusach
i kościołach. Niestety w Polsce nie ma edukacji śródziemnomorskiej i
nikt nikomu nie mówi, że w czasie upałów od 12 do 16 tak na prawdę
powinno się być w domu i leżeć w łóżku. Jakoś we Włoszech, Hiszpanii,
Grecji każdy tak postępuje. Chyba, że robota w biurze i pełnej
klimatyzacji. U nas taka klimatyzacja nie wszędzie jest. Na przykład u
mnie na uczelni nie daje się wytrzymać.

A jeśli chodzi o burze, to rzeczywiście modele przewidują burze w
pasie kujaw, wielkopolski, lubuskiego. Ale już na przykład czesi na
stronie : http://www.medard-online.cz/index.php pokazują generowanie
stref opadowych nad mazurami [ Pisz ] i przemiszczanie się w kierunku
Warszawy i centrum Polski + Opady związane ze wzrostem chwiejności
przed frontem w okolicy Szczecina i Pomorza Zachodniego. Na dolnym
śląsku burz nie prognozują, chociaż ostatnio koło Krakowa grzmiało
prawie cały dzień ( co niestety widziałem tylko na mapie ).

OSTRZEŻENIE IMGW


Cytat:

| to o burzach..
| Każdego dnia w godzinach popołudniowych i wieczornych mogą miejscami
| występować gwałtowne burze.

Ostrzeżenie dla połowy województw o upałach, podczas gdy upały będą
wszędzie i wszędzie będą uciążliwe. Ludzie masowo mdleją w autobusach
i kościołach. Niestety w Polsce nie ma edukacji śródziemnomorskiej i
nikt nikomu nie mówi, że w czasie upałów od 12 do 16 tak na prawdę
powinno się być w domu i leżeć w łóżku. Jakoś we Włoszech, Hiszpanii,
Grecji każdy tak postępuje. Chyba, że robota w biurze i pełnej
klimatyzacji. U nas taka klimatyzacja nie wszędzie jest. Na przykład u
mnie na uczelni nie daje się wytrzymać.

A jeśli chodzi o burze, to rzeczywiście modele przewidują burze w
pasie kujaw, wielkopolski, lubuskiego. Ale już na przykład czesi na
stronie :http://www.medard-online.cz/index.phppokazują generowanie
stref opadowych nad mazurami [ Pisz ] i przemiszczanie się w kierunku
Warszawy i centrum Polski + Opady związane ze wzrostem chwiejności
przed frontem w okolicy Szczecina i Pomorza Zachodniego. Na dolnym
śląsku burz nie prognozują, chociaż ostatnio koło Krakowa grzmiało
prawie cały dzień ( co niestety widziałem tylko na mapie ).



na gornym slaski tez nie, ale kolo pragi bedzie sie dzialo..

Radary meteorologiczne

Z materiałami na ten temat w necie niestety się nie spotkałem.
Wiem natomiast, że radary meteorologiczne są obecnie jedynym środkiem technicznym, który pozwala na teledetekcyjną, zdalną diagnozę stanu atmosfery i zachodzących w niej zjawisk takich jak chmury, opady deszczu, śniegu i gradu, burze, strefy zbieżności wiatru. Jest to możliwe w skali dużego obszaru o promieniu 150 - 200 km od miejsca lokalizacji radaru.
Niestety w Polsce naziemne sieci pomiarów opadu są dość rzadkie, a nadchodząca z nich informacja jest opóźniona w różnym, zależnym od stopnia automatyzacji czasie. Naziemne posterunki opadowe, współpracujące z radarami służą jednocześnie do ich kalibracji.

Teraz na temat !
System radarowy będzie wzbogacony o systemem automatycznych pomiarów meteorologicznych i hydrologicznych. Będzie to bardzo nowoczesne narzędzie dla sprawnej i wiarygodnej osłony hydrologiczno - meteorologicznej społeczeństwa i gospodarki narodowej. Celem nadrzędnym jest więc rozbudowa, integracja i uruchomienie systemu radarów meteorologicznych dla potrzeb hydrologiczno - meteorologicznej osłony gospodarki narodowej i społeczeństwa, szczególnie w sytuacjach zagrożeń.
W tym też kierunku prowadzone są teraz wszystkie prace.
Zdaję sobie sprawę, że ta informacja dla Ciebie jest niestety pewnie niewystarczająca,
ale moja wiedza dot. modernizacji radarów pogodowych na tym się kończy.
Pozdr ...

 

Chmurka

KOMENTARZ SYNOPTYKA DO NUMERYCZNEJ PROGNOZY POGODY
z dnia 6 sierpnia 2005 r. godz. 0:00 GMT
Na dzisiejszej rannej mapie widać nad Polską strefy opadowe dwu frontów. Obie przesuwają się na wschód. Po przejściu każdego z tych frontów napływa chłodniejsze powietrze. Zwróćmy uwagę na zespół chmur w postaci "przecinka", widoczny dobrze na mapach chmur wysokich w niedzielę nad Polską. Jest on związany z mocno rozbudowanym pionowo niżem. W jego obszarze znajduje się "kropla chłodu", która będzie podtrzymywać go przy życiu. Z tego powodu należy spodziewać się jutro wzrostu aktywności procesów konwekcyjnych, z przelotnymi opadami i burzami.
Gorące powietrze zwrotnikowe widać na ostatnich mapach u wschodnich granic Finlandii. Przetransportował je na daleką północ niż, który w poniedziałek w nocy wychyla się spoza wschodniej granicy obszaru naszej prognozy. W wyniku tego w naszym rejonie uformuje się słaby napływ powietrza z zachodu. Temperatura ustali się na dotychczasowym poziomie i znacząco zmniejszy się skłonność atmosfery do rozwoju chmur kłębiastych i przelotnych opadów. Było ich ostatnio dużo, stąd wysoka wilgotność względna przyziemnej warstwy atmosfery, dlatego na nocnych i rannych mapach pojawiają się na krótko mgły.

Henryk Piwkowski

6 sierpnia 2005; 08:30

Pogoda na kolejne dni

Cześć,
z mojego punktu widzenia sytuacja jest dość trudno przewidywalna.
Faktem jest że teraz czyli o 23.00 powstaje fala w rejonie morza Północnego ewidentnie wspomagana przez jet. Widać już powstający front chłodny. Niestety Metoofice tego nie uchwycił. Korzystne działanie jeta będzie trwało jeszcze przez następnych 6h. Po tym okresie fala będzie zanikać. Co do aktywności frontu trudno powiedzieć, bo są sprzeczne dane modeli. Generalnie powinien mieć cechy słabego frontu chłodnego faktycznie z tendencją do rozwoju w ciągu dnia - szczególnie od lini Wisły na wschód. Strefa opadów może być dość wąska, bowiem wygląda na to, że to będzie katafront, zapewne jednak oznaczenie na mapach będzie miał jako front okluzji. Jednak znowu w nieco dalszej perspektywie czasowej szybko ulegnie zanikowi z uwagi na dość szybkie rozbudowywanie się układu podwyższonego ciśnienia, ale to już raczej będzie na naszej granicy wschodniej. Największej aktywności opadowej można się spodziewać w północno-wschodniej i południowo-wschodniej Polsce, jednak to nie jest pewne, są bardzo duże różnice między modelami w tej kwestii. Wskaźniki konwekcji nie są bardzo wysokie, więc burze mogą być tylko na froncie i nie będą chyba zbyt aktywne. Generalnie mamy do czynienia z bardzo słabym układem barycznym o stosunkowo małych rozmiarach, dlatego błędy w prognozach mimo tak krótkiego czasu mogą być znaczne.

Pozdrowienia
Juliusz

P.s Jutro na szczęście już jutro będzie wiadomo jaka będzie pogoda, ale fajnie że można trochę na ten temat podyskutować

Niz Kiryl - pierwsza rocznica.

Cytat:i mam nadzieje, ze skoro dzisiaj wyrabia norme opadowa za pol miesiaca, to
jutrzejszy dzien bedzie bardziej przyjazny :-)



Chyba pora podsumować aktualne warunki.
W stosunku do prognoz +24h lub +18h, układ niżowy zachował się inaczej niż
przewidywano. Kierunek przemieszania się tego układu był bardziej w kierunku
północnym, to spowodowało, że strefa silnego wiatru przeniosła się głównie
nad Bałtyk ograniczając zagrożenie w Polsce. Z kolei stacjonarny front (w
zasadzie są to fronty) skierował się bardziej na północ i aktualnie przecina
Polskę w połowie. Według prognoz miał już się znajdować na południe od
Polski. Ma to wpływ na to, co będzie dalej działo: początkowo ochłodzenie
będzie znacznie słabsze niż przewidywano. Zresztą od razu widać, że w
okresie 2-3 dniowego ochłodzenia będzie napływ mas powietrza z dwóch różnych
rejonów.

Teraz co wyszło:
Bardzo aktywny był front okluzji zdecydowanie wzmocniony przez jet, dzięki
skrętowi jeta na południowy wschód w rejonie frontu (to się potwierdziło, co
pisałem). Przy okazji źle opisałem parametry: chodziło mi nie o wirowość,
ale o adwekcję wirowości. Nie mam już danych czy były zjawiska elektryczne
na tym froncie, ale chmury Cb, były (przejście tego frontu było niestety w
nocy w północnej części kraju). Wyszło, że byłą to w zasadzie okluzja
neutralna (lekko ciepła).
Zasadniczy front składał się z dwóch frontów: okluzji (back band occlusion)
oraz frontu chłodnego.  W Polsce front okluzji (chyba można go nazwać
okluzji wstecznej) jest w zaniku z uwagi na brak adwekcji zimnego powietrza.
Generalnie strefa frontowa była /jest dość szeroka. Można, więc powiedzieć,
że ciekawa była dzisiaj pogoda.

Pozdrowienia
Juliusz

hydro...shit, hydro...zagadka

To moje pytanka gdyby ktoś nie miał... albo miał wątpliwości co do odpowiedzi:

- przebieg działu wodnego powierzchniowego nigdy nie pokrywa się z przebiegiem działu wodnego podziemnego [F]
- przepływ rzeki można zmierzyć za pomocą łaty wodowskazowej [F]
- wielkość parowania mierzy się za pomocą pluwiografu [F]
- w bilansie wodnym retencja może przyjmować wartości ujemne [P]
- anotermia to stan jeziora w którym temperatura wody jest taka sama na różnych głębokościach [F]
- z map hydroizobat można obliczyć spadek hydrauliczny [F]
- … to strefa wód powierzchniowych [F]
- izohiety to linie łączące punkty o takich samych opadach [P]
- wskaźnik odpływu określa jaka część wody opadowej odpłynęła za zlewni [P]
- odpływ jednostkowy może być wyrażony w milimetrach [F]
- granity stanowią zasobny zbiornik wód podziemnych w Polsce [F]
- krzywa konsumpcyjna przedstawia związek między stanami a przepływami wody w rzece [P]
- wody higroskopowe można usunąć podgrzewając próby skalnej do temperatury powyżej 100 C [P]
- typowym obszarem deficytu wody w Polsce są Kujawy [P]
- w Polsce występują wody artezyjskie [P]
- lizymetr służy do pomiarów natężenia spływu powierzchniowego [F]
- średni przepływ Wisły w Krakowie wynosi około 700 m2/s [F]
- lizymetr służy do pomiarów natężenia spływu powierzchniowego [F]
- jeziora oligotroficzne odznaczają się dużą zasobnością w substancje odżywczą [F]
- na terenie Polski wody I klasy czystości występują w Wielkopolsce [F]
- wysokość opadów mierzona w deszczomierzach jest niższa w stosunku do wartości rzeczywistej
- w Polsce wielkość parowania przewyższa wielkość opadów [F]
- lej depresyjny powstał w wyniku niskiego ciśnienia atmosferycznego [?]
- duży rozrzut punktów przy konstrukcji krzywej konsumpcyjnej jest najczęściej spowodowany … podczas pomiaru przepływu [F]
- kształt zlewni nie ma wpływu na kształt fali uderzeniowej [F]
- zawiesiny to materiał rozpuszczony w wodzie w postaci Janów [F]
- wody mineralne Krakowa należą do wód … [F]
- jeżeli współczynnik odpływu zlewni – 40% oznacza to że przy sumie opadów rocznych 1000mm wskaźnik odpływu wynosi 600mm [F]
- w Bieszczadach występuje pierzasty układ sieci rzecznej [P]
- silne pofałdowanie sprzyja wyrównanej stratyfikacji termicznej jeziora [F]
- w Tatrach 15 tysięcy lat temu występowały lodowce piedmontowe [F]
- w przypadku braku pomiarów hydrometrycznych zlewni do obliczenia odpływu stosujemy tabele …. [?]
- hydroizohipsy to linie prostopadłe do poziomic przechodzące przez źródło [F]
- do określenia opadów na obszarze górskim służą metody izohiet i wieloboków [F]
- ???

Burze - - - -> 19.06.09/9.07.09

Na południu Polski opady osłabły i pojawiają się jedynie przelotnie. Dzięki temu sytuacja na rzekach poprawia się, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby przyznać, że zagrożenie minęło. Po południu możliwe są burze, chwilami gwałtowne, podczas których padać może ulewnie i wówczas stany wód w rzekach regionu mogą się podnosić, grożąc nowymi podtopieniami. Sytuacja absolutnie nie przypomina tej z 1997 roku, gdyż do osiągnięcia stanów rzek sprzed 12 lat jeszcze bardzo dużo brakuje. Na chwilę obecną według najnowszych danych IMGW w województwie podkarpackim w ciągu najbliższej doby w wyniku spływu wód opadowych na Wiśle poniżej ujścia Dunajca, na Wisłoce, Wisłoku oraz Sanie poniżej ujścia Wisłoka spodziewane są dalsze wzrosty poziomu wody i przekroczenie stanów ostrzegawczych. Na dopływach Wisłoki, Wisłoka i Sanu na skutek prognozowanych opadów burzowych, spodziewane jest przekroczenie stanów ostrzegawczych, a punktowo przy gwałtownych opadach istnieje możliwość przekroczenia stanów alarmowych. W województwie małopolskim w związku z prognozowanymi w dalszym ciągu intensywnymi opadami deszczu, miejscami o charakterze burzowym, w zlewni Skawy, Raby, Uszwicy oraz Dunajca spodziewane są gwałtowne wzrosty stanu wody w strefie stanów wysokich, punktowo powyżej stanów ostrzegawczych. Lokalnie na małych dopływach ponownie istnieje możliwość przekroczenia stanów alarmowych. W województwie śląskim w zlewni Małej Wisły, Soły, Przemszy, Pszczynki spodziewane są gwałtowne wzrosty stanu wody w strefie stanów wysokich, punktowo powyżej stanów ostrzegawczych. W województwie świętokrzyskim na Wiśle poniżej ujścia Dunajca spodziewane są dalsze wzrosty poziomu wody i przekroczenie stanów ostrzegawczych. W zlewni Nidy, Czarnej Staszowskiej oraz Kamiennej na skutek prognozowanych opadów burzowych, spodziewane jest przekroczenie stanów ostrzegawczych, a punktowo przy gwałtownych opadach istnieje możliwość przekroczenia stanów alarmowych. W województwie dolnośląskim przewidywane są ponowne wzrosty stanów wody, na większości rzek dorzecza górnej i środkowej Odry powyżej stanów alarmowych. W przypadku intensywnych opadów burzowych przybory wód mogą być gwałtowne. Na górnej Odrze ponownie mogą wystąpić wzrosty stanów wody do stanów okołoalarmowych. Jednocześnie przewiduje się wzrost poziomu wód w rzekach Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej, Lubelszczyzny i Mazowsza, dokąd zmierzać będą w następnych dniach fale wezbraniowe. Przed mieszkańcami południowej Polski jeszcze cztery dni z obfitymi opadami. Za mniej więcej 2 dni okaże się jak poważna jest sytuacja i czy będzie trzeba ogłosić zagrożenie powodziowe

Parowozy - tendry

Cytat:W zasadzie Rosjanie nie zmieniali specjalnie wyglądu tych parowozów czy tendrów, raczej brało się to stąd, że po wojnie na terytorium ówczesnego ZSRR zostało sporo poniemieckich BR52 i tendrów oraz sporo uszkodzonego taboru, a remontując, w zakładzie w Kołomnej, pod Moskwą, składali czasem z kilku parowozów jeden sprawny.


Pozwolę sie nie zgodzić. Rosjanie przejeli największy odsetek BR52. Z oczywistych względów nie ma żadnych dokładnych danych - są tylko szacunki i poszlaki to sugerujące. Z tego większość maszyn nie została wcale zdobyta w trakcie działań wojennych, ale zarekwirowana we wschodnich Niemczech, Austrii i Czechosłowacji. Co więcej, maszyny zabrane z tego terenu musiały być remontowane przez miejscowe zarządy na własny koszt przed wysłaniem na wschód. We wschodnich Niemczech pogrupowano BR52 w tzw. kolumny (Lok-Kolonnen) bezpośrednio podlegające radzieckiej administracji wojskowej. Maszyny należące do kolumn musiały być w razie uszkodzeń priorytetowo remontowane lub zamieniane na inne sprawne. Szacuje się, że za pośrednictwem tych kolumn z radzieckiej strefy okupacyjnej wyparowało ok. 700 w pełni sprawnych maszyn. Można do tego doliczyć conajmniej drugie tyle zdobyte w czasie działań wojennych. Te faktycznie były w bardzo różnym stanie, z dużym odsetkiem wraków. Tym nie mniej można przyjąć że większość maszyn BR52 w rękach Rosjan była w pełni sprawna lub szybko doprowadzana do pełnej sprawności na koszt miejscowego zarządu. Zmiany w wyglądzie i budowie (choćby dymnice, reflektory, kwadratowe wiązary) wyglądają na z góry zaplanowaną akcję. Nie widziałem ani jednego zdjęcia poniemieckiej TE z normalną dymnicą, a zdjęć jest nawet sporo:
http://tinyurl.com/87l5d
Co do tendrów, to faktycznie jest radosna tfurczość
Dużo rosyjskich przeróbek jest mało widocznych. Zachowały się protokoły przekazania maszyn odkupionych od Rosjan przez koleje enerdowskie. Były to 62 sztuki przekazane w styczniu 1962 roku w miejscowości Żeleznodorożnyj (na północ od naszej Skandawy - czyli z rezerwy w obwodzie kaliningradzkim). Protokół jednej z maszyn kolejno wymienia wszystkie przeróbki względem oryginału (mogę coś przekręcić bo mam takie sobie rozeznanie w nazewnictwie fachowym):
- kliny nastawcze typu SZD
- suwaki Trofimowa typu SZD
- niedzielone okładziny hamulców
- brak instalacji ogrzewania
- cylindrowe zawory bezpieczeństwa typu SZD
- tłok z 3 pierścieniami uszczelniającymi
- wiązary o przekroju prostokątnym z obu stron.
- dymnica zmieniona,
- ruszt wstrząsany,
- brak odiskiernika i blachy opadowej,
- kotłowe zawory bezpieczeństwa i odmulacz typu SZD
- prądnica typu SZD,
- pióra resorów obu wózków tendra wzmocnione, skrzynia węglowa szersza i dłuższa na 16 ton węgla
Hmm... całkiem sporo tych zmian. Nie wiem gdzie Rosjanie przebudowali zdobyte BR52. Masowość tej przebudowy (a chodzi tu prawdopodobnie o ponad 1500 maszyn), sugeruje, że nie robiono tego tylko w Kołomnie.
Cytat:M.in. i do Polski trafiło na przełomie grudnia 1962/ stycznia 1963 roku, wśród przekazanych Do Polski 203 szt. teigreków, kilka lub kilkanaście parowozów i tendrów tak "poprzerabianych".


Znalazłem informację, to było to 187 maszyn dla PKP (Ty2-1221 do 1407) + 22 dla przemysłu = 209. Subiektywnie, sądząc z faktu, że zachowały się zdjęcia, wydaje mi się, że maszyn ze zmienionym tendrem mogło być kilkadziesiąt.
Cytat:Zresztą były one wkrótce kasowane, pozostały tylko te typowe.


Jakim cudem uchował się w takim razie tender od ełckiego Ty2-1407? Obawiam się że to może nie być wyjątek.
Jeszcze wracając do ilości maszyn przechwyconych przez ZSRR. Rosjanie na początku lat 60-ych uznali że pora pozbyć się nadmiaru BR52 i odsprzedali je (zapewne w części pod przymusem) do innych "krajów demokracji ludowej". I tak NRD kupiło 62 maszyny, Polska - 209, Czechosłowacja - 100, Węgry - 100, Bułgaria - ponad 125, Jugosławia - 79. W sumie daje to koło 700 sztuk. Skoro aż tyle maszyn sprzedano, a jeszcze zostało koło 300 w obwodzie kaliningradzkim jako rezerwa strategiczna (więcej o niej pisałem tu: http://www.anduril.linuxp...topic.php?t=268 ) i bliżej nieokreślona ale ciągle znaczna liczba w reszcie ZSRR - to ja nie mam wątpliwości że gros BR52 wpadł w ręce Rosjan.

pozdr
lyck

fundament pod ogrodzenie

Cytat:Przymierzam się do robienia fundamentu pod płot(słupki metalowe i siatka).
Z tego co doczytałem to fundament powinien byc zalany na głębokość większą
od strefy przemarzania czyli min 80cm ponizej poziomu gruntu. Ponieważ w
trakcie budowy przekonałem się wielokrotnie ze teoria swoje a praktyka swoje
to zastanawiam się czy jest sens robić tak głeboki wykop. W miejscowości w
której mieszkałem od kilkunastu lat stoją płoty z fundamentami posadowionymi
tylko ok. 30cm poniżej gruntu i nic sie nie dzieje. Wszelkie krawęzniki,
obrzeża itp również przecież nie są zakopane ponizej strefy przemarzania i
również mróz ich nie wysadza. Jaki więc sens robic fundament pod płot tak
głeboko.
Mogę przecież zrobic fundament na głebokośc 30cm a tylko same słubki
zabetonowac głebiej. Równiez doczytałem że teoretycznie słupki poinny byc
oddyletowane od fundamentu- jednak obserwujac stojace kilkanascie lat
ogrodzenia nie widziałem gdziekolwiek aby tak było robione.
    Prosze napiszcie co moze się złego dziać z płotem którego fundament jest
powyżej strefy przemarzania?
Dodam że płytszy o 50cm(30cm ponizej gruntu zamiast zalecanych 80cm)
fundament to mniej o 10metrów sześciennych betonu(długość ogrodzenia to ok
80metrów)



Glebokosc przemarzania zalezy od kilku parametrow. Przede wszystkim od rodzaju
gruntu; grunty sypkie przemarzaja plycej i skutki tego przemarzania w sensie
wysokosci wysadzania fundamentu do gory, sa mniejsze. Druga sprawa to
lokalizacja geograficzna; w rejonach polnocno-wschodnich Polski glebokosc
przemarzania jest najwieksza, zas na Slasku, Polsce centralnej mniejsza. I
trzecia sprawa to poziom zw. wody gruntowej; w miejscach gdzie jest on wysoki
i podciag kapilarny powoduje, ze tuz pod powierzchnia gruntu jest on
nawodniony, grunt przemarza do tej samej glebokosci ale skutki tego
przemarzania sa znaczaco gorsze. Potem rodzaj gruntu; sa grunty tzw.
wysadzinowe, to rozne pyly, gliny pylaste a nawet piaszczyste, w ich "porach"
czyli pustych przestrzeniach pomiedzy ziarnami, tworza sie ciagle kapilary a
te jak wiadomo moga podciagac wode do gory mawet na kilka metrow. Grunty te,
szczegolnie jako podloze drogowe sa bardzo wredne i w czasie mroznych zim
potrafia zdewastowac nawierzchnie, ktora nadaje sie do wymiany. Jest to
zjawisko nie do konca rozpoznane. Wg mojego rozeznania dziala tu
elektroosmoza, podciaganie wody w kapilarach pod wplywem bardzo malego
napiecia elektrycznego. Oczywiscie nikt bateryjki do gruntu nie przyklada, to
napiecie tworzy sie samo jako tzw. ogniwo stezeniowe powstajace wskutek
roznicy temperatur. Efektem tego jest zjawisko powstawania podcisnienia wody w
kontakcie z lodem powodujace, ze woda jest normalnie wciagana w lod i tam
zamarzajac podciaga nowa, w efekcie czego tworza sie w gruncie grube, nieraz
na kilka mm plyty, tafle lodowe,(soczewki lodowe). One tez wypieraja grunt do
gory ale nie to jest najwazniejsze. Najgorsze przychodzi wiosna kiedy ten lod
taje. Z  tych tafli lodowych tworzy sie woda, ktora nie miesci sie w porach
gruntu, nie ma czasu odplynac i ten grunt sie uplynnia, powstaje bloto, miekka
bryja, ktora praktycznie nie ma zadnej wytrzymalosci. Moze widziales kiedys
koleiny a potem przelomy nawierzchni drogowych powstajace na wiosne? to
wlasnie dlatego one powstaja.
 No ale wrocmy do Twoich slupkow. Wkopiesz je i zabetonujesz na te 30- 40 cm.
I przez kilka, moze nawet kilkanascie lat nic sie nie podzieje ale ktorejs
zimy przyjdzie mroz, nawet nie taki siarczysty ale bedzie sie utrzymywal dwa  
trzy tygodnie, to na te okolicznosc nie ma mocnych. On przemarznie do
tych "normowych" glebokosci i wysadzi wszystko. A sile Ci on ma przepotezna,  
kilkanascie, kilkadziesiat ton/m2. Te slupki wysadzi do gory o pare cm. I na
wiosne znowu moze sie nic nie podziac. Slupki beda trzymane siatka, one sobie
spokojnie po dwu tygoniach osiada i co prawda nie osiagna juz tej glebokosci
na ktorej byly, tylko pozostana nieco wyzej (tak jest z kamieniami, ktore
zawsze "rosna") ale sie nie przewroca, no moze troche od pionu odejda ale nic
sie wielkiego nie stanie. Natomiast slupki narozne to juz koniecznie zafunduj
jak w ksiazce pisze.
Gorzej jest z fundamentami budynkow, to wysadzenie spowoduje normalne spekanie
scian, ktorego juz nie naprawisz i te normowe glebokosci sa obligatoryjne.
 Te glebokosci przemarzania, ktore nazywasz teoretycznymi sa to glebokosci
tzw. obliczeniowe. I wcale nie sa one teoretyczne okreslane jakimis
skomplikowanymi wzorami, lecz powstale, okreslone na podstawie wielosetletnich
niekiedy obserwacji i nauki na bledach.  Podobnie jak te przypory narozne w
murowanych budynkach. Ale jak pisze, przez lata cale te glebokosci moga nie
byc i sttne a potem, byc moze nastepnej zimy moze sie okazac, ze jednak bylo
warto posadowic je glebiej.
Polska norma dot. fundamentow dopuszcza fundamentowanie, jak ja to nazywam "na
sasiada". Skoro sasiad zrobil tak i tak, i to juz te kilkadziesiat lat stoi i
nic sie nie dzieje, to nie widze powodow aby go racjonalnie nie skopiowac.
 Reasumujac, wykop, scislej wywierc jaknajglebsze dziury ale o srednicy jak
najmniejszej. Wtedy zuzyjesz mniej betonu a plot bedziesz przez lata mial
prosciutki i mocny. Jesli te slupki beda wykonane z rur (koniecznie
ocynkowanych), to betonuj je w ten sposob, ze na dno odwietru wsyp pol lopaty
piasku, ustaw na nim slupek (rure) pod sznurek i obetonuj. Chodzi o to aby
woda opadowa, ktora dostanie sie do wnetrza rury miala odplyw do gruntu a nie
stagnowala w nim bo jak w zimie zamarznie to ten slupek razem z betonem
rozsadzi.
Teraz murki. One moga byc posadowione plycej, ich glownym zadaniem jest na
ogol niedopuszczenie do ogrodu gryzoni a one rzedko ryja glebiej niz 40 cm. Z

fundamentem slupka a murkiem wykonac jakas prosta dylatacje bitumiczna. A
murki tez korzystnie byloby wykonac jaknajchudsze ale jak najglebsze i chociaz
kikoma drutami zazbrojone co by w polowie dlugosci nie popekaly.
 Pzdr.